Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
19-03-2024
DRUGI MECZ PÓŁFINAŁU DLA KATOWIC
W jastrzębsko-katowickiej bitwie o finał mamy idealny remis. W poniedziałkowy wieczór gospodarze Satelity Spodka pokonali nasz zespół 3:1 (0:0, 1:1, 2:0), a zatem w takim samym stosunku „oddali” podopiecznym Róberta Kalábera za niedzielną porażkę. Jastrzębianie otworzyli wprawdzie wynik golem Roberta Arraka, ale potem strzelali już tylko rywale. Teraz bój przenosi się na Jastor, gdzie widzimy się w czwartek i piątek o godz. 18:00.
Już pierwsza tercja pokazała nam, że obie ekipy na dobre „wkręciły się” w te półfinały. Wartkie akcje i krążek wędrujący od bramki do bramki mogły podobać się kibicom, ale nie przyniosły zmiany wyniku. Generalnie bohaterami premierowej partii byli Jakub Lackovič i John Murray, którzy zachowali czyste konta. W efekcie na otwarcie rezultatu czekaliśmy do drugiej odsłony.
Rozpoczęła się ona od pecha Bartosza Fraszki, który uderzył w Patryka Wajdę i pechowo rozciął skórę na twarzy. Gospodarze nacierali coraz mocniej, ale to jastrzębianie ucieszyli się z bramki, gdy po świetnym dograniu Emila Bagina kapitalny rajd lewym skrzydłem przeprowadził Robert Arrak i silnym strzałem między parkanami „Murarza” napoczął rywali. Podopieczni Jacka Płachty wyraźnie podrażnieni stratą gola ruszyli do ataku i w dwóch przypadkach zbyt ostro starali się pokonać Lackovicia. W jego obronie stanęli kolejno Jauhenij Kamienieu i Jakub Ižacký, przy czym w pierwszym przypadku sędziowie „zrównoważyli” kary, natomiast w efekcie drugiego jastrzębianie zmuszeni byli grać w osłabieniu. Obrońcy tytułu szybko wykorzystali tę sytuację, a wyrównanie uzyskał strzałem z bliska Shigeki Hitosato, którego idealnym dograniem obsłużył Benjamin Sokay. Mimo okazji z obu stron wynik do kolejnej przerwy nie uległ zmianie.
W trzeciej tercji tempo gry bynajmniej nie spadło, jednak tym razem lepszą skutecznością popisali się przeciwnicy. W 48. minucie nasz zespół mógł bowiem wyjść na prowadzenie, ale strzał Marcina Kolusza do... odsłoniętej już bramki Katowic jakimś cudem wybił jeden z obrońców. W kolejnych minutach więcej z gry mieli gospodarze, ale - co paradoksalne - pokonali Lackovicia po... kontrze. Kapitalny wyjazd spod bramki Murray'a zainicjował Ryan Cook, po czym naszą obronę wspólnie rozegrali Hampus Ollsson i Ben Sokay. Róbert Kaláber natychmiast wziął czas, zaś na półtora minuty przed syreną zdjął z tafli Lackovicia, jednak nie przyniosło to efektu. Na finiszu wynik ustalił Olsson, trafiając do opuszczonej już bramki.
Tym samym wyprawy do Katowic JKH GKS Jastrzębie kończy „z tarczą”, bowiem wywiezienie jednej wygranej ze Spodka należy uznać za bardzo dobry wynik.
Bramki:
0:1 (26.56) - Robert Arrak - Marcin Kolusz, Emil Bagin
1:1 (32.23) - Shigeki Hitosato - Grzegorz Pasiut, Benjamin Sokay (5/4)
2:1 (55.38) - Benjamin Sokay - Hampus Olsson, Ryan Cook
3:1 (59.27) - Hampus Olsson - Sam Marklund, Grzegorz Pasiut (do pustej bramki)
Skład JKH GKS Jastrzębie: Jakub Lackovič - Conor MacEachern, Patryk Wajda, Maciej Urbanowicz, Dominik Paś, Tuukka Rajamäki - Olli Petteri Viinikainen, Emil Bagin, Rastislav Špirko, Robert Arrak, Marcin Kolusz - Kamil Górny, Jakub Martiška, Jakub Ižacký (2), Filip Starzyński, Nicholas Ford - Jake Hamilton, Jauhenij Kamienieu (2), Michał Zając, Dominik Jarosz, Szymon Kiełbicki
Skład GKS Katowice: John Murray - Noah Delmas, Maciej Kruczek, Sam Marklund, Grzegorz Pasiut, Bartosz Fraszko - Kacper Maciaś, Aleksi Varttinen, Olli Iisakka (2), Joona Monto, Hampus Olsson - Jakub Wanacki, Ryan Cook, Miro Lehtimaki, Benjamin Sokay, Mateusz Bepierszcz - Mychaiło Kowalczuk, Shigeki Hitosato, Igor Smal, Mateusz Michalski



