03-10-2026

THL 26/27 - PRZEGRANA W KATOWICACH

Nie udało się hokeistom JKH GKS Jastrzębie uczcić jubileuszowego tysięcznego ekstraligowego meczu Macieja Urbanowicza i na tę okoliczność sprawić niespodzianki w Satelicie Spodka. W piątkowy wieczór nasz zespół musiał wprawdzie uznać wyższość faworyzowanego GKS Katowice, przegrywając - 2:3 (0:1, 2:2, 0:0), ale możemy chyba czuć niedosyt - szczególnie po tej udanej pogoni w drugiej tercji. Na plus zapisujemy dwa gole Joonasa Savolainena - to pierwsze fińskie trafienia dla JKH GKS w tym sezonie.
 
Pierwsza odsłona piątkowych derbów nie była udana dla podopiecznych Rafała Bernackiego. Gospodarze oddali dwa razy więcej strzałów, a co gorsza - jeden z pierwszych z nich w 5. minucie autorstwa Michała Kosmędy zaskoczył Paavo Hölsę, który nie opanował koziołkującego po jego stroju krążka. Na szczęście w kolejnych minutach nasz fiński golkiper ''odkupił winę'', znakomicie zatrzymując co najmniej dwie ''setki'' gospodarzy. Szczególnie okazała była podwójna interwencja z 17. minuty, gdy Hölsä nie tylko wybronił strzał przeciwnika, ale również niemal pewną dobitkę.
 
W drugiej partii nasz zespół zagrał o wiele lepiej, choć początek znów należał do zespołu trenera Jacka Płachty. W 23. minucie tuż po karze dla Karola Mosia strzałem z dystansu popisał się Pontus Englund, a zasłonięty Hölsä nie zdążył z interwencją. Wydawało się, że katowiczanie pójdą za ciosem, a tymczasem goście rozpoczęli szaloną pogoń - najpierw w 29. minucie podczas przewagi Joonas Savolainen kapitalnie przymierzył z okolic bulika, wykorzystując odrobinę wolnego miejsca po prawej flance. Następnie w 38. minucie ten sam zawodnik świetnie dobił strzał Marka Charváta z najbliższej odległości i tym samym wyrównał stan meczu. Faktem jest jednak, że w tej części spotkania nasi hokeiści mogli pokusić się o więcej, grając przez kilka dobrych minut w przewagach, w tym również przez kilkadziesiąt sekund w podwójnej. Niestety, po wyrównaniu z kolei to jastrzębianie ''nie dobili'' konkurentów, pozwalając im na powrót na prowadzenie, gdy na półtora minuty przed syreną Hölse pokonał Stephen Anderson przecinając strzał kolegi.
 
Po strzelaninie w drugiej tercji trenerzy obu ekip najwyraźniej postanowili polecić swoim podopiecznym zwarcie szyków w defensywach, bowiem ostatnia część zawodów zdecydowanie bardziej przypominała ''hokejowe szachy''. Świetnie spisywali się Paavo Hölsä i Connor Lacouvée, których napastnicy starali się razić głównie uderzeniami z dystansu. Niestety, wynik tego dnia nie uległ już zmianie. Gospodarze postawili na ''obronę przed ofensywę'' i w istocie nie pozwalali gościom na rozwinięcie skrzydeł. Na finiszu Rafał Bernacki przywołał wprawdzie Hölsę z lodu, jednak ani ''sześciu na pięciu'', ani czas dla naszej ekipy nie przyniosły efektu. Trzy punkty pozostały w Satelicie Spodka, a trener Płachta mógł odetchnąć z ulgą po przełamaniu impasu.
 
 
Bramki:
1:0 (04.59) - Michał Kosmęda - Jacob Lundegård, Joona Monto
2:0 (22.40) - Pontus Englund - Patryk Wronka, Jakub Hofman (5/4)
2:1 (28.33) - Joonas Savolainen - Marek Charvát, Aku Alho (5/4)
2:2 (37.29) - Joonas Savolainen - Marek Charvát, Aku Alho
3:2 (38.38) - Stephen Anderson - Brock Bremer, Pontus Englund
 
 
Skład JKH GKS Jastrzębie: Paavo Hölsä - Aku Alho, Patryk Hanzel, Joonas Savolainen, Jake Stella, Mirro-Pekko Saarelainen - Peter Bezuška, Emil Bagin, Maciej Urbanowicz, Bartłomiej Stolarski, Martin Kasperlík - Jakub Onak, Marek Charvát, Radosław Nalewajka, Karol Moś (4), Oskar Laszkiewicz - Jakub Adámek, Szymon Bieniek, Mikołaj Osiadły, Dominik Kolat, Wiktor Zając
 
Skład GKS Katowice: Connor Lacouvée - Pontus Englund, Jacob Lundegård, Patryk Kręzołek, Patryk Wronka, Jakub Hofman - Ethan Cap (2), Matthew Sredl, Bartosz Fraszko, Stephen Anderson, Brock Bremer - Joona Huttula, Kacper Maciaś (4), Miro Ruokonen (2), Joona Monto, Jonasz Hofman - Błażej Chodor, Michał Kosmęda, Krzysztof Centkowski, Adam Hornik
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'

Żródło:

www.jkh.pl