18-03-2018

WIELKI REWANŻ JANA BŁACHOWICZA

Jan Błachowicz stoczył wczoraj świetną walkę na gali UFC 'Fight Night 127' w Londynie.
Przeciwnikiem naszego zawodnika był Anglik Jimi Manuwa, z którym już raz mierzył swoje siły, a konkretnie 11 kwietnia 2015 w Krakowie.
Wówczas lepszy był Manuwa, który wygrał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 30:27, 29:28).

Faworytem tego starcia był Manuwa (czwarty w rankingu kategorii półciężkiej federacji Ulimate Fighting Championship / Błachowicz w tym rankingu był do wczoraj siódmy). 

Pierwsza runda pojedynku było typowo 'pięściarska'. Manuwa uderzał mocno, ale nasz zawodnik wytrzymał napór rywala, a następnie przeszedł do kontrofensywy. W połowie rundy 'Książę Cieszyński' po niezłej kombinacji czterech ciosów posłał rywala na deski. Wyraźnie oszołomiony Anglik przeszedł do klinczu, dzięki czemu dotrwał do końca tej odsłony.

Drugą część pojedynku Błachowicz rozpoczął od obalenia Anglika do parteru. Niestety, z tej akcji niewiele wynikło. Następnie reprezentant gospodarzy kilka razy mocno trafił naszego zawodnika. W rewanżu Błachowicz ponownie sprowadził Manuwę do parteru, gdzie próbował duszenia za pleców. Nieskutecznie. Końcówka tego starcia należała do 'Poster Boya', który popisał się serią wysokich i niskich kopnięć.

W trzeciej odsłonie obaj zawodnicy byli już mocno zmęczeni, przez co ich aktywność sprowadzała się do oddawania pojedynczych ciosów. W ostatniej akcji walki Błachowiczowi udało się ponownie powalić rywala, dzięki czemu ostatnie sekundy pojedynku 'przeleżał' na Manuwie.

Teraz o losach pojedynku musieli zadecydować sędziowie. Ci jednogłośnie (30:28, 30:28, 30:27) wskazali na zwycięstwo Jana Błachowicza, dla którego była to piąta wygrana (trzecia z rzędu) w swojej dziewiątej walce w najbardziej prestiżowej federacji MMA na świecie (wcześniej pokonał Ilira Latifiego, Igora Pokrajaca, Devina Clarka i Jareda Cannoniera). Zarazem było to dwudzieste drugie zwycięstwo w zawodowej karierze naszego zawodnika.

Wszystko wskazuje na to, że 'Książę Cieszyński' w następnej walce zmierzy się z kolejnym 'topowym' zawodnikiem federacji UFC. Kto wie być może będzie to nawet aktualny posiadacz pasa - Daniel Cormier.

Autor:

SRiWR 'OLZA'