08-01-2018

WYGRANA PO DOGRYWCE Z GKS TYCHY

JKH GKS Jastrzębie w końcu znalazł sposób na GKS Tychy. Po fantastycznym widowisku jastrzębianie pokonali zespół z "piwnego" miasta po dogrywce 3:2 (1:0, 1:1, 0:1, 1:0).
 
Na starcie z Tychami do składu JKH GKS wrócił Martin Vozdecký, który nie wystąpił w wygranym przez JKH meczu z Cracovią (4:3 po karnych) z powodu choroby. Od gry musiał odpocząć natomiast Jakub Gimiński, który pod Wawelem mocno poobijał sobie żebra.
 
Zanim sędzia pierwszy raz rzucił krążek na lód, na tali Jastoru odbiła się miła uroczystość. Przedstawiciel firmy Sport Rebel, Sławomir Wieloch wręczył Leszkowi Laszkiewiczowi kij, by uhonorować trafienie numer pięćset na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce. Ta bramka padła w grudniowym meczu, gdy JKH podejmował na Jastorze MH Automatykę Gdańsk (22 grudnia), a Laszkiewicz ustalił wynik meczu na 3:1 dla JKH.
 
Derbowy mecz z Tychami przyciągnął na trybuny Jastoru komplet widzów. Ci, którzy przyszli w niedzielny wieczór na lodowisko w Jastrzębiu nie mogli się nudzić. Premierowa odsłona przyniosła sporo emocji. W 11. minucie bliski otwarcia wyniku był Radosław Galant, ale Ondřej Raszka wyszedł obronną ręką z opresji. W końcowych fragmentach pierwszej tercji zaatakowali jastrzębianie. Powodzeniem zakończyła się akcja braci Radosława i Łukasza Nalewajków oraz Jakuba Kubeša z 20. minuty. Pierwszy z bliźniaków, Radosław wyłożył krążek Kubešowi, który mocno huknął z niebieskiej, a że po drodze krążka był jeszcze Łukasz musiało być 1:0 dla gospodarzy, bo kapitan JKH skutecznie przeszkodził Johnowi Murray'owi.
 
Drugą tercję lepiej zaczęli tyszanie, którzy szybko chcieli odrobić straty do rywala. Ondřej Raszka długo wychodził bez szwanku z pojedynków z napastnikami GKS-u, ale do czasu. W 34. minucie, gdy czeski golkiper po długim naporze rywali stracił kij, krążek w bramce umieścił Jarosław Rzeszutko i mieliśmy remis 1:1. Taki stan utrzymał się do 38. minuty spotkania, gdy Leszek Laszkiewicz zakręcił tyską obroną i pewnym strzałem w długi róg zdobył swoją setną bramkę w ekstralidze dla JKH GKS Jastrzębie, który tym samym objął prowadzenie 2:1.
 
Ostatnia odsłona przebiegała pod dyktando przyjezdnych. GKS Tychy długo walczył o remis, który udało się uzyskać dopiero w 54. minucie podczas gry w przewadze. Sędziowie musieli skorzystać z nagrania wideo, by potwierdzić trafienie Michaela Kolarza, po którym "zapachniało" dogrywką. Zanim jednak zabrzmiała końcowa syrena na tafli zaiskrzyło pomiędzy Kamilem Świerskim i Jakubem Witeckim. W konsekwencji napastnik Tychów musiał udać się do szatni, bo wdał się jeszcze w utarczki z kibicami.
 
Dogrywkę jastrzębianie rozpoczęli od gry w przewadze, bo siedem sekund przed upływem regulaminowych 60. minut na ławkę kar udał się jeszcze Adam Bagiński. Mecz rozstrzygnął się, gdy zespoły grały w równowadze, a decydujący cios zadał Jakub Kubeš wykorzystując przytomne zagranie Leszka Laszkiewicza.


Bramki:
1:0 (19:39) - Łukasz Nalewajka - Jakub Kubeš, Radosław Nalewajka
1:1 (33:05) - Jarosław Rzeszutko - Adam Bagiński
2:1 (37:11) - Leszek Laszkiewicz - Martin Vozdecký
2:2 (53:54) - Michael Kolarz (5/4)
3:2 (63:00) - Jakub Kubeš - Leszek Laszkiewicz, Łukasz Nalewajka


Skład JKH GKS Jastrzębie: Ondřej Raszka - Jakub Michałowski (2), Ivan Jankovič, Leszek Laszkiewicz, Dominik Paś, Martin Vozdecký - Vladimír Lukáčik, Ján Homér (4), Krzysztof Bryk, Tomasz Kulas, Richard Bordowski (2) - Jakub Kubeš, Patryk Matusik, Łukasz Nalewajka, Kamil Wróbel, Radosław Nalewajka - Tobiasz Bigos, Kordian Chorążyczewski, Kamil Świerski (6), Dominik Jarosz, Patryk Pelaczyk

Skład GKS Tychy: John Murray - Bartłomiej Pociecha, Bartosz Ciura, Jakub Witecki (6+30), Radosław Galant, Mateusz Bepierszcz (2) - Michael Kolarz, Kamil Górny, Mateusz Gościński, Jarosław Rzeszutko, Adam Bagiński (2) - Michał Kotlorz, Ilja Kaznadziej (2), Kacper Guzik, Michael Cichy, Alex Szczechura - Remigiusz Gazda, Michał Woźnica, Filip Komorski, Patryk Kogut


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'