07-02-2019

WYJAZDOWA WYGRANA Z MISTRZEM POLSKI

W rozegranym wczoraj meczu XVIII kolejki siatkarskiej Plus Ligi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe PGE Skrę Bełchatów 3:1 (27:25, 20:25, 25:23, 29:27).
 
Pierwszy punkt we wczorajszym spotkaniu zdobył środkowy bloku zespołu gospodarzy Jakub Kochanowski. Gospodarze od samego początku spotkania starali się wywierać na naszym zespole presję w polu serwisowym i po asie Piotra Orczyka wyszli na dwupunktowe prowadzenie (5:7). Kiedy przewaga mistrzów Polski wzrosła do trzech 'oczek', Roberto Santilli zareagował przerwą na żądanie. Po pauzie Pomarańczowi wyrównali stan seta, ale miejscowi raz jeszcze przycisnęli. Ekipa z Bełchatowa świetnie broniła i wyprowadzała skuteczne kontry. Nasz zespół zdołał jednak powstrzymać gospodarzy, a następnie za sprawą efektownego bloku Dawida Konarskiego na Renee Teppanie objęli prowadzenie (14:13). W kolejnym fragmencie seta walka toczyła się punkt za punkt, ale gospodarze raz jeszcze zerwali się do ataku i odskoczyli na dwa punkty (18:20). I tym razem Pomarańczowi nie pozwoli przeciwnikom zbytnio się rozpędzić i za sprawą Christiana Fromma wyrównali stan seta po 22. W kolejnej akcji dobrze grający wcześniej Teppan wyraźnie przestrzelił w ataku (23:22). W tym momencie trener Roberto Piazza wziął przerwę na żądanie. Błąd serwisowy Kochanowskiego dał naszej ekipie pierwszego setbola, ale Skra zdołała się wybronić. Teppan i jego popsuty serwis dały nam jastrzębianom szansę na skończenie partii, ale i tym razem Fromm popełnił błąd w zagrywce. Na szczęście za trzecim razem Lukas Kampa zatrzymał blokiem Milana Katicia.
 
Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia PGE Skry 2:0. Nasza drużyna szybko wyrównała wynik dzięki dwóm akcjom Fromma. Kiedy miejscowi ponownie objęli dwupunktowe prowadzenie, skutecznym atakiem znów odpowiedział im niemiecki przyjmujący JW. W dalszej części meczu mistrzowie Polski zyskali nawet trzypunktowy zapas (6:9, 9:10, 8:11), ale akcje Fromma i Konarskiego umożliwiły Pomarańczowym zmniejszenie strat do jednego punktu. Niestety, na krótko. As serwisowy Katicia znów dał rywalom wyraźną przewagę (10:13). Przy stanie 11:14 doszło do zmiany na pozycji atakującego w zespole JW. Dawida Konarskiego zastąpił Jakub Bucki. Wkrótce potem szkoleniowiec naszej drużyny musiał zareagować przerwą na żądanie, bo przewaga na korzyść PGE Skry wynosiła już cztery 'oczka' (11:14). Po przerwie Kochanowski dołożył asa serwisowego. Przy takim zapasie punktowym mistrzom Polski grało się swobodnie. Chociaż Pomarańczowi nie złożyli broni (świetny Bucki), to jednak ciężko im było dojść rywali (16:19). Przy wyniku 17:22 za zablokowanego wcześniej przez Katicia Fromma wszedł na boisko Wojciech Ferens. Gospodarze do końca nie zwolnili już tempa i po akcji,  w której Bucki pomylił się na zagrywce, wyrównali stan meczu na 1:1.
 
Na trzeciego seta Pomarańczowi wyszli w składzie z Buckim oraz Ferensem. I już na samym wstępie tej odsłony Julien Lyneel popisał się asem serwisowym. Za moment Dawid Gunia wygrał przepychankę na siatce z Grzegorzem Kosokiem, a następnie po kontrze Bucki trafił po skosie w boisko. Kolejna udana kontra jastrzębian (świetna obrona Jakuba Popiwczaka i pewny atak Buckiego) dały naszej drużynie prowadzenie 7:3. Po czasie wziętym przez trenera Piazzę Teppan przestrzelił w aut (8:3). Naszego drugiego atakującego z pola serwisowego 'zdjął' dopiero Katić. Pochodzący z Przysuchy 'bombardier' JW nadal jednak robił swoje w ofensywie (10:5). Bełchatowianie wzmocnili jednak serwis (Katić, a potem Kochanowski) i przewaga przyjezdnych stopniała już tylko do dwóch punktów (11:9). Na szczęście na posterunku był wówczas Bucki (12:9, 13:9). Mistrzowie Polski pokazali klasę i za sprawą skutecznej gry blokiem Karola Kłosa i asa serwisowego Teppana doprowadzili do wyrównania, a zaraz potem objęli prowadzenie. Po asie serwisowym Kłosa przewaga bełchatowian wzrosła do dwóch punktów (15:17). Jastrzębski Węgiel zdołał wyrównać rezultat seta po 18. Odtąd obie drużyny wymieniały się regularnymi ciosami. Wojnę nerwów początkowo lepiej przetrwali gospodarze, którzy znów wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Na kąśliwe zagrywki Orczyka, które dały prowadzenie Skrze, potężnym serwisem odpowiedział Bucki (23:23). Po czasie wziętym przez trenera Piazzę Teppan pomylił się w ofensywie, dając naszej drużynie piłki setowe. Jastrzębianie wykorzystali pierwszą z nich za sprawą, znakomitego w polu serwisowym, Buckiego.
 
Czwarta odsłona rozpoczęła się od potężnego ataku bohatera trzeciej partii Buckiego. Później jednak nasi rywale zaczęli odgryzać się skutecznymi akcjami swoich środkowych (najpierw as Kochanowskiego, a potem siatkarski 'gwóźdź' autorstwa Kłosa) i było 5:4 dla PGE Skry. Za moment Kłos popsuł jednak serwis i na tablicy wynik pojawił się remis po 6. Kolejna część seta to wyrównana walka punkt za punkt do stanu 11:11. Później jednak nasi przeciwnicy poprawili grę blokiem, czego efektem był wynik 11:14. Po czasie wziętym przez trenera JW, głównie dzięki Lyneelowi, goście wreszcie zrobili przejście. Przy stanie 15:17 raz jeszcze przypomniał o sobie Bucki, który znów posłał na stronę przeciwników asa (16:17)! Jednak do wyrównania jastrzębianie doprowadzili znacznie później, kiedy to po kontrze Lyneela wyświetlił się rezultat 19:19. Niezwykle zacięta końcówka (19:21, 21:21, 21:23, 23:23). W tym fragmencie świetnie zaprezentował się Lyneel. Francuz najpierw w nieprawdopodobnych okolicznościach skończył atak z piłki sytuacyjnej, a potem zaserwował tak, że rywale oniemieli (24:23). Bełchatowianie znaleźli się pod murem, ale walczyli dzielnie, broniąc cztery piłki meczowe. Za piątym razem byli już bezradni.
 
MVP spotkania wybrany został Jakub Bucki.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Lukas Kampa (1), Julien Lynell (19), Grzegorz Kosok (4), Dawid Konarski (7), Christian Froom (7), Dawid Gunia (5), Jakub Popiwczak (libero) - Jakub Bucki (21), Wojciech Ferens (5)

Skład PGE Skry Bełchatów: Karol Kłos (15), Grzegorz Łomacz (1), Milan Katić (16), Jakub Kochanowski (9), Renee Teppan (18), Piotr Orczyk (14), Kacper Piechocki (libero) - Kamil Droszyński, Mariusz Wlażły, Robert Milczarek


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'