25-11-2024

ZADECYDOWAŁA KOŃCÓWKA

Nie udało się hokeistom JKH GKS Jastrzębie podtrzymać zwycięskiej passy nad GKS Tychy. W niedzielny wieczór nasz zespół dość pechowo przegrał na Stadionie Zimowym 1:3 (0:1, 1:0, 0:2), tracąc decydujące gole na samym finiszu zawodów. Honorowe trafienie dla jastrzębian zapisał na swoje konto Hannu Kuru, który po profesorsku wykończył akcję w osłabieniu. W efekcie porażki w Tychach oraz innych rozstrzygnięć podopieczni Róberta Kalábera wypadli - miejmy nadzieję tylko chwilowo - z podium Tauron Hokej Ligi.
 
Niedzielne derby były bardzo wyrównane i bez wątpienia mogły się podobać. Z tafli poleciało wiele ''iskier'', ale... co było na lodzie, pozostało na lodzie. Na pewno jednak obie ekipy mogą mieć do siebie pretensje o skuteczność w przewagach, bowiem spośród ośmiu kar żadna nie zakończyła się golem, w czym sporą zasługę mieli Tomáš Fučík i Maciej Miarka, który zastąpił w naszej bramce Vilho Heikkinena i spisał się bardzo przyzwoicie.
 
Wynik otworzył w 7. minucie bohater dnia Bartłomiej Pociecha, który otrzymawszy podanie z lewego skrzydła huknął spod niebieskiej wprost w okienko jastrzębskiej bramki.
 
Na kolejne trafienie czekaliśmy do 25. minuty i było ono dziełem wspomnianego Hannu Kuru. Ale po kolei - najpierw Szymon Kiełbicki powędrował na ławkę kar za rzekomy atak na Tomáša Fučíka, który zresztą zakończył się szarpaniną... Bartosza Ciury i Macieja Urbanowicza. W tymże osłabieniu kapitalnym podaniem spod naszej bramki popisał się Aleksi Mäkelä, z czego skorzystał Hannu Kuru, w wybitny sposób wyprowadzając w pole Fučíka. W 28. minucie mogliśmy ucieszyć się po raz drugi, gdy podczas kary dla Dominika Pasia (obecnie tyszanina) Mark Kaleinikovas pocelował w słupek bramki gospodarzy. Niebawem to rywale mieli prawo narzekać, gdy wracający do gry ''Pasiu'' zmarnował sytuację sam na sam z Miarką.
 
Maciej Miarka mógł zresztą zostać bohaterem końcówki zawodów, gdyby nie... mnóstwo pecha. Oto bowiem w 56. minucie tyszanie wrócili na prowadzenie za sprawą Jana Krzyżka, któremu... ''zszedł'' krążek z kija i w tak nieprawdopodobny sposób zakoziołkował, że zmylił wszystkich, łącznie zapewne z samym strzelcem gola. Następnie Miarka fantastycznie wybronił strzał Mathiasa Lehtonena i ta interwencja bez wątpienia będzie ozdobą niedzielnej kolejki. Niestety, nasz zespół pozostał w grze tylko na kilkadziesiąt sekund, po których rzucając wszystkie siły na atak nadzialiśmy się na kontrę wykończoną przez Bartłomieja Pociechę i Joonę Monto.
 
Teraz przed naszymi hokeistami kilka dni na ''poukładanie głów'' przed końcówką trzeciej rundy. W derbach z Katowicami i Tychami nie byli zespołem gorszym, ale konto punktowe pozostało bez zmian. Trzech porażek z rzędu w tym sezonie jeszcze JKH GKS Jastrzębie nie zanotował, a zatem w piątek przeciw KH Enerdze Toruń będziemy liczyć na przełamanie.
 
 
Bramki:
1:0 (06.11) - Bartłomiej Pociecha - Mathias Lehtonen, Joona Monto
1:1 (24.06) - Hannu Kuru - Aleksi Mäkelä (4/5)
2:1 (55.35) - Jan Krzyżek - Mateusz Gościński, Aapo Ahola
3:1 (58.51) - Bartłomiej Pociecha - Joona Monto, Rasmus Heljanko
 
 
Skład JKH GKS Jastrzębie: Maciej Miarka - Taneli Ronkainen (2), Aleksi Mäkelä, Mark Kaleinikovas, Hannu Kuru, Teemu Pulkkinen - Jakub Žůrek (2), Emil Bagin, Martin Kasperlík, Roman Rác (2), Szymon Kiełbicki (2) - Vratislav Kunst, Patryk Hanzel, Maciej Urbanowicz, Łukasz Nalewajka, Radosław Nalewajka - Kamil Górny, Niki Blomberg, Kamil Górny, Jan Sołtys, Jakub Ślusarczyk, Michał Zając
 
Skład GKS Tychy: Tomáš Fučík - Olli Kaskinen, Olaf Bizacki, Mathias Lehtonen, Joona Monto, Bartłomiej Jeziorski - Olli-Petteri Viinikainen, Mateusz Bryk, Alan Łyszczarczyk, Filip Komorski, Rasmus Heljanko - Bartłomiej Pociecha (2), Bartosz Ciura, Mark Viitanen (2), Wiktor Turkin, Dominik Paś (4) - Aapo Ahola, Jan Krzyżek, Daniła Larionovs, Mateusz Ubowski, Mateusz Gościński
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'