22-01-2018

BEŁCHATÓW ZDOBYTY

W meczu XVIII kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe PGE Skrę Bełchatów 3:2 (22:25, 25:16, 18:25, 25:21, 15:10).

Pierwszy punkt w niedzielnym spotkaniu zdobył Milad Ebadipour, który ustrzelił zagrywką Jasona De Rocco. Po udanym ataku Macieja Muzaja było 2:2, zaś kiedy Salvador Hidalgo Oliva przedarł się przez potrójny blok, na tablicy pojawił się rezultat 3:3. Z walki punkt za punkt rywale 'oderwali się' po autowym ataku Muzaja (4:6). Nasz atakujący szybko się zrehabilitował i za moment za jego sprawą był już remis 6:6. Wejście Ebadipoura w pole serwisowe spowodowało, że gracze PGE Skry ponownie zbudowali kilkupunktową przewagę. Irańczyk wprawdzie nie zdobywał punktów bezpośrednio, ale nasza ekipa miała kłopot z czystym przyjęciem jego serwisu. Po czasie wziętym przez nowego trenera Jastrzębskiego Węgla Ferdinando 'Fefe' De Giorgiego Pomarańczowi zaczęli odrabiać straty. Tym razem dobrą robotę na zagrywce wykonywał Wojciech Sobala (10:10). Po autowym ataku Mariusza Wlazłego w kontrze Jastrzębski Węgiel objął prowadzenie w secie (13:12). Sytuacja na korzyść gospodarzy odwróciła się po kąśliwym serwisie Karola Kłosa (14:15). Za moment goście znów byli 'z przodu', bo Muzaj pewnie zwieńczył kontratak (17:16). Niestety potem, podobnie jak we wcześniejszych fragmentach seta, przyjezdni znów mieli kłopot z opanowaniem serwisów Ebadipoura (18:20). Nie pomógł nawet czas wzięty przez trenera. Irańczyk trafiał w boisko idealnie (18:21). Przy stanie 21:23 arbiter podjął kontrowersyjną decyzję, odgwizdując Jasonowi De Rocco błąd w ataku. W ostatniej akcji seta Wlazły zaatakował w swoim stylu, nie dają szans naszym blokującym.

Końcówka premierowej partii na szczęście nie podłamała Pomarańczowych. Nasz zespół świetnie otworzył drugą partię dzięki skutecznej grze blokiem (3:1). Nasza drużyna sukcesywnie powiększała przewagę (9:5). Trener Roberto Piazza próbował reagować przerwą na żądanie, ale nie przynosiło to zamierzonego skutku. Po asie serwisowym wynik brzmiał 14:7, natomiast chwilę później było już 16:8. Pomarańczowi budowali swoją dobrą grę od porządnej zagrywki, zaś goście psuli sporo serwisów w tej części meczu. Zaskakujący rywali atak Lukasa Kampy z drugiej piłki oznaczał rezultat 19:12 dla Jastrzębskiego Węgla. Konsekwentnie grający jastrzębianie spokojnie kontrolowali przebieg seta i po punktowej zagrywce Muzaja zyskali pierwsze setbole (24:16). Nasz atakujący już pierwszą z szans na skończenie seta zamienił na wygraną w partii, a uczynił to posyłając na stronę gospodarzy asa serwisowego.
 
Po 10-minutowej przerwie jako pierwsi punkt zdobyli Pomarańczowi, a konkretnie Sobala. Kiedy Oliva zaserwował asa, wynik brzmiał 4:3 dla JW. Rezultat na korzyść PGE Skry odwrócił Wlazły, który potężnym serwisem odrzucił nasz zespół od siatki (5:7). Po czasie wziętym przez trenera De Giorgiego, kapitan bełchatowskiej drużyny raz jeszcze dołożył dwa asy (5:9). Ten wynik spowodował, że na placu gry pojawił się Rodrigo Quiroga, który zmienił Olivę. W kolejnej akcji przyjezdni zrobili przejście, ale wkrótce potem gospodarze znów mieli pięć punktów w zapasie (6:11). To był set Wlazłego, który był nie do zatrzymania dla naszych siatkarzy. Dwa błędy gospodarzy (najpierw Grzegorz Łomacz zepsuł serwis, a następnie Srečko Lisinac wystrzelił w ataku w aut) zmniejszyły straty JW do trzech 'oczek' (10:13). Niebawem było jeszcze lepiej, bo Bartosz Bednorz dotknął siatki i różnica wynosiła już tylko dwa punkty (13:15). Nasza drużyna nie zdołała jednak pójść za ciosem, bowiem swoje na zagrywce zrobił Bednorz (14:20). Rozpędzonej Skry przyjezdni nie byli już w stanie powstrzymać, która po akcji Lisinaca (as) rozstrzygnęła trzecią odsłonę na swoją korzyść.

Początek czwartej partii to regularna wymiana ciosów. Po obu stronach siatki świetnie prezentowali się skrzydłowi. Kiedy klasę pokazał Sobala (znakomity blok na Kłosie), jastrzębianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (8:6). Wicemistrzowie Polski szybko wyrównali stan seta, a za moment dzięki Bednorzowi zyskali jednopunktową przewagę (8:9). Po efektownej kontrze zwieńczonej atakiem Olivy z szóstej strefy, nasz zespół odzyskał prowadzenie (10:9). Czujność Pomarańczowych na siatce dała wynik 13:11 (efektowny blok na Ebadipourze). W kolejnej części seta ilekroć goście mieli dwupunktową zaliczkę, to w następnej akcji rywale zmniejszali dystans do jednego punktu. Chociaż bełchatowianie wyrównali stan seta po 17:17, zespół dowodzony przez trenera De Giorgiego zdołał ponownie odskoczyć na dwa punkty (19:17). Po czasie wziętym przez trenera Piazzę, Pomarańczowi pomyślnie rozegrali kapitalną kontrę (20:17). Bełchatowianie twardo naciskali, ale as serwisowy Sobali ponownie dał nam głębszy oddech (22:19). Kiedy w następnej akcji Wlazły przestrzelił w ataku, było jeszcze lepiej (23:19). Po czasie wziętym przez trenera Piazzę, Ebadipour 'zdjął' z zagrywki Sobalę. Pierwszą piłkę setową w czwartej odsłonie goście zyskali za sprawą zmiennika Damiana Borucha. W ostatniej akcji seta Oliva zatrzymał blokiem Ebadipoura 

Pierwszy fragment tie-breaka to regularna bitwa, której ozdobą był potężny 'gwóźdź' siatkarski wbity po stronie PGE Skry przez De Rocco (4:4). Po bloku Muzaja na Kłosie drużyny zmieniły się stronami, a wynik wówczas brzmiał 8:6 dla Jastrzębskiego Węgla. Po zmianie stron Oliva zatrzymał pojedynczym blokiem Wlazłego (!), na co Piazza zareagował wzięciem przerwy na żądanie (9:6). W następnej akcji Muzaj kapitalnie zachował się w kontrataku (10:6). Nasi siatkarze grali jak natchnieni, po raz kolejny stawiając skuteczny blok, tym razem na Szymonie Romaciu (11:6)! Wicemistrzowie Polski łatwo nie odpuścili (11:8), ale na szczęście Pomarańczowi uciekli z niewygodnego ustawienia z Lisinacem na zagrywce. Nasz zespół był tak pozytywnie nakręcony, że nic nie było w stanie go powstrzymać (13:9). Autowa zagrywka w wykonaniu Epadipoura dała naszej drużynie meczbole. As Olivy zamknął partię i cały mecz w stosunku 3:2!


Sklad Jastrzębskiego Węgla: Jason De Rocco (7), Wojciech Sobala (10), Maciej Muzaj (22), Salvador Hidalgo Oliva (18), Grzegorz Kosok (3), Lukas Kampa (1), Jakub Popiwczak (libero) - Marcin Ernastowicz, Rodrigo Quiroga, Damian Boruch (1), Patryk Strzeżek, Karol Gdowski (libero)

Skład Skry Bełchatów: Milad Ebadipour (12), Srečko Lisinac (6), Mariusz Wlazły (19), Bartosz Bednorz (15), Karol Kłos (11), Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (libero) - Milan Katić, Szymon Romać (1), Marcin Janusz, Patryk Czarnowski (4)



Źródło: www.jastrzeskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'