10-10-2004

BESKID SKOCZÓW - POLONIA MARKLOWICE - 1:5

Piłkarze Beskidu Skoczów doznali w meczu X kolejki rozgrywek drugiej grupy IV ligi śląskiej dotkliwej porażki z KS Polonia Marklowice 1:5 (1:3).
Wyjazdowy mecz w Marklowicach rozpoczął się szczęśliwie dla podopiecznych Krzysztofa Sornata. Nie minęło 120 sekund gry, gdy Łukasz Kisiała idealnie obsłużył wychodzącego na czystą pozycję Damiana Szczęsnego, a ten nie miał najmniejszych kłopotów z pokonaniem bramkarza gospodarzy.
Jednak tuż po wznowieniu gry Marek Powiecko, wykorzystując zamieszanie pod bramką Ireneusza Trojanowskiego, wyrównał.
W 15 minucie gry, efektowną akcję przeprowadził Powiecko, który minął jak w narciarskim slalomie kilku zawodników Beskidu, ale zamiast gola napastnik gospodarzy wywalczył rzut rożny. Co się odwlecze, to nie uciecze, mówi przysłowie. Tak też się stało na boisku w Marklowicach. Róg wybijał Powiecko, piłka trafiła do Michała Skupnia, a ten efektownym strzałem z 18 metrów pokonał Trojanowskiego.
Kilkanaście minut później było już 3:1 dla Polonii, po bramce Dariusza Halszki.
W 40 minucie Halszka był bliski zdobycia czwartej bramki dla swojej drużyny. W pojedynku sam na sam lepszy jednak okazał się goolkiper Beskidu.

W przerwie trener Sornat dokonał dwóch zmian, ale na nic się one nie zdały. Co gorsza w 48 minucie meczu, boisko musiał opuścić Michał Kurzeja, który zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Napór gospodarzy rósł z minuty na minutę. Wspaniale bronił Trojanowski, ale w końcówce był bezradny wobec strzałów Dariusza Halszki i Macieja Skupnia.

Bramki: Damian Szczęsny (2) - Marek Powiecko (3), Michał Skupień (16), Dariusz Halszka - 2 (28 i 85), Maciej Skupień (87)

Skład Beskidu: Trojanowski - Ihas, Marszolik, Misztal, Kurzeja - Kołder, Kruszka (46 Chrapek), Rafał Bystroń, Kisiała (46 Radosław Bystroń) - Szczęsny, Krupa

Autor:

Informacja SRiWR "OLZA"