31-01-2025

BEZ PUNKTÓW W KATOWICACH

Coraz więcej czynników wskazuje na to, że do fazy play-off JKH GKS Jastrzębie przystąpi jednak z czwartego miejsca. W czwartkowy wieczór po niezwykle zaciętym i naprawdę niezłym derbowym widowisku drużyna z Jastrzębia-Zdroju przegrała w Satelicie Spodka z GKS Katowice 2:3 (1:1, 0:2, 1:0), a to oznacza, że mający w zapasie spotkanie więcej rywale z podium mają już dość spory margines błędu.
 
Derby w Satelicie Spodka lepiej rozpoczęły się dla gospodarzy, którzy już w 5. minucie objęli prowadzenie. Stało się tak za sprawą uderzenia spod niebieskiej Albina Runessona, które jakimś sposobem znalazło lukę w gąszczu zawodników obu ekip kotłujących się przed Vilho Heikkinenem. Na to trafienie podopieczni Róberta Kalábera odpowiedzieli niespełna dziesięć minut później, gdy po kapitalnym dograniu spod bandy Hannu Kuru krążek trafił do niepilnowanego przed Johnem Murray'em Samuela Petráša, a ten udanym zwodem doprowadził do remisu. Tuż przed przerwą katowiczanie mogli odzyskać prowadzenie, ale Mateusz Bepierszcz przekombinował w sytuacji sam na sam.
 
Niestety, również druga odsłona rozpoczęła się niekorzystnie dla naszego zespołu. W 24. minucie jastrzębianie pozostawili zdecydowanie za dużo miejsca przed bramką Patrykowi Wronce i Grzegorzowi Pasiutowi, którzy nie zmarnowali okazji. Kolejne trzy ''setki'' były dziełem naszego zespołu, jednak niestety szczęście było tego dnia po stronie ''Murarza''. Najpierw Martin Kasperlík nie zdołał wykorzystać wyjazdu reprezentacyjnego golkipera... za bramkę, następnie Hannu Kuru miał sytuację sam na sam przy kontrze w osłabieniu. Z kolei w 33. minucie po błędzie rywala gumę za bramką Katowic przejął Samuel Petráš, który odegrał do Macieja Urbanowicza, a strzał tegoż Murray instynktownie obronił. Niestety, ta akcja miała ciąg dalszy, bowiem gospodarze od razu poszli z kontrą, którą indywidualnym rajdem wykończył Marcus Kallionkieli.
 
W trzeciej odsłonie tempo gry nieco spadło. Zadowoleni z ''bezpiecznego'' prowadzenia podopieczni Jacka Płachty cofnęli się, a jastrzębianie w żaden sposób nie potrafili skruszyć tego katowickiego muru. Udało się to dopiero w 53. minucie, w jedenastej sekundzie kary dla Christiana Mroczkowskiego i po czasie dla Róberta Kalábera. Wówczas to Hannu Kuru zdołał wreszcie ukłuć zza bulika i zaskoczyć tym ''nurkującego'' Murray'a. Na więcej gospodarze już nie pozwolili, szczelnie zabezpieczając swoją bramkę i skutecznie kontrolując środek pola. W zasadzie dopiero w ostatnich sekundach szkoleniowiec JKH GKS mógł postawić wszystko na jedną kartę i zdjąć z tafli Heikkinena, ale nie przyniosło to efektu.
 
Tym samym trzy punkty pozostały w Satelicie Spodka, a to oznacza, że GKS Katowice ma nad nami cztery ''oczka'' przewagi. Jeśli w piątek Unia Oświęcim pokona Comarch Cracovię, to nasz zespół straci kontakt także z biało-niebieskimi.
 
 
Bramki:
1:0 (04.01) - Albin Runesson - Mateusz Michalski
1:1 (13.11) - Samuel Petráš - Hannu Kuru, Tomasz Szczerba
2:1 (23.45) - Grzegorz Pasiut - Patryk Wronka, Johan Norberg
3:1 (32.27) - Marcus Kallionkieli - Travis Verveda
3:2 (52.59) - Hannu Kuru - Taneli Ronkainen (5/4)
 
 
Skład JKH GKS Jastrzębie: Vilho Heikkien - Taneli Ronkainen, Aleksi Mäkelä, Teemu Pulkkinen, Hannu Kuru, Samuel Petráš (6) - Jakub Žůrek (2), Emil Bagin, Martin Kasperlík (2), Szymon Kiełbicki, Maciej Urbanowicz - Vratislav Kunst, Niki Blomberg, Radosław Nalewajka, Łukasz Nalewajka, Michał Zając oraz Kamil Górny, Tomasz Szczerba (2), Jakub Ślusarczyk
 
Skład GKS Katowice: John Murray - Pontus Englund, Albin Runesson, Patryk Wronka, Grzegorz Pasiut, Bartosz Fraszko - Johan Norberg, Travis Verveda (2), Jean Dupuy, Benjamin Sokay, Christian Mroczkowski (2) - Santeri Koponen (2), Aleksi Varttinen, Brandon Magee, Stephen Anderson, Marcus Kallionkieli - Kacper Maciaś, Jakub Hofman, Mateusz Michalski (2), Dante Salituro, Mateusz Bepierszcz
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'

Żródło:

www.jkh.pl