BEZPROBLEMOWA WYGRANA Z HC GKS KATOWICE
Lekko, łatwo i przyjemnie. Tak w skrócie można opisać niedzielne spotkanie z HC GKS Katowice, w który jastrzębianie nie dali rywalowi żadnych szans, wygrywając aż 7:2 (2:0, 3:0, 2:2).
Pojedynek rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy prowadzili już od czwartej minuty. Sam przed bramką znalazł się Richard Král. Czeski profesor rzadko marnuje takie okazje i wciskając gumę pod parkany ucieszył miejscowych sympatyków. Goście mogli odpowiedzieć w ósmej minucie, ale strzał Mateusza Szymańskiego nie był w stanie zaskoczyć Roberta Slipčenki. To zemściło się na Katowicach w 13. minucie, kiedy JKH grał w przewadze. Spod linii niebieskiej wypalił Mateusz Bryk, a zasłonięty golkiper z Katowic nie zdążył z interwencją. W końcówce odsłony mógł podwyższyć jeszcze Richard Bordowski, ale w ostatniej chwili został nieprzepisowo zatrzymany przez Michała Krokosza.
Po przerwie zaatakowali przyjezdni. W 24. minucie doskonałą okazję na zdobycie kontaktowej bramki zmarnował Filip Drzewiecki, który nie trafił do pustej bramki. W 31. minucie kiedy goście grali w przewadze, dwiema dobrymi interwencjami przy strzałach Mateusza Bepierszcza popisał się Robert Slipčenko. Kiedy inicjatywę przejęli jastrzębianie zaczęły padać kolejne bramki. Strzelanie rozpoczął Bartłomiej Bychawski, który huknął z niebieskiej. W 35. minucie JKH prowadził już 4:0 za sprawą trafienia Radka Procházki. Kilkanaście sekund przed końcem drugiej odsłony meczu piątą bramkę dołożył jeszcze Damian Kapica.
Dzieło zniszczenia kontynuował na początku trzeciej tercji Richard Bordowski, który wykończył ładną kombinacyjną akcję swojej formacji. 48. minuta pojedynku to chwila dekoncentracji w szeregach JKH. Podopieczni Mojmíra Trličíka pozwolili gościom na zdobycie dwóch bramek w przeciągu zaledwie 21. sekund. Najpierw z niebieskiej celnie przymierzył Michal Danko, a chwilę później indywidualnie zagrał Marcin Słodczyk, trafiając do pustej bramki.
Prawdziwą ozdobą pojedynku była jednak sytuacja z 50. minuty. Pierwszą asystę w sezonie zaliczył bowiem bramkarz JKH, Robert Slipčenko, który w ekwilibrystyczny sposób powstrzymał szarżującego na bramkę Filipa Drzewieckiego. Wybity przez Czecha krążek trafił do Patryka Koguta, a ten już dobrze wiedział jak zakończyć akcję. Młody napastnik JKH GKS uderzył na tyle mocno, by przełamać łapaczkę Ondřeja Raszki, który skapitulował po raz siódmy i jak się później okazało ostatni w tym meczu. Gospodarze zasłużenie wygrali 7:2.
Jastrzębian czeka teraz arcytrudny wyjazd do Sanoka, gdzie hokeiści JKH zagrają w piątek 4 października.
Bramki:
1:0 (03:19) - Richard Král - Tomasz Pastryk
2:0 (12:17) - Mateusz Bryk - Richard Bordowski, Radek Procházka (5/4)
3:0 (32:01) - Bartłomiej Bychawski - Tomasz Kulas
4:0 (34:56) - Radek Procházka - Maciej Urbanowicz, Richard Bordowski
5:0 (39:42) - Damian Kapica
6:0 (41:16) - Richard Bordowski - Radek Procházka, Maciej Urbanowicz
6:1 (47:30) - Michal Danko - Filip Drzewiecki, Marcin Frączek
6:2 (47:52) - Marcin Słodczyk - Petr Valušiak, Jarosław Dołęga
7:2 (49:36) - Patryk Kogut - Robert Slipčenko
Skład JKH GKS Jastrzębie: Roman Slipčenko - Ivo Kotaška, Kamil Górny, Damian Kapica, Richard Král, Mateusz Danieluk - Mateusz Bryk (2), Mateusz Rompkowski (2+10), Maciej Urbanowicz (2), Radek Procházka, Richard Bordowski - Adrian Labryga (2), Maciej Rompkowski, Patryk Kogut, Szymon Marzec, Tomasz Kulas (2) - Bartłomiej Bychawski, Tomasz Pastryk (4), Radosław Nalewajka (4), Daniel Minge, Łukasz Nalewajka (2)
Skład HC GKS Katowice: Ondřej Raszka - Tobiasz Bigos, Marek Zukal (2), Mateusz Bepierszcz (4), Marcin Frączek, Filip Drzewiecki - Michal Danko, Michał Krokosz (2), Jarosław Dołęga, Marcin Słodczyk, Petr Valušiak (2') - Łukasz Podsiadło, Patryk Musiał, Maciej Szewczyk, Martin Przygodzki, Adam Jaskólski (2) - Pavel Kostromitin, Róbert Mikes, Mateusz Szymański



