BRĄZOWY MEDAL ODDALA SIĘ SIATKARZOM JASTRZĘBSKIEGO
KS Jastrzębski Węgiel przegrał ze Skrą Bełchatów 0:3 (21:25, 20:25, 20:25) w drugim meczu batalii o trzecie miejsce siatkarskiej PlusLigi.
W ten sposób podopieczni Roberto Piazzy przegrywają w rywalizacji do trzech zwycięstw 0:2.
Drugie spotkanie o brązowy medal mistrzostw Polski lepiej zaczęli goście z Bełchatowa. Zawdzięczają to w głównej mierze skutecznej grze w obronie i w kontrataku (2:5). Nasza drużyna przebudziła się dopiero przy zagrywce Alena Pajenka. Słoweniec najpierw zaserwował asa, a następnie swoim serwisem umożliwił kolegom z zespołu postawienie szczelnego bloku, który zatrzymał Michała Winiarskiego (6:6). Atak Grzegorza Kosoka poprzedził pierwszą przerwę techniczną, na której Pomarańczowi prowadzili 8:7. Sytuacja odwróciła się, kiedy w pole serwisowe powędrował Mariusz Wlazły. Przy stanie 8:11 trener Roberto Piazza po raz pierwszy wziął przerwę na żądanie. Po pauzie jastrzębianie zabrali się do odrabiania strat (10:11), ale później rywale ponownie uruchomili mocną zagrywkę, a to po raz kolejny wpędziło w kłopoty nasz zespół. Do tego doszły własne błędy (13:16). Skuteczna gra Michała Łasko i błąd Wlazłego w ataku sprawiły, że nasza drużyna doszła przeciwników na punkt (16:17). Nie potrafiła jednak pójść za ciosem i bełchatowianie znów odskoczyli (16:19). Świetna dyspozycja Facundo Conte w ofensywie w znacznym stopniu przyczyniła się do tego, że Skra wygrała pierwszego seta .
Początek drugiego seta to przede wszystkim znakomita gra blokiem naszego zespołu. Najpierw Pajenk zatrzymał atakującego z szóstej strefy Winiarskiego, następnie sztuka ta powiodła się Krzysztofowi Gierczyńskiemu, a potem Grzegorz Kosok dwukrotnie zastopował na siatce rywali (raz Winiarskiego i raz Wlazłego). Efektem tego był wynik 8:6 dla JW. W kolejnym fragmencie seta oba zespoły mnożyły błędy (głównie w polu zagrywki), po obu stronach siatki brakowało płynności w grze. Z tego boiskowego nieporządku lepiej wyszli bełchatowianie, którzy na drugiej przerwie technicznej cieszyli się z dwóch punktów zapasu. Kiedy gracze Skry dołożyli jeszcze szczelny blok, dystans punktowy na ich korzyść zwiększył się do czterech 'oczek' (16:20). Atak Conte dał rywalom pierwszego setbola przy stanie 20:24. W ostatniej akcji tej partii Argentyńczyk zaserwował asa.
Trzecią część meczu Jastrzębski Węgiel zaczął tak samo jak dwie poprzednie, czyli od prowadzenia. Rywale wprawdzie zmniejszyli straty przy zagrywce najlepszego na placu gry Contego (od 5:3 do 5:5), ale na pierwszej przerwie technicznej znów na czele była nasza drużyna (8:7). Do stanu 13:12 nasz zespół cały czas był w natarciu. Później jednak Pomarańczowi nie skończyli kilku kontrataków, a to skutkowało przewagą żółto-czarnych (14:13). Przed przerwą techniczną sprytem błysnął Winiarski, który posłał 'kiwkę' w dziewiąty metr boiska, a następnie pojedynczym blokiem 'złapał' Mateusza Malinowskiego. Kilkupunktowej przewagi przeciwnicy nie wypuścili już z rak do końca seta i jak się okazało całego spotkania.
MVP meczu wybrany został Facundo Conte.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Krzysztof Gierczyński (10), Grzegorz Kosok (7), Michał Łasko (6), Zbigniew Bartman (7), Alen Pajenk (7), Michal Masný (1), Damian Wojtaszek (libero) - Mateusz Malinowski (2), Dmytro Filippov, Patryk Czarnowski (1), Jakub Popiwczak
Skład Skry Bełchatów: Michał Winiarski (11), Srečko Lisinac (11), Nicolas Uriarte (4), Facundo Conte (14), Andrzej Wrona (4), Mariusz Wlazły (7), Kacper Piechocki (libero) - Ferdinand Tille (libero), Aleksa Brdović, Nicolas Marechal
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



