23-02-2015

CENNE TRZY PUNKTY JKH GKS JASTRZĘBIE

Na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej JKH GKS Jastrzębie wrócił na fotel lidera Polskiej Hokej Ligi. Wszystko dzięki wczorajszej wygranej z Ciarko PBS Bank KH Sanok 2:1 (0:1, 1:0, 1:0), którą zapewnił gol Mateusza Rompkowskiego zdobyty 17. sekund przed końcową syreną.

Już na samym początku jubileuszowego pięćdziesiątego spotkania w ekstralidze hokeistów z Jastrzębia i Sanoka kibice, którzy przyszli na Jastor byli świadkami 'kotłowaniny'. W czwartej minucie po sporym zamieszaniu przed bramką gospodarzy, sędziowie puścili grę, by po chwili wrócić do sytuacji analizując wideo. Werdykt zapadł szybko, gol dla Sanoka został uznany, a czas został cofnięty do momentu zdobycia bramki. Nie anulowano za to kary Łukasza Nalewajki, która według przepisów była liczona od czasu zdobycia bramki przez zespół gości. Jastrzębianie otrząsnęli się po stracie gola i powinni wyrównać jeszcze w tej tercji. W 15. minucie po zagraniu Michala Plichty zabrakło odrobinę szczęścia, by odbity od łyżwy obrońcy krążek wpadł do bramki. Miejscowi mieli również podwójną przewagę ale 95 sekund gry 5 na 3 nie wystarczyło do wyrównania wyniku.

W drugiej odsłonie jastrzębscy kibice w końcu mieli powody do radości. W 27. minucie wydawałoby się w niezbyt klarownej sytuacji padł wyrównujący gol. Kapitan JKH, Maciej Urbanowicz długo holował krążek, by oddać go do Jana Stebera. Czech mając odsłoniętą sporą część bramki po prostu nie mógł spudłować. Z każdą następną minutą poziom meczu zaczął spadać. W grę obydwu ekip wkradało się coraz więcej niedokładności, stąd więcej bramek już nie padło i zanosiło się na niezwykle emocjonującą partię numer trzy.

Spotkanie trzymało w napięciu do ostatniej sekund. Jastrzębianom zależało na wygranej w regulaminowym czasie gry, bo trzy punkty pozwalały podopiecznym Róberta Kalábera nie oglądać się na inne drużyny podczas ostatniej kolejki. Kiedy wszyscy szykowali się na dogrywkę, los uśmiechnął się do gospodarzy. 17. sekund przed końcową syreną JKH objął prowadzenie za sprawą fantastycznego zagrania Mateusza Rompkowskiego. Reprezentacyjny defensor wymanewrował najpierw sanockiego obrońcę, by mierzonym strzałem po lodzie pokonać Bryana Pittona. Trener gości wziął czas i zdjął bramkarza, ale 17. sekund nie wystarczyło, by odrobić straty.

Komplet punktów i fotel lidera zgarnęli jastrzębianie, którzy w ostatniej kolejce zmierzą się na wyjeździe z Unią Oświęcim.


Bramki:
0:1 (03:33) - Martin Vozdecký - Petr Šinágl
1:1 (26:32) - Jan Steber - Maciej Urbanowicz
2:1 (59:43) - Mateusz Rompkowski - Maciej Urbanowicz


Skład JKH GKS Jastrzębie: Przemysław Odrobny - Roman Němeček, Mateusz Rompkowski, Leszek Laszkiewicz, Artem Bondariew, Richard Bordowski - Tomáš Protivný, Mateusz Bryk, Maciej Urbanowicz, Jan Steber, Łukasz Nalewajka (2) - Krzysztof Kantor, Tomasz Pastryk, Tomasz Kulas, Petr Polodna, Michal Plichta (2) - Tobias Bigos, Wołodymyr Aleksiuk, Kamil Świerski (2), Szymon Marzec, Martin Przygodzki

Skład Ciarko PBS Bank KH Sanok: Bryan Pitton - Matt Williams, David Turoň, Michael Cichy, Zenon Konopka, Mike Danton - Martin Richter, Miroslav Zat'ko (4), Šinágl, Jordan Pietrus, Martin Vozdecký - Anton Klemientjew (2), Rafał Dutka (2), Robert Kostecki, Krzysztof Zapała, Lukáš Endál - Kamil Dolny, Mateusz Wilusz, Maciej Bielec, Radosław Sawicki, Marcin Biały


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'