15-01-2014

CZWARTA PORAŻKA JKH Z UNIĄ

Na własne życzenie czwarty raz rzędu ulegli Unii Oświęcim hokeiści JKH GKS Jastrzębie, którzy mimo prowadzenia 3:1 potrafili wypuścić korzystny wynik z rąk. Ostatecznie to biało-niebiescy cieszyli się z wygranej 4:3 po dogrywce (1:1, 1:2, 1:0, 1:0).
 
Zdecydowanie więcej pracy w pierwszej części meczu miał golkiper JKH. Przemysław Odrobny ze swoich obowiązków wywiązywał się sumiennie. Jednak do czasu. Popularny "Wiedźmin" musiał skapitulować w 12. minucie, gdy krążek do bramki JKH posłał Mateusz Bepierszcz. Na odpowiedź miejscowych trzeba było czekać do 18. minuty. Jastrzębianie wykorzystali moment, w którym było więcej miejsca na lodzie. Na ławce kar przebywali bowiem Richard Král (JKH) i Michał Kasperczyk (Unia). Zagranie spod linii niebieskiej na gola zamienił Maciej Urbanowicz. Jeszcze przed końcem tercji z lodu musiał zejść Leszek Laszkiewicz, który z podejrzeniem kontuzji kolana udał się na szczegółowe badania do szpitala.

Bez Laszkiewicza jastrzębianie nie radzili sobie najgorzej. Po zmian stron na tafli zaczęli przeważać, co udokumentowali strzelając dwa gole. W 30. minucie po ładnie rozegranej akcji Michala Fikrta strzałem z backhandu pokonał Szymon Marzec, a kilkadziesiąt sekund później strzał Kamila Górnego z linii niebieskiej skutecznie dobił Grzegorz Pasiut. Jastrzębianie byli na fali, ale zamiast pójść za ciosem pozwolili rywalowi zdobyć kontaktowego gola. Opieszałość miejscowej defensywy wykorzystał w 37. minucie Kamil Kalinowski, dając Unii tym samym drugi oddech.

W trzeciej tercji obraz gry nie uległ zmianie. Dominacja gospodarzy była bezsprzeczna. Zawodziła jednak skuteczność podopiecznych Mojmíra Trličíka. Niewykorzystane przez JKH okazje zemściły się w 55. minucie, gdy do remisu, a jak się później okazało dogrywki doprowadził Michał Kasperczyk. Zawodnik Unii był zupełnie niepilnowany i nie miał większych problemów, by posłać gumę do siatki.

W dodatkowym czasie lepiej poczynali sobie przyjezdni, którzy w 62. minucie dopięli swego. Zaskakującym strzałem spod bandy popisał się Ivan Dorniča, dając tym samym Unii dwa punkty. Jastrzębianie, którym zabrakło konsekwencji i przede wszystkim skuteczności musieli się zadowolić jednym punktem.

Szansą, by podnieść morale zespołu będzie piątkowy mecz z Comarch Cracovią, który JKH rozegra przed własną publicznością. Pierwotnie spotkanie 40. kolejki miało się odbyć w Krakowie. Na prośbę Jastrzębia nastąpiła jednak zamiana gospodarzy. Tym samym mecz, który zaplanowano na 14 lutego rozegrany zostanie w Krakowie.


Bramki:
0:1 (11:53) - Mateusz Bepierszcz - Jerzy Gabryś, Kamil Kalinowski
1:1 (17:26) - Maciej Urbanowicz - Mateusz Rompkowski, Radek Procházka
2:1 (29:16) - Szymon Marzec - Richard Bordowski, Richard Král
3:1 (30:23) - Grzegorz Pasiut - Kamil Górny, Tomasz Kulas
3:2 (36:03) - Kamil Kalinowski - Mateusz Bepierszcz, Damian Piotrowicz
3:3 (54:24) - Michał Kasperczyk - Wojciech Wojtarowicz, Marcin Jaros
3:4 (61:42) - Ivan Dornič - Wojciech Wojtarowicz, Ladislav Gábriš


Skład JKH GKS Jastrzębie: Przemysław Odrobny - Kamil Górny, Mateusz Bryk, Radek Procházka, Richard Král (2), Mateusz Danieluk - Mateusz Rompkowski, Miroslav Zaťko, Leszek Laszkiewicz, Grzegorz Pasiut, Damian Kapica - Adrian Labryga, Patrik Flašar (2), Richard Bordowski, Jiří Zdeněk, Maciej Urbanowicz - Patryk Kogut, Tomasz Kulas, Szymon Marzec

Skład Unii Oświęcim: Michał Fikrt - Tomáš Jakeš, Tomasz Połącarz, Wojciech Wojtarowicz, Peter Tabaček (2), Marcin Jaros - Jerzy Gabryś, Lasislav Gabriš, Peter Barinka, Ivan Dornič, Roman Tvrdoň - Grzegorz Piekarski, Michał Kasperczyk (2), Damian Piotrowicz, Mateusz Bepierszcz, Kamil Kalinowski - Bartosz Ciura (2), Jarosław Różański, Mateusz Adamus, Marek Modrzejewski


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'