06-10-2024

DWA PUNKTY STRACONE POD JASNĄ GÓRĄ

W rozegranym wczoraj meczu V kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał na wyjeździe z Steam Hemarpol Norwid Czestochowa - 2:3 (22:25, 25:23, 25:19, 21:25, 10:15).

 

 

 

Początek meczu należał do naszej drużyny, a konkretnie do Norberta Hubera, który skończył atak i kontrę. Częstochowianie wyrównali wynik na 2:2, ale po autowym ataku Bartłomieja Lipińskiego i asie serwisowym Hubera ponownie jastrzębianie mieli kilka “oczek” zapasu (6:3). Wkrótce potem w ataku zameldował się Luciano Vicentin, który pewnie poradził sobie na lewym skrzydle (8:5). Po udanej akcji ofensywnej Antona Brehme wynik brzmiał 9:6. Dwie skuteczne akcje Vicentina (najpierw atak, a potem blok) złożyły się na wynik 12:8. Później jednak Milad Ebadipour dwukrotnie ustrzelił zagrywką Jakuba Popiwczaka i przewaga gości stopniała do jednego “oczka”. To było równoznaczne z przerwą na żądanie trenera Marcelo Méndeza. Serię Irańczyka na zagrywce przerwał Łukasz Kaczmarek (13:11). Gospodarze potrafili jednak doprowadzić do wyrównania po 13. I tym razem ich impet powstrzymał Kaczmarek. Skuteczny blok na Vicentinie wyprowadził zespół Norwida na prowadzenie, a za moment o drugi czas poprosił szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla, bo Ebadipour dał częstochowianom dwupunktową przewagę (14:16). Wkrótce było jeszcze gorzej, bo gospodarze mieli już trzy punkty zapasu. Liderem częstochowian był Irańczyk Ebadipour. Od stanu 17:20 nasi siatkarze zdobyli dwa punkty z rzędu, a spora w tym zasługa bloku Kaczmarka i Hubera. Przy wyniku 22:23 przy ataku z piłki przechodzącej Juan Finoli wyraźnie przestrzelił, a następnie Lipiński nie dał nam szans po akcji z szóstej strefy.

 

Druga partia rozpoczęła się od udanego ataku Tomasza Fornala z piłki przechodzącej, ale niestety  kolejne cztery punkty zdobyli częstochowianie (1:4)! Od stanu 3:5 Finoli popracował na zagrywce, Huber dołożył blok, Fornal okiwał rywali, dzięki czemu na tablicy pojawił się 6:5. Następnie walka toczyła się punkt za punkt (9:9). Po bloku Brehme goście wyszli na prowadzenie (10:9). Lipiński odpowiedział asem serwisowym i to gospodarze byli na czele. Po asie serwisowym Quinna Isaacsona Norwid prowadził 14:12. Stan seta po 14 wyrównał Fornal blokując Ebadipoura. Wówczas to trener Cezar Douglas Silva wziął czas, po którym Huber kapitalnie zwieńczył kontrę (15:14). Wynik na korzyść gospodarzy odwrócił Czech Patrik Indra. I znów walka toczyła się cios za cios (17:17). Przy stanie 17:18 na placu gry zameldował się Timothée Carle, który zastąpił Vicentina. Następnie na boisko wszedł Benjamin Toniutti, który zmienił Finoliego. Nasi przeciwnicy nie zamierzali się jednak łatwo poddać. Kapitalny atak Fornala z piłki sytuacyjnej zapewnił jastrzębianom prowadzenie 22:21. Rezultat 23:22 sprawił, że szkoleniowiec częstochowian po raz drugi sięgnął po przerwę dla swojej ekipy. Po pauzie blok Hubera zagwarantował przyjezdnym setbole (24:22). Raz nasi rywale się wybronili, ale wobec delikatnej “zdrapki” Hubera okazali się bezradni (25:23).

 

Początek trzeciego seta należał do przyjezdnych, którzy bezlitośnie punktowali siatkarzy spod Jasnej Góry. Zaczęło się od potężnego bloku Hubera. Potem swoje dorzucili Fornal, Kaczmarek oraz Carle, co przełożyło się na rezultat 6:2. Znakomita kontra zwieńczona przez Kaczmarka oznaczała wynik 8:3. Błąd przejścia linii ataku Czecha Indry był równoznaczny z wynikiem 11:6. Wyraźnie na lewym skrzydle “odżył” również Fornal (12:7). Po ataku Brehme z piłki przechodzącej nasi siatkarze mieli sześć “oczek” z przodu, a to skłoniło trenera drużyny Norwida do wzięcia przerwy na żądanie (16:10). Po pauzie jastrzębianie powiększyli przewagę. Świetne ataki Hubera w połączeniu z asem i skutecznym pajpem Fornala spowodowały, że wynik brzmiał 23:15. Zwycięstwo w trzeciej partii przypieczętował sprytną “kiwką” Carle.

 

Czwarta odsłona rozpoczęła się od potężnych ciosów z pola serwisowego Brehme. Gospodarze szybko jednak doprowadzili do wyrównania. W ich szeregach błyszczał w tym momencie Lipiński. Mocne serwisy jastrzębian gospodarze przyjmowali punkt, na szczęście sami psuli sporo zagrywek. Na skuteczną akcję naszej drużyny częstochowianie odpowiadali dokładnie tym samym (10:10). Mistrzowie Polski w żaden sposób nie mogli zatrzymać Ebadipoura (12:13, 13:14). As Carle’a dał przyjezdnym prowadzenie 15:14, a to było jednoznaczne z przerwą na żądanie trenera gospodarzy. Po pauzie Irańczyk wreszcie popełnił błąd w ofensywie (16:14). Niestety, gracze Norwida znów doprowadzili do remisu (16:16). Podwójny blok na Fornalu sprawił, że to częstochowianie wyszli na prowadzenie. Kiedy na tablicy wyświetlił się wynik 20:22, trener Marcelo Méndez wziął czas. Po nim Daniel Popiela zaserwował asa kosztem Carle’a. Ebadipour zapewnił swojej drużynie piłki setowe przy stanie 21:24. Do tie-break’a doprowadził Indra, blokując w ostatniej akcji tej partii Vicentina (21:25).

 

Set prawdy rozpoczął się od naszego prowadzenia po akcji Brehme. Napędzani akcjami Lipińskiego gospodarze wyszli na czoło (2:4). Za sprawą Indry wynik brzmiał 4:6. Bomba Kaczmarka z zagrywki plus udana kontra Hubera dały remis po 6. Drużyny zmieniły się stronami przy minimalnej przewadze Norwida (7:8). Od stanu 8:8 na dwa punkty odskoczyli gospodarze, na co przerwą na żądanie zareagował Marcelo Méndez. Wejście “smoka” zanotował zmiennik Damian Kogut, po asie którego wynik brzmiał 8:12. Do wygranej poprowadził częstochowian zdobywca trzydziestu jeden punktów MVP tego spotkania Czech Patrik Indra.

 

 

Skład Jastrzębskiego Węgla: Anton Brehme (9), Juan Finoli, Tomasz Fornal (14), Norbert Huber (14), Łukasz Kaczmarek (21), Luciano Vincentin (7), Jakub Popiwczak (libero) - Benjamin Toniutti, Timothée Carle (7), Arkadiusz Żakieta, Jordan Zaleszczyk

 

Skład Steam Hemarpol Norwid Czestochowa: Daniel Popiela (7), Quinn Issacson (2), Milad Ebadipour (19), Sebastian Adamczyk (5), Patrik Indra (31), Bartłomiej Lipiński (15), Mateusz Masłowski (libero) - Damian Kogut (2), Bartosz Schmidt, Tomasz Kowalski

 

 

 

Autor:

SRiWR 'OLZA' (Foto: Edward Kutyła)