Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
01-03-2025
ENERGA TORUŃ DOPROWADZIŁA DO REMISU
W rozegranym wczoraj czwartym meczu ćwierćfinałowym Tauron Hokej Ligi KH Energa Toruń pokonała po karnych JKH GKS Jastrzębie - 2:1 (0:0, 0:0, 1:1, 0:0 - karne 1:0).
W ten sposób drużyna z Torunia doprowadziła do remisu 2:2 w batalii do czterech zwycięstw.
Czwarte spotkanie w jastrzębsko-toruńskiej rywalizacji ponownie było ''meczem bramkarzy''. W tej konfrontacji... fińsko-szwedzkiej (Vilho Heikkinen vs Anton Svensson) górą był golkiper Energi, którego bez dwóch zdań można nazwać ''ojcem'' wyrównania wyniku przez podopiecznych Juhy Nurminena.
W pierwszej i drugiej tercji nie obejrzeliśmy bramek, na co zapracowali obaj wyżej wymienieni panowie. W odróżnieniu jednak od czwartkowych ''szachów'', tym razem okazji naprawdę nie brakowało, a oba zespoły oddały na bramkę przeciwnika w sumie prawie dziewięćdziesiąt strzałów. Po naszej stronie najlepsze okazje do otwarcia wyniku mieli Martin Kasperlík (16. minuta sam na sam) i Teemu Pulkkinen (w 20. minucie również przegrał pojedynek ze Svenssonem). Na obraz gry wpłynęła też dramatyczna sytuacja z końcówki premierowej partii, kiedy Dmitry Załamaj pechowo uderzył głową w bandę i musiał opuścić taflę na noszach. Skandalicznie w tej sytuacji zachowywała się początkowo grupa miejscowych (pseudo)kibiców, która skomentowała to wyzwiskami w kierunku naszej drużyny. Na szczęście większa część publiczności Tor-Tora zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji i żegnała opuszczającego lód obrońcę JKH GKS oklaskami.
Po drugiej, nieco niemrawej odsłonie, mecz nabrał rumieńców w trzeciej partii. W końcu w 49. minucie cieżar gry przejął na siebie Roman Rác, który szybkim rajdem i świetną decyzją o strzale ze środka tercji torunian wreszcie popsuł statystykę Svenssonowi. Wydawało się, że nasz zespół dowiezie prowadzenie do ostatniej syreny, gdy na dziewiętnaście sekund przed końcem ekipa Nurminena zerwała się do ostatniego ''ataku rozpaczy'' i... doprowadziła do remisu. Nasza defensywa nie popisała się pozostawiając wolnego Rusłana Baszyrowa, który z bliska wepchnął gumę do siatki.
Dwudziestominutowe szachy w dogrywce nie przyniosły rozstrzygnięcia, choć w 75. minucie na ławkę kar powędrował Mikołaj Syty. Zmęczeni jastrzębianie nie zdołali jednak wykorzystać tej przewagi.
Loteria rzutów karnych okazała się zwycięska dla gospodarzy, gdy w czwartej serii decydujący cios zadał Robert Arrak. Nam nie udało się po osiemdziesiątej minucie ani razu pokonać Svenssona...
W poniedziałek widzimy się zatem na Jastorze na meczu numer pięć i to spotkanie bezwzględnie należy wygrać. Potem czeka nas bowiem jeszcze jedna podróż do Torunia (5 marca) i... lepiej byłoby nie jechać na Tor-Tor z ''nożem na gardle''.
Bramki:
0:1 (49.39) - Roman Rác
1:1 (59.41) - Rusłan Baszirow - Eril Embrich, Paul Svars (do pustej bramki)
2:1 (80.00) - Robert Arrak (decydujący karny)
Skład JKH GKS Jastrzębie: Vilho Heikkinen - Taneli Ronkainen (2), Aleksi Mäkelä, Mark Kaleinikovas, Hannu Kuru, Teemu Pulkkinen - Jakub Žůrek, Emil Bagin, Martin Kasperlík (2), Roman Rác, Samuel Petráš (8) - Niki Blomberg, Dmitry Załamaj, Maciej Urbanowicz, Szymon Kiełbicki, Łukasz Kamiński - Vratislav Kunst (2), Kamil Górny, Radosław Nalewajka, Łukasz Nalewajka, Jakub Ślusarczyk
Skład KH Energa Toruń: Anton Svensson - Jesper Henriksson, Kazuki Lawlor (2), Andrij Denyskin, Mikałąj Syty (2), Rusłan Baszirow (2) - Pauls Svars, Mateusz Zieliński, Kamil Kalinowski, Erik Embrich, Mikko-Matti Paakola - Albin Thyni Johansson, Adrian Jaworski, Deniss Fjodorovs (4), Robert Arrak, Ołeksij Worona - Jakub Gimiński (4), Szymon Maćkowski, Patryk Kogut, Jakub Prokurat, Michał Kalinowski



