FALSTART JKH
Po takim meczu niełatwo zebrać myśli. Na inaugurację sezonu 2022/23 hokeiści JKH GKS Jastrzębie niespodziewanie przegrali z Zagłębiem Sosnowiec 0:4 (0:0, 0:3, 0:1). Ekipa zza Brynicy zdołała zdobyć Jastor po raz pierwszy od kilkunastu lat. Miejmy nadzieję, że nasz sztab szkoleniowy wraz z drużyną błyskawicznie wyciągną wnioski z tego 'falstartu' i kolejne dwa mecze u siebie zakończą w wyraźnie lepszych nastrojach.
Pierwsza tercja piątkowego meczu przebiegała pod dyktando podopiecznych Róberta Kalábera. Niestety, mimo znacznej przewagi jastrzębianie nie potrafili pokonać świetnie dysponowanego Patrika Spěšnego, który nie po raz pierwszy prześladuje naszą ofensywę.
Więcej zdecydowania w ataku zobaczyliśmy w drugiej odsłonie. Najpierw w 23. minucie o włos od gola był Łukasz Nalewajka, jednak wykończoną przezeń kombinacyjną akcję całej drużyny na niekorzyść dla nas rozstrzygnęła analiza wideo. W kolejnych minutach jastrzębianie założyli gościom regularny 'zamek', ale poza uderzeniem Raivo Freidenfeldsa przy słupku brakowało popularnych 'setek'. Początkiem kłopotów gospodarzy okazała się 30. minuta, w której sędziowie dopatrzyli się po naszej stronie nadmiernej liczby graczy na lodzie. Wprawdzie najpierw błąd rywala wykorzystać mógł Jozef Švec, jednak chwilę potem po fatalnym kiksie Michała Kielera wynik po stronie gości otworzył Dominik Nahunko. Po tej sytuacji trener Kal(ber postanowił posłać do boju Bence Bálizsa. Niestety, pięć minut później rywale wykorzystali kolejną przewagę, gdy do powrotu na taflę szykował się Arkadiusz Kostek. Niewielkim pocieszeniem dla kibiców gospodarzy był fakt, iż uderzenie Damiana Piotrowicza 'z pierwszej' należało uznać za efektowne. Zagłębie 'poczuło krew' i w kolejnej z przewag podwyższyło wynik na 3:0 trafieniem Michała Bernackiego.
W trzeciej tercji JKH GKS Jastrzębie ponownie przejął inicjatywę, jednak Patrik Spěšný w żaden sposób nie dawał się pokonać. Czech wybronił między innymi sytuację sam na sam z Vitālijsem Pavlovsem broniąc krążek, który niemal przemykał mu między parkanami. Już w 55. minucie trener Róbert Kaláber poprosił o czas i niebawem zdjął z tafli Bálizsa. Niestety, ryzyko nie opłaciło się, bowiem sosnowiczanie za sprawą Dominika Nahunko dołożyli jeszcze czwartego gola.
Pozostaje mieć nadzieję, iż w sobotę jastrzębianie zdołają na tyle skutecznie 'wyczyścić głowy', aby w pojedynkach z Podhalem Nowy Targ i GKS Katowice zagrać o niebo lepiej...
Bramki:
0:1 (30.27) - Dominik Nahunko (5/4)
0:2 (35.07) - Damian Piotrowicz - Nikita Bucenko, Tomasz Kozłowski (5/4)
0:3 (38.28) - Michał Bernacki - Tomasz Kozłowski, Nikita Bucenko (5/4)
0:4 (56.29) - Dominik Nahunko (do pustej bramki)
Skład JKH GKS Jastrzębie (2): Michał Kieler (30:28. Bence Bálizs) - Arkadiusz Kostek (2), Olli-Petteri Viinikainen, Maciej Urbanowicz, Jozef Švec (4), Dominik Paś - Kamil Górny, Eduard Hugo Jansons, Mark Kaleinikovas, Raivo Freidenfelds, Antons Sinegubovs - Ēriks Ševčenko (2), Mateusz Bryk, Markus Korkiakoski, Vitālijs Pavlovs, Łukasz Nalewajka - Jauhenij Kamienieu, Radosław Nalewajka, Dominik Jarosz, Patryk Pelaczyk
Skład Zagłębia Sosnowiec: Patrik Spěšný - Jakub Michałowski, Witalij Andrejkiw (2), Dominik Nahunko, Nikita Bucenko, Dmytro Danyłenko - Michał Naróg, Michał Kotlorz, Patryk Kogut (2), Jarosław Rzeszutko, Jakub Witecki - Oskar Krawczyk, Armen Khoperia, Damian Piotrowicz, Tomasz Kozłowski (2), Kamil Sikora - Szymon Luszniak, Kacper Opiłka, Oskar Rzekanowski, Andriej Dubinin, Michał Bernacki
Źródło: www.jkh.pl



