FINAŁ PLUSLIGI ZNACZNIE SIĘ ODDALIŁ
W drugim meczu półfinałowym siatkarskiej PlusLigi KS Jastrzębski Węgiel przegrał we własnej hali z Asseco Resovią Rzeszów 1:3 (34:32, 18:25, 16:25, 22:25).
W ten sposób drużyna z Rzeszowa w serii do trzech zwycięstw prowadzi już 2:0.
Pierwszy punkt we wtorkowym spotkaniu zdobył kapitan Jastrzębskiego Węgla Michał Łasko. On też w pierwszym fragmencie meczu był najczęściej wybieraną 'opcją' w ataku przez Michala Masnego. Do stanu po 4 obserwowaliśmy pojedynek skrzydłowych, którzy atakowali ze stuprocentową skuteczności. Potem rozgrywający obydwu zespołów zaczęli posyłać piłki do środkowych (Grzegorz Kosok, Dawid Dryja) i ci również imponowali efektywnością. Po asie Fabiana Drzyzgi było 6:5 dla gości. I taka też różnica punktowa na korzyść resoviaków utrzymała się na pierwszej przerwie technicznej. W kolejnej części seta rzeszowianie zyskali dwa punkty zapasu, ale blok Guillaume Quesque’a na Jochenie Schöpsie, a następnie skuteczna kontra w wykonaniu Krzysztofa Gierczyńskiego skutkowały rezultatem po 14. Na drugiej przerwie technicznej nieznacznie prowadzili wicemistrzowie Polski. Pojedynczy blok Łaski na Nikołaju Penczewie, a następnie błąd przekroczenia linii środkowej popełniony przez tego gracza dały wynik 19:17 dla Jastrzębskiego Węgla. Po czasie wziętym przez trenera Andrzeja Kowala goście wyrównali. Znakomita gra jastrzębian w obronie i szczelny blok ponownie dały gospodarzom dwupunktowe prowadzenie (21:19). Blok Ivovicia na Łasce oznaczał wyrównanie (22:22). Skuteczny kontratak Schöpsa dał rywalom pierwszego setbola (24:23). Rywale mieli w sumie pięć szans na skończenie seta, nasz zespół - cztery, ale to jastrzębianie zachowali więcej zimnej krwi i rozstrzygnęli partię na swoją korzyść.
Ozdobą początku drugiego seta był pojedynczy blok Masnego na Ivoviciu. Później jednak przeciwnicy zaczęli sprawiać naszej drużynie kłopoty zagrywką. Asy serwisowe Piotra Nowakowskiego oraz Drzyzgi skutkowały wynikiem 8:4 dla Resovii. Przy stanie 6:11 trener Roberto Piazza wziął przerwę na żądanie. Po pauzie Łasko popisał się skuteczną akcją, ale rywale dalej napierali. W ich szeregach prym wiódł Niemiec Schöps. Przy wyniku 7:13 jastrzębski dokonał podwójnej zmiany, wpuszczając na plac gry Mateusza Malinowskiego oraz Dmytro Filippova, odpowiednio za Łaskę i Masnego. Serię punktową gości przełamał na moment Alen Pajenk, najpierw popisując się skutecznym atakiem, następnie dokładając asa serwisowego i wreszcie serwując tak, że umożliwił kolegom efektywną kontrę. Na drugiej przerwie technicznej było 16:10 dla rzeszowskiej drużyny. Jastrzębski zespół rozpoczął pościg. Po challenge’u akcja została zweryfikowana na korzyść Resovii i zamiast 17:20, wynik brzmiał 16:21. As serwisowy Ivovicia dał pierwsze piłki setowe przy stanie 17:24 dla rywali. Raz Pomarańczowi się wybronili, ale w kolejnej akcji Masný popełnił błąd w zagrywce.
Początkowy fragment trzeciej partii był wyrównany, podobnie jak w pierwszej odsłonie, niemniej jednak to nasza drużyna wciąż goniła wynik. Niezwykle efektowna była akcja w której Ivović 'nadział' się na potrójny blok Pomarańczowych. Serba zastąpił Rafał Buszek. Na pierwszej przerwie technicznej przewagę punktu mieli gości. Jastrzębianie mieli ogromne kłopoty z zatrzymaniem na siatce Schöpsa (10:13). Po asie serwisowym Drzyzgi wynik brzmiał 11:15. Czas wzięty przez trenera Piazzę niewiele pomógł. Kolejny skuteczna akcja niemieckiego atakującego poprzedziła drugą przerwą techniczną, na której finaliści tegorocznej Ligi Mistrzów mieli pięć punktów w zapasie. Kiedy Drzyzga opuścił pole serwisowe, rzeszowianie prowadzili 17:12. Taką stratę z tak równo grającym przeciwnikiem ciężko było odrobić. Ostatnie słowo w secie należało do wprowadzonego chwilę wcześniej na plac gry Dawida Konarskiego, który sprytną kiwką zakończył partię.
Czwarty set zaczął się z punktu widzenia Jastrzębskiego Węgla źle. Kłopoty w odbiorze serwisu gości sprawiły, że na pierwszej przerwie technicznej zespół z Rzeszowa prowadził 8:3. As serwisowy Pajenka zmniejszył stratę do trzech punktów (5:8), ale za chwilę w pole zagrywki powędrował Drzyzga, który znów wpędził nas tym elementem w tarapaty. Ze stanu 7:12 nasza drużyna zdołała się pozbierać i zbliżyć się do resoviaków na dystans dwóch 'oczek' (12:14). Duża w tym zasługa skutecznego w ataku i bloku Pajenka. Po czasie wziętym przez trenera Kowala rywale znów byli w natarciu i na drugim time-oucie mieli cztery punkty w zapasie. Pomarańczowi podjęli walkę, zbliżając się do rzeszowian na różnicę punktu (21:22). Złamać rywali jednak nie zdołali. Całe spotkanie zamknęła akcja niezawodnego Schöpsa.
Nagrodę dla MVP meczu otrzymał rozgrywający Resovii, Fabian Drzyzga.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Grzegorz Kosok (6), Michał Łasko (13), Gauillaume Quesque (8), Alen Pajenk (12), Michal Masný (1), Krzysztof Gierczyński (14), Damian Wojtaszek (libero) - Mateusz Malinowski (1), Dmytro Filippov, Jakub Popiwczak, Patryk Czarnowski (6)
Skład Asseco Resovii Rzeszów: Nikołaj Penczew (11), Dawid Dryga (11), Jochen Schöps (24), Marko Ivović (13), Piotr Nowakowski (13), Fabian Drzyzga (5), Krzysztof Ignaczak (libero) - Paul Lotman, Rafał Buszek (11), Russell Holmes, Łukasz Konarski (1), Lukáš Ticháček
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



