06-08-2023

FIS GRAND PRIX SZCZYRK - SOBOTNI KONKURS MĘŻCZYZN

Świadkami znakomitych skoków byli kibice, którzy zdecydowali się wybrać w sobotę 5 sierpnia do Szczyrku na konkurs mężczyzn zaliczany do cyklu Letniego Grand Prix. Wydarzenia najważniejsze to rekordowy skok Vladimira Zografskiego z serii finałowej, pieczętujący jego wygraną w zawodach, a także uzasadniona radość zdobywających miejsca na podium biało-czerwonych - Aleksandra Zniszczoła i Piotra Żyły.


 
- To moje pierwsze podium w tak wysokiej randze indywidualnie i to cieszy bardzo. Na podium może dziś nie liczyłem, ale wiedziałem, że stać mnie na to, gdy tylko skupiam się na skokach. Nie myślałem o warunkach, nie czułem presji, a byłem nastawiony na to, co mam wykonać - powiedział Aleksander Zniszczoł, który dziś zapracował na miano najlepszego z podopiecznych trenera Thomasa Thurnbichlera. 27-latek skakał równo i daleko, osiągając 99 m i 102,5 m. Łączna nota 253,5 pkt. dała mu znakomite 2. miejsce.


 
Na „pudło” konkursowe załapał się również jego klubowy kolega Piotr Żyła, który po próbie na 97 m na półmetku zajmował 4. lokatę, by przesunąć się w górę wraz z odległością 103 m. Do Zniszczoła stracił raptem 0,6 pkt. - Jestem zadowolony z przebiegu konkursu, ale nie ukrywam, że chciałem wygrać. Cieszę się z pracy, którą już wykonałem, zwłaszcza, że to dopiero lato - oznajmił Żyła.


 
Wiślański duet wyprzedził tylko rewelacyjny Bułgar Vladimir Zografski. Nic nie zapowiadało tego po pierwszej serii, bo lider klasyfikacji generalnej notując 97,5 m zajmował 9. miejsce. Pełnię formy i umiejętności zademonstrował jednak w skoku finałowym. Lądując na 106,5 ustanowił rekord skoczni HS104, a kilka minut później fetował zwycięstwo w imponującym stylu z notą 257,3 pkt. - Zawody w Polsce zawsze są bardzo przyjemne. Cieszę się, że tu jestem. Ta skocznia to coś nowego, trudnego, co czyni rywalizację ciekawą. Oddałem świetny skok w drugiej rundzie, co pokazuje, że jestem na dobrym poziomie - mówił zadowolony z siebie skoczek.


 
Powody do satysfakcji miał Maciej Kot, nawet w obliczu tego, że w decydującej fazie konkursu stracił pozycję wicelidera i zakończył zmagania tuż za podium z odległościami 101,5 m i 99,5 m. Podobny los spotkał lidera na półmetku Roberta Johanssona, Norweg finiszował na 5. miejscu.
 
W czołówce zabrakło tym razem Dawida Kubackiego i Kamila Stocha. Ten pierwszy był 12., zaś Stoch zamknął drugą „10”. - Pierwsza seria w moim wykonaniu była całkiem solidna, choć z drobnymi błędami. Jednak nie trafiłem za bardzo z warunkami i ciężko było z tego odlecieć, ale mimo wszystko trzymałem się w miarę blisko czołówki. W serii finałowej skok „na czucie” wydawał się całkiem porządny, jednak później na dole, jakby ktoś worek skał zarzucił na plecy i to ciągnęło do ziemi zamiast odlatywać. Na dole wiaterek był raczej z boku i za bardzo nie pomagał, czasem nawet przeszkadzał. Tak w tym sporcie jest, że lepiej jechać z niższej belki i mieć wiatr pod narty, niż z wyższej i mieć wiatr w plecy, bo to zawsze jest korzystniejsze, kiedy tego wiaterku jednak pod narty jest nieco więcej - analizował Kubacki.
 
- Dziś był kiepski dzień, jeżeli chodzi o moją pracę. Seria próbna jeszcze nie wyglądała tak źle, aczkolwiek już tam było coś niedobrego w pozycji najazdowej. Później wchodziłem głębiej w te błędy, zgubiłem dobry balans i przez to kierunek odbicia był za bardzo agresywny. Przy takich zmiennych warunkach i mniejszej skoczni, jest też mniejszy opór powietrza i trzeba sobie dać trochę szansy zaraz za progiem - zaznaczył Stoch. - Trudno mi powiedzieć, że zrobiłem ogromny postęp. Borykam się z problemami, które nie opuszczają mnie już od dłuższego czasu. Próbuję, mam nadzieję, że uda mi się w przeciągu tych dwóch, trzech miesięcy wypracować taki schemat, który da mi poczucie pewności, że jak siądę na belkę, to nie będę się musiał na tym zbytnio skupiać, tylko to będzie bardziej automatyczne - dodał.
 
Po świetnej serii próbnej występ w konkursie nie do końca udał się Klemensowi Murańce. 97,5 m i 92 m wystarczyło do zajęcia 21. lokaty. - Zacząłem super, a skończyłem nieco gorzej. W pierwszym przypadku ten skok był w miarę okej, można byłoby go zaakceptować. Finałowy wydawał się niezły, z tym, że zaczęło mną miotać w powietrzu i osiągnąłem takie metry, jakie mogłem. Nic więcej nie byłem w stanie zrobić - ocenił.
 
Startowali dziś także z grona biało-czerwonych Paweł Wąsek (94 m i 91,5 m) oraz Kacper Juroszek (93 m i 98 m), kończąc zawody odpowiednio na miejscach 22. i 23. - Skok był w miarę dobry, ale pojawiły się błędy. Punkty są jakie są i nie mogę być zadowolony z tego dnia. To są błędy, z którymi walczę od jakiegoś czasu, raz mi się to udaje wyeliminować, a czasem one jeszcze gdzieś są. Wiatr zawsze jak najbardziej przeszkadza, szczególnie jeżeli nie jest w jednym kierunku, tylko kręci. Tak, jak dziś jest bardzo ciężko - i dla sędziów i dla nas. Dla sędziów również to bardzo ciężkie, żeby tak ustawić belkę, aby nikomu się nic nie stało i żeby jakieś widowisko zostało - to ocena Wąska.
 
Z kolei Juroszek lepiej na skoczni czuł się podczas piątkowej rywalizacji: - W pewnym sensie we wszystkich skokach się trochę udało poprawić, bo ogólnie pracuję nad pozycją najazdową i wygląda tutaj całkiem nieźle. Myślę, że po prostu tak, jak w serii próbnej, jak i pierwszej zabrakło kierunku, dlatego nie było prędkości na dole. Są tutaj trudne warunki, więc trzeba naprawdę dobrze skakać. Zdarzają się momenty, kiedy powietrze jest trochę dziurawe i trzeba po prostu trochę bardziej zwracać na to uwagę.
 
W niedzielę skoczków czeka konkurs rewanżowy w Szczyrku, którego start wyznaczono na godzinę 13:00. Poprzedzą go kwalifikacje, w których od godz. 11:30 o awans powalczy 5 Polaków - Aleksander Zniszczoł, Maciej Kot, Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.
 
 
Źródło: Marcin Nikiel / Szef Biura Prasowego FIS Grand Prix 
Foto: Tadeusz Mieczyński


Wyniki - skocznia HS-104 (K-95)
Wind Factor - 8,00 pkt. = 1 m/s --- Gate Factor - 7,00 pkt. = 1 metr

1 Vladimir Zografski Bułgaria 257,3 pkt. 97,5 i 106,5 m
2 Aleksander Zniszczoł Polska 253,5 pkt. 99,0 i 102,5 m
3 Piotr Żyła Polska 252,9 pkt. 97,0 i 103,0 m
4 Maciej Kot Polska 247,9 pkt. 101,5 i 99,5 m
5 Robert Johansson Norwegia 247,5 pkt. 100,0 i 99,5 m
6 Ren Nikaido Japonia 245,8 pkt.   98,0 i 100,5 m
7 Fredrik Villumstad Norwegia 243,2 pkt.   96,5 i 103,5 m
8 Thomas Lackner Austria 242,7 pkt. 97,5 i 99,0 m
9 Ulrich Wohlgenannt Austria 237,6 pt. 97,5 i 97,0 m
10 Taku Takeuchi Japonia 235,5 pkt. 96,5 i 97,5 m
10 Stephen Leyhe Niemcy 235,5 pkt. 94,5 i 90,0 m
12 Dawid Kubacki Polska 235,4 pkt. 95,0 i 96,5 m
13 Luca Roth Niemcy 235,2 pkt. 99,0 i 97,0 m
14 Gregor Deschwanden Szwajcaria 232,8 pkt. 95,5 i 96,0 m
15 Stefan Rainer Austria 228,1 pkt. 92,0 i 102,0 m
16 Killian Peier Szwajcaria 227,8 pkt. 93,0 i 92,5 m
17 Alex Insam Włochy 227,6 pkt. 93,0 i 95,0 m
18 Jonas Schuster Austria 226,0 pkt. 93,0 i 94,0 m
19 Remo Imhof Szwajcaria 224,8 pkt. 94,5 i 95,0 m
20 Kamil Stoch Polska 224,3 pkt. 95,5 i 91,5 m
21 Klemens Murańka Polska 223,9 pkt. 97,5 i 92,0 m
22 Paweł Wąsek Polska 222,0 pkt. 94,0 i 91,5 m
23 Kacper Juroszek Polska 221,4 pkt. 93,0 i 98,0 m
24 Martin Hamann Niemcy 221,3 pkt. 89,0 i 97,0 m
25 Francisco Moerth Austria 220,4 pkt. 95,5 i 92,0 m
26 Sindre Ulven Joergensen Norwegia 219,7 pkt. 97,0 i 93,0 m
26 Finn Braun Niemcy 219,7 pkt. 91,5 i 98,0 m
28 Daniel Andrei Cacina Rumunia 218,3 pkt. 90,0 i 98,0 m
29 Fatih Aida Ipcioglu Turcja 218,2 pkt. 95,5 i 91,0 m
30 Yevhen Marusiak Ukraina 216,7 pkt. 94,5 i 95,0 m



Klasyfikacja FIS Grand Prix (po trzech konkursach)

1 Vladimir Zografski Bułgaria 280 pkt.
2 Gregor Deschwanden Szwajcaria 198 pkt.
3 Aleksander Zniszczoł Polska 136 pkt.
4 Ren Nikaido Japonia 135 pkt.
5 Marco Woergoetter Austria 120 pkt.
6 Robert Johansson Norwegia 103 pkt.
7 Pius Paschke Niemcy 80 pkt.
8 Maciej Kot Polska 75 pkt.
9 Luca Roth Niemcy 71 pkt.
10 Constantin Schmid Niemcy 65 pkt.
. ... ... ...
13 Piotr Żyła Polska 60 pkt.
20 Kacper Juroszek Polska 34 pkt.
39 Paweł Wąsek Polska 9 pkt.

Autor:

SRiWR 'OLZA'