GKS JASTRZĘBIE - TOR DOBRZEŃ WIELKI - 0:0
W miniony piątek, przy sztucznym oświetleniu i licznie zebranej publiczności (około 3 tysięcy), piłkarze GKS-u Jastrzębie rozegrali mecz XI kolejki rozgrywek grupy trzeciej III ligi.
Przeciwnikiem zespołu Piotra Rzepki był okupujący ostatnie miejsce w tabeli TOR Dobrzeń Wielki.
Miało być łatwo, szybko i przyjemnie. Stało się jednak inaczej. Mało tego, że goście narzucili swój styl gry, to jeszcze stworzyli więcej sytuacji bramkowych. Na szczęście niewykorzystanych. W odpowiedzi gospodarze oddali tylko dwa groźne strzały. Najpierw w 32 minucie strzał Bartosza Woźniak minął spojenie słupka i poprzeczki, a siedem minut później, po ładnej akcji Macieja Małkowskiego i Marcina Narwojsza, główkę Roberta Żbikowskiego wybił z linii bramkowej obrońca przyjezdnych Grzegorz Białek.
O sporym pechu może mówić Bartłomiej Grabczyński. Dobrze zaczęty dzień (piłkarzowi GKS-y w piątek rano urodził się syn) zakończył kontuzją więzadeł pobocznych (25 minuta gry).
Skład GKS-u: Paś - Tasior (46. Chrabąszcz), Ciemięga, Wrzask, Wrześniak - Woźniak, Grabczyński (25. Taraszkiewicz), Adaszek, Małkowski (86. Stawowy) - Narwojsz (72. Rewaj), Żbikowski



