JASTRZĘBSKI WĘGIEL BLIŻEJ FINAŁU LM
W pierwszym meczu półfinałowym siatkarskiej Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Halkbank Ankara - 3:1 (25:22, 25:23, 16:25, 25:22).
Pierwszy punkt wczorajszego spotkania zdobyli gospodarze, po tym jak zablokowali w kontrze Stephena Boyera. Francuski atakujący szybko się zrehabilitował (3:2), a po jego asie serwisowym wynik brzmiał 4:3. Kiedy w pole serwisowe powędrował Trévor Clevenot przewaga jastrzębian zaczęła rosnąć. Francuski przyjmujący nie serwował mocno, ale świetnie pod względem taktycznym, a to była woda na młyn w kontrach. W nich skutecznym egzekutorem okazywał się Tomasz Fornal (8:4). Wicemistrzowie Turcji odpowiedzieli świetną zagrywką Thomasa Jaeschke (9:7. Kapitalny pojedynczy blok Clevenota na Nimirze Abdel-Azizie oznajmił rezultat 13:9. Znakomite zawody rozgrywał Fornal, który wręcz bawił się z tureckim blokiem (16:11). Po czasie wziętym przez szkoleniowca gospodarzy Benjamin Toniutti sprytną 'kiwką' oszukał przeciwników (17:11). Nasza drużyna świetnie radziła sobie w obronie (Jakub Popiwczak, Clevenot). Po stronie przeciwników nieźle prezentował się środkowy Mert Matıç (19:15). Wejście w pole serwisowe Abdel-Aziza sprawiło, że zespół z Ankary zaczął niebezpiecznie zbliżać się punktowo (20:18). Wówczas to Marcelo Méndez zareagował przerwą na żądanie. Po pauzie turecka drużyna znów zdobyła jednak punkt (20:19). W następnej akcji Holender wreszcie się pomylił. Przy stanie 22:21 ważną kontrę skończył Jurij Gładyr. Zaraz potem Micah Ma’a wpadł w siatkę (24:21). Akcję na wagę wygranej w premierowym secie zwieńczył Boyer (25:22).
W drugą część spotkania jastrzębianie weszli za sprawą od zdobytego punktu za sprawą sprytnej akcji Clevenota. Dwa razy Toniutti świetnie uruchomił w ataku Gładyra, a nasz środkowy nie dał szans przeciwnikom (4:3). Kiedy Jaeschke obił ręce Gładyra, wynik odwrócił się na korzyść gospodarzy. Od stanu 6:6 Halkbank zaczął uciekać punktowo. Przy stanie 6:9 trener Méndez wziął czas, po którym Moustapha M’Baye delikatną 'kiwką' oszukał blokujących tureckiej drużyny. Potem w pole serwisowe wszedł Fornal i nasi siatkarze zaczęli odrabiać straty. W kontrach błyszczał Clevenot. Jego pojedynczy blok na Abdel-Azizie dał jastrzębianom prowadzenie (10:9). Tym razem to szkoleniowiec Halkbanku poprosił o czas. Wkrótce efektownym blokiem na Holendrze popisał się Gładyr. Kiedy Clevenot posłał na stronę gospodarzy siatkarski 'balonik' nie do przyjęcia, na tablicy pojawił się wynik 15:13. Dwie skuteczne, sprytne kontry autorstwa Boyera wyprowadziły nasz zespół na trzypunktowe prowadzenie (17:14). To było równoznaczne z kolejną przerwą na żądanie trenera gospodarzy. Po pauzie Matıç zaatakował w aut (18:14). Później jednak ekipa z Ankary przyśpieszyła (18:16), ale ostudził ich Boyer (19:16). Halkbank raz jeszcze przycisnął zagrywką (20:19). Tym razem to udane ataki Clevenota uspokoiły sytuację. Po dużym błędzie w ataku Abdel-Aziza goście mieli już trzy 'oczka' przewagi (22:19). Gospodarze ponownie przycisnęli i przewaga Jastrzębskiego Węgla stopniała do jednego punktu (2322). Po czasie wziętym przez trenera Méndeza Ma’a zaserwował w siatkę (24:22). Za pierwszym razem miejscowi zdołali się wybronić, ale potem jastrzębianie skutecznie zablokowali Abdel-Aziza.
Trzeci set rozpoczął się od asa serwisowego Fornala. Akcja blok-out w wykonaniu Boyera dała naszym siatkarzom prowadzenie 4:3, ale Jaeschke spowodował, że rezultat odwrócił się na stronę gospodarzy. Dużo kłopotów sprawił jastrząbianom swoją zagrywką Micah Ma’a. Kiedy wreszcie Amerykanin pomylił się w polu serwisowym, wynik brzmiał 6:8. Za chwilę punktową zagrywką 'poprawił' Yiğit Gülmezoğlu i Halkbank miał cztery punktu zapasu (6:10). Kiedy na tablicy pojawił się rezultat 7:12, trener Méndez wziął czas. Niestety, po nim Doğukan Ulu zablokował Boyera (7:13). Środkowy Halkbanku zdobył w tym fragmencie seta sporo punktów (9:16). Przy stanie 11:17 miała miejsce podwójna zmiana w naszym zespole. Na placu gry pojawili się Jan Hadrava i Eemi Tervaportti. Kiedy przewaga gospodarzy wzrosła do dziewięciu punktów (21:20) na boisku pojawił się także Rafał Szymura. Gospodarze utrzymali tempo gry i pewnie zwyciężyli do 16.
Czwartą część meczu otworzył skuteczny atak z szóstej strefy w wykonaniu Fornala. Wyblok Gładyra i kontra autorstwa Clevenota złożyły się na wynik 3:1. Dwie skuteczne akcje Gładyra ze środka poskutkowały rezultatem 6:3. Kiedy Boyer pewnie minął w kontrataku potrójny blok Halkbanku, jastrzębianie prowadzili 9:6. Po asie serwisowym Boyera było 11:7, a to skłoniło trenera gospodarzy do wzięcia przerwy na żądanie. Kapitalna akcja z ofiarną obroną Fornala i pewnym strzałem Boyera w kontrze oznaczała prowadzenie przyjezdnych 12:8. Kolejny w tym spotkaniu spektakularny blok Fornala na Abdel-Azizie był równoznaczny z wynikiem 14:9. Kiedy rywale znów zaczęli się niebezpiecznie zbliżać duet M’Baye i Boyer zastopował na siatce Jaeschkego (17:13). Nasz zespół nie zwalniał tempa, a po znakomitej akcji Toniuttiego z Fornalem w kontrze było 18:14. Pomimo ogłuszającego dopingu tureckich fanów nasz zespół zmierzał po wygraną w secie i całym meczu (22:17). I dopiął swego, kiedy Clevenot oszukał rywali mądrym 'kiwnięciem' (25:22).
Skład Jastrzębskiego Węgla: Tomasz Fornal (18), Moustapha M'Baye (6), Stephen Boyer (18), Trévor Clevenot (12), Jurij Gładyr (9), Benjamin Toniutti, Jakub Popiwczak (libero) - Jan Hadrava, Eemi Tervaportti, Rafał Szymura (1)
Skład Halkbank Ankdara: Mert Matıç (9), Nimir Abdel-Azis (11), Nicolas Bruno (7), Doğukan Ulu (10), Micah Kupono Ma'a (4), Thomas Jaeschke (18), Volkan Döne (libero - Yiğit Gülmezoğlu (8), Aslan Ekşi, Deniz Ivgen (libero), Serhat Coşkun
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



