JASTRZĘBSKI WĘGIEL LEPSZY OD MKS BĘDZIN
W niedzielnym meczu III kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe MKS Będzin - 3:1 (22:25, 25:15, 25:18, 25:18).
Początkowy fragment spotkania w Sosnowcu należał do Jastrzębskiego Węgla. W naszym zespole pewnie radził sobie Mohamed Al Hachdadi, który dawał się rywalom we znaki zarówno blokiem, jak i w ataku. W pewnej chwili goście mieli już nawet trzypunktowy zapas, ale po wideo weryfikacji ostatni punkt trafił jednak na konto będzinian (8:7), którzy od tego momentu nabrali rozpędu w grze (8:10). Po czasie wziętym przez Luke'a Reynoldsa Pomarańczowi zabrali się do odrabiania strat i wkrótce potem to oni byli na czele. W tym czasie nasi przyjmujący świetnie wykorzystywali kontrataki (12:10). Gospodarze raz jeszcze przysnęli naszą drużynę, a w roli główniej wystąpił potężnie serwujący Rafała Faryna (15:17). Od tego momentu gospodarze zaczęli sobie swobodniej poczynać, natomiast w naszej grze była nerwowość. Jeszcze przy stanie 21:22 przyjezdni byli 'na styku' z przeciwnikiem, ale ostatnie słowo w premierowej partii należało do Faryny, który asem serwisowym zamknął seta.
Druga część meczu zaczęła się korzystniej dla naszej ekipy. W jastrzębskich szeregach niezmiennie świetnie bronił Jakub Popiwczak, a jego koledzy z formacji ofensywnych zespołu byli tym razem skuteczniejsi w kontrze, aniżeli w pierwszej partii. Do tego, nasi przeciwnicy popełniali więcej błędów (8:3). Udany atak i blok w wykonaniu Al. Hachdadiego złożyły się na wynik 9:5. Rywale „odgryźli” się asem serwisowym Rafała Sobańskiego. Ich zapędy szybko ostudził tym samym elementem Jurij Gładyr, posyłając na stronę MKS-u dwa asy (15:8). Kolejny blok (tym razem duet Michał Szalacha – Yacine Louati) złożył się na wynik 19:10 dla JW. Autowy atak Sobańskiego zwiększył przewagę jastrzębian do 11 'oczek' (22:11). W ostatniej akcji tego seta Sobański pomylił się w polu serwisowym, a to oznaczało remis w meczu 1:1.
Po dobrym początku trzeciej partii dla JW, będzinianie wrócili do gry za sprawą Tomasza Kalembki. Dwoma mocnymi atakami odpowiedział im Michał Szalacha, ale MKS nie zamierzał łatwo się poddać. Od stanu 8:8 zafunkcjonował jastrzębski blok (Gladyr - Al Hachdadi oraz Tomasz Fornal), a do tego Louati dołożył asa serwisowego (12:8). Później znów ekipa dowodzona przez Jakuba Bednaruka przycisnęła, ale i tym razem na kłopoty najlepszy okazał się Louati (14:11). Kiedy będzinianie raz jeszcze zerwali się do boju, nerwy na wodzy utrzymał nasz kapitan. Precyzyjny serwis Lukasa Kampy po którym gospodarze przebili piłkę na drugą stronę, a Gladyr dopełnił formalności, uspokoił nerwową sytuację (18:15). MKS w tym dniu łatwo nie odpuszczał, ale na szczęście jastrzębianie mieli w swoich szeregach świetnie dysponowanego francuskiego przyjmującego. Jego dwa asy serwisowe (w tym kończący partię) zdecydowały o zwycięstwie JW w trzeciej odsłonie do 18.
Czwarta część spotkania miała w swojej początkowej fazie wyrównany przebieg, ale Jastrzębski Węgiel uruchomił swoją najgroźniejszą broń, czyli zagrywkę. Najpierw Kampa, a następnie Louati 'poczęstowali' przeciwników asami, a to skutkowało rezultatem 12:6. Konsekwentnie grająca nasza drużyna utrzymała swój rytm gry (15:8, 21:15) i bez większych problemów 'dowiozła' wygraną w secie i całym meczu do końca.
MVP meczu został Marokańczyk Mohamed Al Hachdadi
Skład Jastrzębskiego Węgla: Yacine Louati (18), Jurij Gładyr (10), Mohamed Al Hachdadi (21), Tomasz Fornal (17), Michał Szałacha (6), Lukas Kampa (1), Jakub Popiwczak (libero) - Łukasz Wiśnowski
Skład MKS Będzin: Bartosz Gawryszewski (1), Thiago Pontes Veloso (3), Rafał Sobański (10), Tomasz Kalembka (7), Rafał Faryna (8), Jose Ademar Santana (15), Szymon Gregorowicz (libero) - Wiktor Haduch, Michał Godlewski (6), Łukasz Makowski, Dominik Teklak, Bartosz Schmidt
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



