04-11-2004

JASTRZĘBSKI WĘGIEL NIE SPROSTRAŁ DRUŻYNIE Z WIEDNIA

KS Jastrzębski Węgiel w inauguracyjnym spotkaniu rozgrywek siatkarskiej Ligi Mistrzów uległ w Wiedniu miejscowemu Aon hotVolleys 1:3 (19:25, 19:25, 25:20, 20:25).
Nie ma co ukrywać, że biorąc pod uwagę nienajlepszą grę podopiecznych Igora Prielożnego w ostatnich meczach ligowych, oraz brak kontuzjowanych Arkadiusza Terleckiego i Pavla Chudika faworytem tego spotkania byli gospodarze, zwłaszcza że przed sezonem znacznie się wzmocnili. Działacze Aonu pozyskali takich graczy jak czeski rozgrywający Tomas Wederman, Rosjanin Aleksiej Sanko, Serbowie Vladan Djordjiević i Danilo Mrdja oraz najlepszy obecnie gracz reprezentacji Finlandii Jane Heikkinen.
Jedynym przedmeczowym atutem Jastrzębian, był ich trener, który przez cztery lata prowadził zespół z Wiednia.

Niestety pierwsze dwa sety były zagrane przez jastrzębian, jakby w ogóle nie wysłuchali rad swojego szkoleniowca.
Początek był obiecujący. Po bloku Daniela Plińskiego Jastrzębski Węgiel prowadził 2:0. Potem jednak do głosu doszli gospodarze, którzy albo to gnębili zagrywką słabo dysponowanego Victora Riverę, albo wbijali 'gwoździe' w parkiet po atakach Djordjevića i Mrdji. Gdy do tego dodamy poprawną grę polskiego rozgrywającego Macieja Dobrowolskiego to nie powinno dziwić wysokie zwycięstwo 'Austriaków' w pierwszym secie.

Prielożny musiał zdrowo 'ochrzanić' swoich siatkarzy, skoro w początkowej fazie drugiej partii zagrali całkiem przyzwoicie. Dość powiedzieć, że po pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4, a potem jeszcze 14:12 (po asie Radosława Rybaka). Niestety potem było traficznie. Ataki Rybaka i Przemysława Michalczyka grzęzły w bloku rywala, a koszmarne błędy w obronie wolały o pomstę do nieba.

W trzecim secie jastrzębianie pokazali jak mało trzeba było by ograć wiedeńczyków. Wystarczyła niezła postawa Marcina Wiki, który zastąpił Riverę oraz skuteczne ataki 'Śruby' by przez cały set pewnie prowadzić (8:3, 16:10) i wygrać go do 20.

W czwartej partii znów w poczynania jastrzębian wróciły kłopoty z odbiorem zagrywki, a szalejący Aleksy Sanko raz po raz omijał blok jastrzębian (o zagrywce drużyny z Jastrzębia lepiej w ogóle nie wspominać). Mecz zakończył asem serwisowym najskuteczniejszy w drużynie gospodarzy Chorwat Darko Antunowicz (18 pkt.). W drużynie mistrza Polski najwięcej punktów zdobył Michalczyk - 21.

Jeżeli mistrz Polski przegrał gładko z potencjalnie najsłabszą drużyną w grupie 'B', to szansa awansu do następnej fazy Ligi Mistrzów rysuje się mgliście. Na szczęście to jest sport i wszystko się może zdarzyć.


Jastrzębski Węgiel: Pilarz, Rybak, Michalczyk, V. Rivera, Nowak, Pliński, Rusek (libero) - J. Rivera, Wika, Kurian.

Aon hotVolleys: Dobrowolski, Sikirić, Mrdja, Antunović, Reiser, Djordjević, Heino (libero) - Wiedermann, Sanko.


W drugim meczu naszej grupy Vojvodina Novolin Novi Sad niespodziewanie przegrała na własnym parkiecie z Levskim Siconco Sofia 2:3 (22:25, 23:25, 25:19, 25:22, 13:15). Panathinaikos Ateny pauzował

Autor:

Informacja SRiWR "OLZA"