JASTRZĘBSKI WĘGIEL W FINAL FOUR PUCHARU POLSKI
W rozegranym wczoraj meczu 1/4 finału siatkarskiego Pucharu Polski Jastrzębski Węgiel pokonał we własnej hali Cerrad Czarnych Radom 3:0 (25:20, 25:21, 25:21).
Pierwszy punkt spotkania zdobyli goście, po tym jak zatrzymali na siatce Jasona De Rocco. W następnej akcji skuteczną akcją odpowiedział im Maciej Muzaj. Błąd Wojciecha Żalińskiego w ofensywie dał naszej drużynie dwupunktową przewagę (6:4). Blok De Rocco na Bartłomieju Bołądziu utrzymał tę różnicę punktową na korzyść podopiecznych Marka Lebedewa (9:7). W kolejnym fragmencie seta gra wyglądała w ten sposób, że ilekroć nasz zespół odskakiwał na dwa punkty (13:11), radomska drużyna ich doganiała (13:13). Zmieniło się to dopiero przy zagrywce Muzaja. Kiedy atakujący JW posłał na stronę przeciwników asa serwisowego, gospodarze zyskali wreszcie trzypunktowy zapas (16:13). To skłoniło trenera Roberta Prygla do wzięcia przerwy na żądanie. Nasz ekipa wciąż utrzymywała świetną skuteczność w kontrze, a to przekładało się na zdobywanie kolejnych punktów. Efektywnością popisywali się zwłaszcza Muzaj oraz Oliva. Popsuta przez Tomasza Fornala zagrywka oznaczała pierwsze piłki setowe dla JW. Serwujący Oliva wykorzystał już pierwszą z szans, zagrywając tak, że rywale nie utrzymali piłki w boisku.
Początek drugiego seta to walka cios za cios. Po asie Muzaja gospodarze zyskali minimalną przewagę (4:3), a za moment prowadzili już dwoma punktami (6:4). Radomianie za sprawą znakomicie serwującego Fornala wyrównali, a następnie wyszli na prowadzenie (6:7). Kiedy Grzegorz Kosok zatrzymał na siatce Bołądzia, na tablicy wyświetlił się rezultat 10:8. To było równoznaczne z przerwą na żądanie szkoleniowca Cerradu Czarnych. Po pauzie przeciwnicy ponownie przecisnęli (12:12). Na szczęście Pomarańczowi kontynuowali dobrą grę (Damian Boruch błysnął w ataku, zaś Lukas Kampa w bloku - 14:12). I chociaż rywale grali twardo i dobrze, to miejscowi prezentowali się wybornie, popełniając bardzo mało błędów. Przy stanie 18:14 przyjezdni raz jeszcze zebrali się do walki, a sygnał do boju dał im świetnie serwujący Emanuel Kohút (18:17). Naszych siatkarzy ciężko było tego dnia złamać. Silną bronią Pomarańczowych był blok (24:21). Drugą partię zakończyła skuteczna akcja Borucha.
W trzeciej odsłonie na parkiecie znów rozgorzała zażarta walka. Kłopoty zaczął nam sprawiać zagrywką Kohút. Po asie Kampy gospodarze zyskali dwa punkty zapasu (10:8), a za moment było jeszcze lepiej, bo Muzaj świetnie zwieńczył kontratak. Po przerwie na żądanie trenera Prygla, goście znów ruszyli do boju. Bołądzia na placu gry zastąpił Jakub Ziobrowski, który lepiej prezentował się na prawym skrzydle od swojego kolego z zespołu, a do tego lepiej zagrywał. Na szczęście świetnie dysponowana drużyna gospodarzy poradziła sobie i z nim (16:14). Rywale próbowali niwelować straty, ale ilekroć skracali dystans punktowy, byli karceni zagrywką (18:15). Jastrzębski Węgiel do końca zagrał konsekwentnie i po błędzie w zagrywce Fornala wygrali trzeciego seta do 21 i całe spotkanie 3:0.
To oznacza, że w najbliższy weekend Pomarańczowi wystąpią w turnieju finałowym Pucharu Polski we Wrocławiu (Hala Stulecia) z udziałem czterech najlepszych ekip w kraju. W sobotnim półfinale przeciwnikiem naszego zespołu będzie mistrz Polski ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Początek tego meczu o 14:45.
Sklad Jastrzębskiego Węgla: Damian Boruch (5), Lukas Kampa (2), Jason De Rocco (5), Grzegorz Kosok (9), Maciej Muzaj (17), Salvador Hidalgo Oliva (10), Jakub Popiwczak (libero) - Marcin Ernastowicz, Radosław Gil
Skład Cerrad Czarni Radom: Michał Kędzierski, Wojciech Żaliński (6), Michał Ostrowski (5), Bartłomiej Bołądź (4), Tomasz Fornal (12), Emanuel Kohút (9), Dustin Watten (libero) - Jakub Zlobrowski (5), Piotr Filipowicz (libero), Kacper Gonclarz, Łukasz Wiese, Jakub Zwiech (2)
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl
Wyniki: 1/4 finału Pucharu Polski
Jastrzębski Węgiel - Cerrad Czarni Radom - 3:0 (20, 21, 21)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Effector Kielce - 3:0 (22, 22, 18)
Asseco Resovia Rzeszów - LOTOS Trefl Gdańsk - 2:3 (-21, 18, -22, 15, -10)
PGE Skra Bełchatów - Espadon Szczecin - 3:2 (19, -16, 19, -22, 12)



