30-03-2019

JASTRZĘBSKI WĘGIEL W PÓŁFINALE

Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Skrę Bełchatów 3:0 (25:20, 25:15, 25:21) w drugim i zarazem ostatnim meczu batalii o awans do półfinału siatkarskiej PlusLigi.
W walce o finał podopieczni Roberto Santilliego zmierzą się z Onico Warszawa.

Pierwszy punkt w sobotnim spotkaniu zdobyli gospodarze, po tym jak udało im się zablokować Juliena Lyneela , jednak trzy kolejne akcje należały do Dawida Guni, który najpierw zablokował Mariusza Wlazłego, a następnie dwukrotnie ustrzelił zagrywką Kacpra Piechockiego (3:1). Kolejny udany blok na atakującym PGE Skry oznaczał rezultat 7:3 i pierwszą przerwę na żądanie Roberto Piazzy. Po pauzie Lyneel sprytnie ominął w ataku bełchatowski blok. Dzięki skutecznej kontrze Guni jastrzębianie odskoczyli na sześć punktów (10:4). Potem dwa razy na lewym skrzydle z dobrej strony pokazał się Christian Fromm (12:6). W dalszej części seta Pomarańczowi nadal przeważali (15:10). Najgroźniejszą 'bronią' naszej drużyny była zagrywka, którą wyrządzali rywalom ogromne szkody (17:11). Autowy atak Artura Szalpuka sprawił, że nasza ekipa ponownie miała sześć 'oczek' w zapasie (19:13). Trener gospodarzy dokonał podwójnej zmiany, ale wynik - na nasze szczęście - był cały czas korzystny dla nas (21:15). W końcówce partii przy serwisie Jakuba Kochanowskiego bełchatowianie niebezpiecznie zbliżyli się punktowo (23:20), ale Pomarańczowi przetrzymali ten napór (24:20). Piłkę na wagę wygranej w premierowej odsłonie skończył Fromm.

Druga partia rozpoczęła się od asa serwisowego Guni na Piechockim. Później rozgorzała wyrównana walka, a ozdobą tego fragmentu spotkania był pojedynczy blok Dawida Konarskiego na Szalpuku (4:3). Wkrótce potem nasz atakujący dołożył asa i goście objęli dwupunktowe prowadzenie (6:4). Pomyłka Milada Ebadipoura w ofensywie złożyła się na wynik 9:6 dla JW. Po fantastycznej obronie Jakuba Popiwczaka i kontrze zwieńczonej przez Lyneela  przewaga jastrzębian wzrosła do czterech punktów (11:7). Pięć oczek w zapasie (13:8) jastrzębianie mieli po świetnym serwisie Francuza, błędzie w przyjęciu Piotra Orczyka i kontrze Frooma. Po czasie wziętym przez trenera Piazzę Skra zrobiła przejście. W dalszej części ten set toczył się identycznie jak pierwsza partia, czyli pod wyraźne dyktando naszego zespołu (16:11). Efektowny blok Grzegorza Kosoka na Wlazłym oznaczał wynik 18:13. Kolejny punkt zdobyty w ten sposób przez kapitana przyjezdnych sprawił, że na tablicy wyświetlił się rezultat 20:15. Efektem tego był czas wzięty przez trenera Skry. Za chwilę nasz środkowy po raz kolejny postawił mur na siatce, tym razem przed Wlazłym (22:15). A za moment Kampa dorzucił jeszcze asa. Koncert gry naszej drużyny zakończył się asem rozgrywającego Jastrzębskiego Węgla.

Trzecia część spotkania rozpoczęła się od skutecznej akcji ze środka Guni. W zespole gospodarzy doszło do zmiany na pozycji libero. Piechockiego zastąpił Robert Milczarek. Na placu gry zameldował się też Renee Teppan, który wszedł za Wlazłego. Na boisku trwała zażarta walka (6:6, 7:7). As serwisowy Guni, a następnie skuteczna kontra Konarskiego wyprowadziła naszą ekipę na dwupunktowe prowadzenie (10:8). Po czasie wziętym przez szkoleniowca Skry mistrzowie Polski zdobyli dwa 'oczka', a wszystko to za sprawą świetnie dysponowanego Ebadipoura. Te dwie akcje wyraźnie pobudziły półfinalistów Ligi Mistrzów, którzy poszli za ciosem i zyskali dwupunktową przewagę (11:13). Tym razem to Roberto Santilli poprosił o czas, po którym Konarski przerwał serię Skry. Za chwilę Lyneel dołożył asa i ponownie mieliśmy remis (13:13). Potem sytuacja powtórzyła się – mistrzowie Polski zyskali dwa punkty zapasu, ale Pomarańczowi raz jeszcze ich doszli. W następnej akcji Fromm wyprowadził JW na prowadzenie. Kiedy Niemiec dołożył swoje w zagrywce przewaga naszych siatkarzy wzrosła do dwóch 'oczek' (19:17). Tym razem to Skra wyrównała stan seta (19:19). Dwie świetne akcje Lyneela dały przyjezdnych dwupunktową zaliczkę (21:19). Po czasie wziętym przez szkoleniowca gospodarzy Konarski zwieńczył kontrę (22:19). Piłki meczowe na wagę awansu do półfinału zapewnił naszej drużynie Kampa, blokując Ebadipoura (24:19)! Dwie z nich Skra obroniła, ale wobec ataku Konarskiego okazali się bezradni!

MVP meczu wybrany został Grzegorz Kosok.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Christian Froom (9), Dawid Gunia (7), Lukas Kampa (6), Julien Lyneel (8), Grzegorz Kosok (7), Dawid Konarski (13), Jakub Popiwczak (libero) - Paweł Rusek

Skład Skry Bełchatów: Karol Kłos (3), Grzegorz Łomacz, Milad Ebadipour (15), Jakub Kochanowski (8), Mariusz Wlazły (8), Artur Szalpuk (6), Kacper Piechocki (libero) - Renee Teppan (3), Piotr Orczyk (1), Kamil Droszyński, Robert Milczarek (libero)




Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'