23-01-2021

JASTRZĘBSKI ZREWANŻOWAŁ SIĘ INDYKPOLOWI

Jastrzębski Węgiel po raz drugi w przeciągu czterech dni rywalizował o punkty PlusLigi z AZS Indykpolem Olsztyn.
Tym razem jednak nasi siatkarze odnieśli zwycięstwo, pokonując przyjezdnych 3:2 (21:25, 20:25, 27:25, 26:24, 15:9).

Pierwszy punkt w sobotnim spotkaniu zdobył Damian Schulz, który skutecznie sfinalizował kontratak. Za moment było już 4:0 dla gości. Po naszej stronie obserwowaliśmy kilka udanych akcji w wykonaniu polskiego duetu przyjmujących: Tomasz Fornal - Rafała Szymura, ale w natarciu wciąż byli olsztynianie. Kiedy w pole serwisowe powędrował kapitan Indykpolu AZS Robbert Andringa i zaczął kąśliwie zagrywać, na tablicy pojawił się rezultat 4:9. Po czasie wziętym przez pełniącego w tym meczu obowiązki pierwszego szkoleniowca Leszka Dejewskiego jastrzębianie zaczęli zmniejszać dystans do rywali (6:9). AZS nie zwalniał jednak tempa, a klasę na boisku pokazywał Andringa (8:13). Przy stanie 14:9 trener Dejewski zastosował podwójną zmianę. Lukasa Kampę zastąpił Eemi Tervaportti, natomiast Jakuba Buckiego Michał Gierżot. W spotkaniu tym z powodu kontuzji kolana nie mógł wystąpić Mohamed Al Hachdadi. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur wciąż jednak była nie do zatrzymania (9:17). Z czasem gra naszej drużyny wreszcie zaczęła się zazębiać. Dwie świetne zagrywki Szymury skutkowały wynikiem 17:21 i przerwą na żądanie trenera Daniela Castellaniego. Po pauzie Wojciech Żaliński mocno pomylił się w ataku (18:21).  Na wiele więcej dobrze grająca drużyna z Olsztyna już  nie pozwoliła i to ona triumfowała w pierwszej odsłonie.
 
Pierwsze akcje drugiego seta miały wyrównany przebieg, ale znów lekko z przodu byli goście (4:6, 5:7). Skuteczna kontra zwieńczona przez Buckiego dała remis (8:8). Po akcji, w której Kampa pewnie zaatakował z piłki przechodzącej gospodarze wyszli na prowadzenie (10:9). Niestety, dwa autowe ataki naszej ekipy znów odwróciły wynik seta na korzyść olsztynian (10:12). Przy stanie 10:13 doszło do roszady na pozycji rozgrywającego. Na boisku pojawił się Tervaportti. Przy zagrywce Łukasza Wiśniewskiego miejscowi zmniejszyli straty (12:13), a po efektownym bloku Jurija Gładyra na Schulzu doprowadzili do remisu (14:14). Rywale jednak ponownie odskoczyli (15:18).  Przy wyniku 16:19 Leszek Dejewski desygnował do gry Yacine’a Louatiego (za Szymurę). Nasz zespół jednak nadal miał problem ze skutecznością w ataku, a Indykpol utrzymywał swój dobry, równy rytm gry (19:23). Po skutecznej akcji Mateusza Poręby olsztynianie wygrali także i drugą partię.
 
Na trzeciego seta gospodarze wyszli z Rafałem Szymurą za Tomasza Fornala w składzie. Znakomita akcja, w której Szymura wystawił piłkę zza sędziowskiego słupka do Louatiego, a ten skutecznie zaatakował w boisko, była impulsem do boju (4:2). Wreszcie zaczął też lepiej funkcjonować jastrzębski blok (7:5). Na nasze nieszczęście rywale odpowiedzieli tym samym (9:9). Wówczas doszło do zmiany na pozycji atakującego. Ponownie za Buckiego wszedł Gierżot. Przy stanie 12:13 klasę po raz kolejny pokazał Andringa, który posłał na naszą stronę asa serwisowego (13:14). Od stanu 14:16 miejscowi 'gonili' rywali, ale ci raz jeszcze odskoczyli na dwa 'oczka'. Potężny serwis Buckiego w połączeniu z udanym atakiem z piłki przechodzącej w wykonaniu Szymury oznaczał kolejny remis w secie (20:20). Pojedynczy blok Wiśniewskiego na Porębie pozwolił naszej drużynie objąć prowadzenie 22:21. Dwie skuteczne akcje Louatiego oznaczały piłki setowe dla JW (24:23). Dwie piłki setowe rywale obronili, ale za trzecim razem 'pomarańczowi' wreszcie przełamali przyjezdnych.
 
W czwartą partię znowu lepiej weszli olsztynianie. Wigor w ataku wyraźnie odzyskał Bucki, który po dwóch setach miał ppiętnaście punktów na swoim koncie. Po stronie gości był jednak zawodnik, który robił w tym dniu znacząca różnicę. Chodzi o Andringę. Po raz kolejny w tym meczu wywarł presję na naszym zespole w polu serwisowym, co skutkowało wynikiem 4:9. Do tego w ataku wtórował mu Żaliński i wydawało się, że losy meczu już są przesądzone (6:11). Jednak z biegiem czasu siatkarze Jastrzębskiego Węgla zaczęli grać coraz lepiej, a spora w tym zasługa Szymury (9:11). Kiedy miejscowi dwukrotnie zatrzymali blokiem Żalińskiego, a następnie Dmytro Terjomenko zaatakował w aut, na tablicy wyników pojawił się wynik remisowy ( 11:11), a po niedługiej chwili było już 15:13, kiedy to asem serwisowym popisał się Bucki. Po czasie wziętym przez trenera Castallaniego Szymura znów 'przyłożył' nie do obrony (16:13). Swoją szansę gry dostał też Michał Szalacha. W kolejnym fragmencie meczu świetnie przyjmował Jakub Popiwczak, a Gladyr skutecznie kończył wystawy Tervaporttiego (22:19). Niestety po 'kiwce' Schulza goście wyrównali stan seta po 23. Setbole w tej partii zapewnił wchodzący z ławki Wiśniewski. Pierwszej szansy jastrzębianie nie wykorzystali, ale po akcji Louatiego doprowadzili do tie-breaka.
 
Decydująca część meczu rozpoczęła się od asa serwisowego Louatiego. Za moment było jeszcze lepiej bo na tablicy pojawił się wynik 4:1. Po czasie wziętym przez szkoleniowca Indykpolu miejscowi dołożyli kolejne 'oczko' (5:1). Zespoły zmieniły się stronami przy prowadzeniu Jastrzębskiego Węgla 8:4. Kiedy Louati sprytną 'kiwką' raz jeszcze przechytrzył olsztyński blok, wynik brzmiał 10:5. Chwilę potem Tervaportti asem przełamał ręce Jędrzeja Gruszczyńskiego.  Znakomita kontra zwieńczona przez Louatiego dała naszej drużynie piłki meczowe, z których druga została wykorzystana,  po tym jak Żaliński zaserwował w aut (15:9).

MVP pojedynku wybrany został Jurij Gładyr.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Jakub Bucki (21), Tomasz Fornal (4), Łukasz Wiśniowski (9), Lukas Kampa (1), Rafał Szymura (15), Jurij Gładyr (15), Jakub Popiwczak (libero) - Eemi Tervarportti (2), Yacine Louati, Michał Gierżot (2), Grzegorz Kosok, Michał Szalacha (2)

Skład Indykpolu AZS Olsztyn: Wojciech Żalińsk (21)i, Dmytro Terjomenko (9), Przemysław Stępień (3), Robbert Andringa (18), Mateusz Poręba (9), Damian Schulz (14), Jędrzej Gruszczyński (libero) - Ruben Schott (3), Dawid Woch


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'