06-03-2024

JKH GKS JASTRZĘBIE WRACA DO GRY

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie wciąż w grze o półfinał Tauron Hokej Ligi! We wtorkowy wieczór po ciężkim dreszczowcu nasz zespół pokonał po dogrywce Energę Toruń 2:1 (1:1, 0:0, 0:0, 1:0) i tym samym możemy być pewni powrotu rywalizacji o strefę medalową na Jastor.
 
Bohaterem dnia okazał się Kamil Górny, który w 64. minucie wziął na siebie ciężar gry i kropnął z pół-dystansu, pokonując zasłoniętego Mateusza Studzińskiego.
 
Jastrzębsko-toruńska bitwa o półfinał nie należy do "pięknych". Wręcz przeciwnie - stawka rywalizacji wyraźnie spętała obu ekipom nogi i w związku z tym jesteśmy świadkami niezwykle ciężkiej harówy... szczególnie w wydaniu ekipy z Jastrzębia-Zdroju. Podopieczni Róberta Kalábera po dwóch porażkach na własnej tafli bez wątpienia ruszyli na północ "z duszą na ramieniu" i świadomością, że ten sezon może się zakończyć zdecydowanie przedwcześnie. Miejmy nadzieję, że wtorkowe zwycięstwo rozwiąże nieco worek z bramkami.
 
Paradoksalnie bowiem, to właśnie trzecie spotkanie było najbardziej wyrównane spośród dotychczasowych ćwierćfinałowych bojów. O ile w piątek i w sobotę jastrzębianie zdecydowanie przeważali pod względem liczby strzałów, o tyle we wtorek na Tor-Torze ta statystyka nie była mocną stroną ani jednej, ani drugiej ekipy. Na otwarcie wyniku czekaliśmy do 13. minuty, kiedy to na strzał z... zerowego kąta zdecydował się Filip Starzyński. Ryzyko opłaciło się, bowiem guma odbiła się od parkanów Mateusza Studzińskiego i wpadła do siatki. Niestety, goście nie tylko nie poszli za ciosem, ale na dodatek po błędzie nadziali się na kontr-akcję Energi, gdy Pauls Svars świetnie wyłożył krążek do Michała Kalinowskiego, a ten huknął przy słupku i wyrównał stan meczu.
 
Do końca regulaminowego czasu gry nie oglądaliśmy już bramek, choć trzeba przyznać, że bardziej klarowne sytuacje mieli gospodarze. W 16. minucie Riku Tiainen przegrał sam na sam z Jakubem Lackoviciem i pocelował w słupek, zaś w 31. minucie Jakub Prokurat nie trafił do pustej bramki, którą zdołał jakimś cudem przesłonić mu Olli-Petteri Viinikainen. Również nasz zespół miał swoje sytuacje, jednak "czar" Studzińskiego trwał nawet podczas przewag.
 
W końcu o losach pojedynku musiała zadecydować dogrywka i tu bohaterem okazał się wspomniany na wstępie Kamil Górny, który nie pierwszy raz przekonał nas, iż jak na obrońcę ma całkiem nieprzeciętne ofensywne walory. Radość po tym golu była pierwszorzędna, a huk spadających z serc kamieni słychać było w niejednym jastrzębskim mieszkaniu.
 
W środę o godz. 18:30 na Tor-Torze odbędzie się mecz numer cztery, natomiast na Jastorze na pewno widzimy się 9 marca na meczu numer pięć!
 
 
 
Bramki:
0:1 (12.53) - Filip Starzyński - Jakub Ižacký
1:1 (14.34) - Michał Kalinowski - Pauls Svars, Konsta Jaakola
1:2 (63.37) - Kamil Górny - Dominik Paś, Jakub Ižacký (3/3)
 
 
Skład JKH GKS Jastrzębie: Jakub Lackovič - Kamil Górny, Patryk Wajda, Maciej Urbanowicz (2), Dominik Paś (4), Tuukka Rajamäki - Olli Petteri Viinikainen, Emil Bagin, Rastislav Špirko, Filip Starzyński, Marcin Kolusz - Conor MacEachern (2), Jakub Martiška, Jakub Ižacký, Robert Arrak, Nicholas Ford - Jake Hamilton, Jauhenij Kamienieu, Szymon Kiełbicki, Dominik Jarosz, Patryk Pelaczyk
 
Skład KH Energa Toruń: Mateusz Studziński - Pauls Svars (2), Albin Thyni Johansson, Daniła Łarionovs, Riku Tiainen - Jakub Gimiński (2), Matthew Sozanski, Jakub Prokurat (2), Mikołaj Syty, Mirko Djumić - Adrian Jaworski, Calle Behm, Patryk Kogut, Kamil Kalinowski, Michał Kalinowski - Olivier Kurnicki, Konsta Jaakola, Atte Huhtela (2), Rusłan Baszirow
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'

Żródło:

www.jkh.pl