Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
02-04-2025
JSW JASTRZĘBSKI WĘGIEL PIERWSZYM PÓŁFINALISTĄ
W drugim meczu ćwierćfinału PlusLigi JSW Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Steam Hemarpol Norwid Częstochowa - 3:2 (19:25, 23:25, 25:18, 25:20, 15:12) i awansowała do półfinału mistrzostw Polski. W nim rywalem naszego zespołu będzie lepszy z pary Bogdanka LUK Lublin - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

Początek wtorkowego meczu należał do gospodarzy, którzy mocno zaczęli to spotkanie za sprawą skrzydłowych - Patrika Indry oraz Bartłomieja Lipińskiego. Kiedy do tego od razu włączył się powracający do składu rywali Milad Ebadipour, a następnie Indra dołożył asa, na tablicy wyświetlił się wynik 1:6. Po czasie wziętym przez Marcelo Méndeza czeski atakujący pomylił się w polu serwisowym. Później jednak nadal w natarciu byli gospodarze (3:9, 5:11). Dwa asy serwisowe autorstwa Tomasza Fornala zmniejszyły nieco straty naszego zespołu (8:11, ale tylko na moment (9:15). Rezultat 15:20 sprawił, że szkoleniowiec JSW po raz drugi poprosił o czas. Obraz gry nie uległ zmianie i to miejscowi sięgnęli po wygraną w premierowej partii.
Startowy fragment drugiej odsłony miał wyrównany przebieg. Kapitalny blok Antona Brehme na Ebadipourze oznaczał wynik 4:3. Zaraz potem potężnego asa na stronę gospodarzy posłał Łukasz Kaczmarek (5:3). As Quinna Isaacsona zrównał rezultat po 5. Szybko nadeszła taka sama riposta ze strony Brehmego (8:6). Niebawem częstochowianie zostali zaskoczeni sprytnym skrótem posłanym na ich stronę przez Timothéego Carle’a (10:7). Ważna kontra zwieńczona przez naszego francuskiego przyjmującego oznajmiła wynik 12:8, co było równoznaczne z przerwą na żądanie szkoleniowca Norwida. Zagrywka punktowa Sebastiana Adamczyka zmniejszyła przewagę gości do dwóch punktów (13:11). Przy stanie 15:14 na placu gry pojawił się Luciano Vicentin, który zmienił Carle’a. Autowy atak Łukasza Kaczmarka oznaczał remis (19:19). Później istotną kontrę skutecznie wykończył Vicentin, dzięki czemu jastrzębianie znów wyszli na dwupunktowe prowadzenie (21:19). Błędy własne naszych siatkarzy sprawiły, że ponownie był remis (22:22), a chwilę później Brehme zaatakował w aut. Na tym częstochowianie nie poprzestali. Kontra Indy dała Norwidowi piłki setowe (22:24). W następnej akcji Irańczyk popsuł zagrywkę, ale w chwilę potem skuteczny w ataku okazał się Indra.
Podobnie jak na starcie drugiej partii, tak i na początku trzeciego seta trwała wymiana ciosów. Znakomity blok Norberta Hubera oznaczał remis po 5. Potem Fornal skończył kontratak, a kiedy dołożył asa serwisowego, jastrzębianie prowadzili 9:7. Kolejne "oczko", tym razem autorstwa Vicentina, było równoznaczne z rezultatem 10:7. Cały czas dobrą skuteczność na lewym skrzydle utrzymywał Vicentin (13:10), który dobrze wprowadził się na zmianę. Dwa bloki z rzędu na Ebadipourze, najpierw Hubera, a następnie Brehmego, oznaczały rezultat 15:11. Chwilę później Huber odpalił rakietę z pola serwisowego (16:11). Później gospodarze przycisnęli, ale nasi siatkarze wciąż mieli bezpieczny zapas (19:14). Świetny blok duetu Huber-Vicentin na Indrze zapewnił wynik 21:16. Za moment Huber raz jeszcze w efektownym sposób zastopował Ebadipoura (23:17). Trzecią odsłonę jastrzębianie wygrali do 18, tym samym pozostając w dalszej grze.
Czwarta część spotkania rozpoczęła się pod dyktando gości (3:0), ale Indra szybko zripostował asem (3:2). Za moment kolejnego asa dorzucił Lipiński. Na szczęście w następnej akcji czeski atakujący Norwida wystrzelił w aut. Walka toczyła się punkt za punkt. Dwie świetne kontry w wykonaniu Vicentina dały jastrzębianom dwupunktowy zapas (9:7). Błąd Lipińskiego w ofensywie poskutkował wynikiem 11:8. W następnej akcji znowu niezawodny okazał się Vicentin (12:8). Wówczas o czas poprosił Cezar Douglas Souza. Dwa asy z rzędu autorstwa Indry jeszcze raz dał oddech częstochowskiej drużynie (12:11). Niebawem był już remis, bo Czech nie zamierzał spuścić z tonu (12:12). Jego serię przerwał dopiero Kaczmarek, który sam potem dołożył dwa asy (15:12). Po przerwie na żądanie szkoleniowca Norwidu, nasz atakujący jeszcze raz posłał bombę nie do obrony (16:12)! Pomimo tego, że częstochowianie nadal nie odpuszczali jastrzębianie pewnie doprowadzili do tie-breaka.
Decydująca część meczu zaczęła się od dwóch popsutych zagrywek. Na cios naszego zespołu, częstochowianie odpowiadali tym samym (3:3, 5:5). Kapitalnie w tej partii, jak i w poprzedniej, prezentował się Kaczmarek (8:7). Po zmianie stron wciąż walka toczyła się punkt za punkt. Dopiero blok Brehmego dał przyjezdnym dwa "oczka" zapasu (11:9). Po czasie wziętym przez trenera Norwidu Indra przestrzelił w aut (12:9). Nagle jednak ze stanu 13:10 gospodarze odrobili dwa punkty i wówczas Marcelo Méndez wziął czas. Jastrzębianie utrzymali prowadzenie do końca pojedynku, a ostatnie dwa punkty zdobył Brehme, najpierw z ataku, a następnie blokiem.
MVP meczu wybrany został Benjamin Toniutti.
Skład JSW Jastrzębski Węgiel: Tomasz Fornal (17), Norbert Huber (14), Łukasz Kaczmarek (22), Timothée Carle (2), Anton Brehme (8), Benjamin Toniutti (2), Jakub Popiwczak (libero) - Arkadiusz Żakieta, Juan Finoli, Luciano Vicentin (12), Mateusz Kufka, Marcin Waliński
Skład Steam Hemarpol Norwid Częstochowa: Milad Ebadipour (19), Daniel Popiela (6), Patrik Indra (25), Bartłomiej Lipiński (12), Sebastian Adamczyk (6), Quinn Isaacson (1), Mateusz Masłowski (libero) - Artur Sługocki, Mateusz Borkowski, Damian Kogut, Tomasz Kowalski



