KOMPLET PUNKTÓW Z TREFLEM
W meczu XXII kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał we własnej hali Trefla Gdańsk 3:0 (37:35, 25:20, 25:20).
Początek sobotniego meczu był bardziej udany dla gości, którzy od pierwszych akcji narzucili spore tempo gry. Do stanu 6:6 był jeszcze remis, ale później przy serwisie Lukasa Kampy gdańszczanie odskoczyli cztery 'oczka' (6:10). To było równoznaczne z przerwą na żądanie trenera Marcelo Méndeza. Po pauzie nasz zespół ostro zabrał się do odrabiania strat. Spora w tym zasługa czujnego w obronie Tomasza Fornala, skutecznego w kontrze Trévora Clevenota, a przede wszystkim świetnie serwującego Stephena Boyera (10:10). Potem gdańszczanie ponownie wyszli na prowadzenie (10:12). Ilekroć nasi siatkarze dochodzili rywali na dystans jednego punktu, ci w następnej akcji odskakiwali. Taki stan utrzymał się do wyniku 14:15. W następnej akcji potrójny blok Jastrzębskiego Węgla zatrzymał na siatce Bartłomieja Bołądzia (15:15). Za sprawą skutecznego kontrataku Boyera gospodarze wreszcie wyszli na prowadzenie (18:17). Tym razem to Igor Juricić poprosił o czas dla swojej ekipy. Niestety, po nim zespół z Gdańska znów przeszedł do ofensywy (18:20). Świetna gra w defensywie naszej drużyny pozwoliła odrobić stratę (20:20). Kiedy zespół z Trójmiasta raz jeszcze uciekł na dwa punkty, trener Méndez wziął kolejny czas (20:22). Po nim Karol Urbanowicz pomylił się na zagrywce, a za moment Mikołaj Sawicki popełnił błąd nieczystego odbicia. Blok duetu Jan Hadrava - Moustapha M’Baye dał gospodarzom prowadzenie (23:22), ale to goście pierwszy zyskali setbole (23:24). Pojedynczy blok Fornala Na Bołądziu utrzymał w grze o wygraną w tym secie. W dramatycznej końcówce lepsi okazali się jastrzębianie, którzy wykorzystali dopiero dziewiątą z szans na skończenie partii.

Druga odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios. Przy serwisie M’Baye gospodarze zdołali zyskać dwupunktowy zapas (7:5), ale gdański zespół błyskawicznie zniwelował stratę. Miejscowi ponownie wyszli na czoło (9:7) i utrzymywali dwupunktową przewagę (10:8, 11:9, 14:12). Kiedy Clevenot przełamał ręce blokujących gdańskiej drużyny, ekipa z Jastrzębia-Zdroju zyskała trzypunktowe prowadzenie (15:12). To było równoznaczne z przerwą na żądanie trenera Trefla. Po niej goście zapunktowali, ale Clevenot raz jeszcze 'przyłożył' nie do obrony (16:13). Francuz był w tym fragmencie liderem naszej ofensywy. Kiedy do tego kolejny punkt dołożył Jurij Gładyr, na tablicy wyświetlił się rezultat 19:15. To dało naszej drużynie głębszy oddech. Jastrzębski Węgiel utrzymał koncentrację do końca i po akcji najlepszego w tej partii Clevenota drugi set padł łupem jastrzębian.

W trzecią część meczu lepiej weszli gdańszczanie. As Fornala dała wyrównanie, a po akcji blok-out Boyera miejscowi wyszli na prowadzenie (6:5). Potem na czoło wybili się rywale, ale tylko na moment (9:9). Potężny atak Fornala po bloku, a następnie jego blok do spółki z M’Baye na Bołądziu oznaczał wynik 13:11. Goście podejmowali ryzyko na zagrywce, ale popełniali przy tym mnóstwo błędów. As serwisowy Boyera na 17:14 spowodował, że trener Juricić wziął przerwę na żądanie. Po pauzie jastrzębianie dołożyli kolejne 'oczko' (18:14). W kontratakach nieoceniony był MVP tego pojedynku Trévor Clevenot (19:15). Seta i całe spotkanie zakończył as serwisowy Rafała Szymury.

Dzięki tej wygranej nasz zespół traci już tylko jeden punkt do liderującego w tabeli PlusLigi Asseco Resoviii Rzeszów.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Trévor Clevenot (15), Jurij Gładyr (9), Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal (12), Moustapha M'Baye (4), Stephen Boyer (13), Jakub Popiwczak (libero) - Jan Hadrava (3), Eemi Tervaportti, Rafał Szymura (1)
Skład Trefla Gdańsk: Jan Franchi Martínez (7), Karol Urbanowicz (9), Bartłomiej Bołądź (11), Mikołaj Sawicki (16), Patryk Niemiec (6), Lukas Kampa, Luke Perry (libero) - Aliaksiej Nasewicz, Jakub Czerwiński, Kamil Doroszyński
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



