02-11-2004

KS BESKID SKOCZÓW - LKS PASJONAT DANKOWICE - 2:1

Piłkarze Beskidu Skoczów osłabieni brakiem Mariusza Kołdera, Łukasza Hanzela, Łukasza Jelenia, Stefana Chrapka i Łukasza Kisiały odnieśli cenne zwycięstwo w rozgrywkach IV ligi, pokonując na własnym boisku drużynę Pasjonata Dankowice 2:1 (1:1).
Od początku spotkania podopieczni Krzysztofa Sornata uzyskali znaczną przewagę.
Już w dwunastej minucie meczu gospodarze powinni wyjść na prowadzenie. Szybką akcję Beskidu ładnym strzałem zakończył Rafał Bystroń, jednak piłka odbiła się od słupka i wyszła na aut.
W trzy minuty później goście skutecznie skontrowali. Rajd lewą stroną pomocnika Pasjonata, zakończył celnym uderzeniem głową Mateusz Płonka.
Gospodarze zerwali się do szaleńczych ataków. I już w 25 minucie winno być przynajmniej 2:1. Najpierw Damian Szczęsny strzelił wprost w bramkarza gości, a następnie Dawid Kruszka popisał się tym samym.
Na szczęście w 27 minucie Kruszka zrehabilitował się strzelając bramkę po podaniu Zdzisława Marszolika.
Po zdobyciu gola gospodarze nadal naciskali rywala, tyle że strzały oddawane przez miejscowych piłkarzy, były albo niecelne, ale lądowały w dłoniach Sobali. Z kolei goście przeprowadzili dwie groźne kontry, po których byli bliscy zdobycia bramki. Jednak zarówno Wojciech Sadlok (29 min.), jak i Bartłomiej Scattaglia (43 min.) z niedowierzaniem patrzyli jak Trojanowski niweczy ich akcje.

W pierwszej fazie drugiej połowy obraz gry przypominał pierwszą odsłonę spotkania. Piłkarze Beskidu atakowali i razili nieskutecznością, a goście sporadycznie, ale za to groźnie kontratakowali.
W 56 minucie trener Sornat dokonał szczęśliwej zmiany. Za Piotra Wójcika wprowadził Tomasza Niedziółkę, a ten swój pierwszy kontakt z piłką zamienił na bramkę.
Od tego momentu gospodarze oddali inicjatywę gościom, sami murując dostęp do świątyni Trojanowskiego.
Ta taktyka mogła okazać się zgubna. Na szczęście rywale mieli rozregulowane celowniki.
Od czasu do czasu gospodarze odważali się na akcje zaczepne, jednak tylko akcja Pawła Krupy zakończona strzałem tuż obok spojenia słupka z poprzeczką zasługuję na uwagę.

Bramki: Kruszka (25 - głową), Niedziółko (56 - głową) - Płonka (8 - głową)

Skład Beskidu: Trojanowski - Misztal, Kurzeja, Ihas, Marszolik, Kruszka, Rafał Bystroń (85 (Haka), Wójcik (65 Niedziółko), Krupa, Szczęsny, Janiak

Autor:

Informacja SRiWR "OLZA"