ŁATWA WYGRANA W CZĘSTOCHOWIE
W meczu II kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe AZS Częstochowa 3:0 (25:16, 25:22, 25:16).
Piątkowe spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia naszej drużyny, która od razu wyszła na prowadzenie 4:0. Duża w tym zasługa Salvadora Olivy, który wręcz bawił się z blokiem gospodarzy w kontrze. Rywale swój pierwszy punkt zdobyli po czasie wziętym przez trenera Michała Bąkiewicza (1:4). Nasz zespół nadal jednak świetnie bronił i utrzymywał wysokim procent skuteczności w kontrataku. Do tego dokładał jeszcze skuteczny blok. Przewaga gości szybko urosła do sześciu punktów (10:4). Wobec świetnie grających Pomarańczowych rywale byli zupełnie bezradni. Oliva do spółki z Maciejem Muzajem na skrzydłach, oraz Wojciech Sobala na środku właściwie się nie mylili. Stan posiadania przyjezdnych w pewnym momencie urósł do dziesięciu 'oczek' przewagi (18:8). Do końca seta obraz gry nie uległ zmianie i po akcji najlepszego na placu gry Olivy jastrzębianie wygrali tę część meczu do 16.
W drugiego seta lepiej weszli siatkarze AZS, którzy za sprawą dobrze serwującego Adriana Szlubowskiego zyskali prowadzenie 2:0. Goście wyrównali, a następnie wyszli na prowadzenie dzięki niezawodnemu Olivie. Blok Grzegorza Kosoka na Szlubowskim pozwolił Pomarańczowym zyskać dwupunktowy zapas. Kolejny skuteczny blok naszego środkowego zwiększył przewagę ekipy z Jastrzębia-Zdroju do trzech 'oczek' (12:9). Taki dystans punktowy przyjezni utrzymali do stanu 18:15. Znakomicie w tej partii prezentował się Kosok, który robił swoje zarówno w bloku, jak i ataku (20:16). Pierwszą przerwę na żądanie Mark Lebedew wziął w momencie, kiedy przy zagrywce Łukasza Polańskiego przewaga jastrzębian stopniała z czterech do jednego punktu. Po pauzie Oliva przerwał serię AZS-u. W kolejnej akcji Scott Touzinsky dołożył asa. Później dobrze popracował nasz blok i sytuacja na boisku się uspokoiła (23:20). Ostatni punkt na swoje konto zapisał Muzaj.
Dziesięciominutowa przerwa regulaminowa na szczęście nie rozregulowała świetnie funkcjonującej jastrzębskiej maszynki. Pomarańczowi nadal pewnie wieńczyli swe akcje, czy to ze skrzydeł, czy ze środka. Jastrzębianie bardzo dobrze też pracowali na siatce. Przewaga naszej ekipy sukcesywnie rosła na dystansie seta. W pewnym momencie wynosiła osiem punktów (16:8). Trener gospodarzy próbował ratować złą sytuację swojej drużyny zmianami, ale wnosiły one niewiele. Po asie Olivy wynik brzmiał 18:9. W końcowej fazie seta dawał o sobie znać efektywny w ofensywie Muzaj. Jednostronnego seta i całe widowisko na korzyść naszej ekipy zakończył potrójny blok Pomarańczowych!
MVP spotkania został rozgrywajaący Jastrzębskiego Węgla, Lukas Kampa.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Scott Touzinsky (2), Grzegorz Kosok (10), Maciej Muzaj (14), Salvador Hidalgo Oliva (17), Wojciech Sobala (5), Lucas Kampa (5), Jakub Popiwczak (libero)
Skład AZS Częstochowa: Mykoła Moroz, Bartosz Buniak (2), Paweł Adamajtis, Rafał Szymura (12), Michał Szalacha (7), Tomasz Kowalski, Adam Kowalski (libero) - Oleksandr Grebeniuk (8), Adrian Szlubowski (4), Konrad Buczek, Łukasz Polański (3), Stanisław Wawrzyńczyk (3), Bartłomiej Janus (1)
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



