ŁUCZNICZKA POKONANA
W meczu 25. kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Łuczniczkę Bydgoszcz 3:1 (25:13, 25:22, 20:25, 25:21).
Pierwszy punkt w sobotnim spotkaniu zdobył po kontrataku Jason De Rocco. W kolejnych dwóch akacjach swoją siłę w ofensywie zademonstrowali Maciej Muzaj oraz Salvador Hidalgo Oliva (3:0). Kiedy Jewgenij Gorczaniuk zaatakował z szóstej strefy w taśmę, na tablicy wyświetlił się rezultat 6:3. Skuteczna kontra jastrzębian zwieńczona przez Wojciecha Sobalę dała naszej ekipie czteropunktową zaliczkę (10:6), a to było równoznaczne z pierwszą przerwą na żądanie trenera Jakuba Bednaruka. Po pauzie zespół Łuczniczki zrobił przejście, a zawdzięcza to najaktywniejszemu w swych szeregach w tej części seta Bartoszowi Filipiakowi. Efektowna akcja Lukasa Kampy z Olivą zakończona potężnym atakiem Kubańczyka po zbiegnięciu ze skrzydła do środka boiska, oznaczała wynik 14:9 dla Pomarańczowych. Drugi czas dla swojego zespołu trener Jakub Bednaruk wykorzystał kiedy Jastrzębski Węgiel prowadził 18:12. Manewr ten poprzedził sprytny atak Muzaja. Przy wyniku 20:12 szkoleniowiec gospodarzy dokonał dwóch zmian. Na placu gry pojawili się najpierw Piotr Sieńko za Edgardo Goasa, a następnie Paweł Gryc zastąpił Gorczaniuka. Pierwsze piłki setowe w partii dał naszej drużynie Muzaj (24:13). Pomarańczowi wykorzystali pierwszą z nadarzających się szans i po akcji Olivy zamknęli premierową odsłonę w stosunku 25:13.
Początek drugiej partii meczu miał bardziej wyrównany przebieg. Bydgoszczanie rozpoczęli tę część spotkania od stanu 2:0, a następnie walka na parkiecie toczyła się punkt za punkt. Na prowadzenie goście wyszli po akcji, w której Grzegorz Kosok zatrzymał blokiem Michała Szalachę (6:5). Kiedy kapitan JW dołożył kolejny skuteczny blok (tym razem jego 'ofiarą został Gorczaniuk), na tablicy wyników pojawił się rezultat 8:5. W tym momencie opiekun bydgoskiej ekipy wziął przerwę na żądanie. Nasz zespół świetnie bronił i wyprowadzał efektywne kontrataki. Potrójny blok na Filipiaku był równoznaczny z wynikiem 10:6 dla Jastrzębskiego Węgla. Walczący o utrzymanie w lidze gospodarze pozbierali się i teraz to oni zaczęli punktować Pomarańczowych blokiem. Najpierw zrobił to Gorczaniuk, a potem odgryzł się Filipiak. Przyjezdni nie pozostawali dłużni i po lekkim przestoju ponownie przystąpili do ofensywy (13:11). Niestety, przy zagrywce posyłającego atomowe serwy Filipiaka gospodarze zyskali dwa punkty przewagi (13:15). Pomyłka Mateusza Sacharewicza w polu serwisowym umożliwiła Pomarańczowym wyrównanie stanu seta po 18. Prowadzenie w tej partii podopieczni Ferdinando De Giorgiego odzyskali za sprawą De Rocco. W kolejnej akcji pewnie z piłki przechodzącej zaatakował Kosok, co skłoniło trenera Bednaruka do wzięcia przerwy na żądanie (20:18). Po pauzie bydgoszczanie doprowadzili do wyrównania. W odpowiednim momencie zadziałał jastrzębski blok (Sobala efektownie zastopował Filipiaka), co złożyło się na wynik 23:21. 'Kiwka' Olivy przyniosła Pomarańczowym piłki setowe (24:22). Kubańczyk wykorzystał już pierwszą, kiedy to wybił piłkę po rękach blokujących Łuczniczki.
Trzecią odsłonę lepiej otworzyli bydgoszczanie. Dzięki zagrywkom Gorczaniuka wyszli oni na prowadzenie 3:0. Kiedy przewaga bydgoskiej ekipy wzrosła do czterech punktów (6:2), trener jastrzębian zareagował wzięciem przerwy na żądanie. Po pauzie Filipiak zaserwował asa (7:2). Wkrótce potem punktowym serwisem popisał się Metodi Ananiew, co skutkowało wynikiem 9:4. W jastrzębskich szeregach gra ofensywna opierała się w tym fragmencie seta na De Rocco, który bawił się z bydgoskim blokiem (11:7), ale to bydgoszczanie byli w natarciu. Kolejna w tej części meczu bomba serwisowa autorstwa Filipiaka przyniosła Łuczniczce piętnasty punkt przy dziewięciu 'oczkach' naszej ekipy. Na dystansie seta w naszym zespole na placu gry pojawił się Rodrigo Quiroga, który zmienił Olivę, a także Damian Boruch, który zastąpił Sobalę. Naszym siatkarzom mocno dał się we znaki w tej odsłonie były gracz Jastrzębskiego Węgla, a obecnie kapitan Łuczniczki Wojciech Jurkiewicz. Konsekwentnie grający gospodarze doprowadzili seta do szczęśliwego dla siebie finału i po akcji Gorczaniuka zakończyli trzecią część meczu na swoją korzyść.
Czwarta partia również zaczęła się obiecująco dla bydgoszczan (0:2, 3:5), ale na szczęście Pomarańczowi w porę zareagowali. Najpierw Kampa zaserwował asa, a następnie dwa razy z rzędu zadziałał jastrzębski blok. Po asie serwisowym Muzaja nasi siatkarze złapali oddech, a kiedy punktową zagrywkę na stronę gospodarzy posłał Oliva, przejeli kontrolę nad setem (10:7). W dalszej części tej partii goście utrzymywali trzypunktową przewagę. Sytuacja zmieniła się, kiedy w pole serwisowe powędrował Jurkiewicz. Błędy w komunikacji po stronie przyjednych i w efekcie kłopoty w odbiorze jego serwisów skutkowały tym, że bydgoszczanie wyrównali stan seta (13:13). Pewna ręka Olivy w ofensywie w połączeniu z przestrzelonym atakiem Filipiaka złożyły się na wynik 17:14 dla JW. Dwa punktowe bloki Muzaja na Gorczaniuku zwiększyły dystans punktowy do pięciu 'oczek' (19:14). Ustawianie szczelnych bloków przez JW nie byłoby jednak możliwe bez wcześniejszych znakomitych zagrywek Sobali, który wrócił na boisko za Borucha i rozregulował przyjęcie gospodarzy. Pierwsze meczbole 'Pomarańczowi' zystakli za sprawą czujnego i mocno atakującego MVP tego spotkania Macieja Muzaja . Walczący do upadłego gracze Łuczniczki obronili dwie piłki meczowe, ale wobec akcji Kampy z Sobalą okazali się bezradni.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Grzegorz Kosok (9), Lukas Kampa (5), Jason De Rocco (11), Wojciech Sobala (7), Maciej Muzaj (21), Salvador Hidalgo Oliva (19), Jakub Popiwczak (libero) - Marcin Ernastowicz, Damian Boruch (2), Marcin Ernastowicz
Skład Łuczniczki Bydgoszcz: Edgardo Goas (1), Jewgienij Gorczaniuk (7), Michał Szałacha (5), Bartosz Filipiak (20), Medodi Ananiew (13), Mateusz Sacharewicz (12), Adam Kowalski (libero) - Paweł Gryc, Piotr Sieńko (1), Wojciech Jurkiewicz (5)
Źródło: www.jastrzebskiwiegiel.pl



