Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
15-05-2026
MAREK CHARVÁT NA DŁUŻEJ JKH GKS
W talii asów trenera Rafała Bernackiego pozostanie Marek Charvát! Pochodzący z Ostrawy defensor, dla którego jest to już druga przygoda z JKH GKS Jastrzębie, przedłużył umowę o kolejny sezon. W ubiegłych rozgrywkach Charvát, choć jest nominalnym obrońcą i podporą trzeciej formacji, popisał się niezłą statystyką w ofensywie notując piętnaście asyst.
Marek Charvát urodził się 14 lutego 1995 roku we wspomnianej wyżej Ostrawie, a zatem nasze ''domowe'' spotkania w Karwinie są dla niego... rzeczywiście domowymi. Jest wychowankiem HC Vítkovice, gdzie dorobił się opaski kapitańskiej w ekipie juniorów starszych. Ostatecznie jednak nie było mu dane zadebiutować w seniorach tej uznanej w czeskim hokeju firmy, zaś przygodę z ojczystym sportem zakończył już w 2015 roku krótkim wypożyczeniem do HC Frýdek-Místek.
W sezonie 2015/16 Marek Charvát nabierał doświadczenia w młodzieżowej ekipie z dalekiej Oklahomy, zaś dokładnie dziesięć lat temu po raz pierwszy zawitał do JKH GKS Jastrzębie. Wówczas jako młody obrońca rozegrał w ekipie trenera Róberta Kalábera niemal czterdzieści meczów. W kolejnych latach Charvát stał się prawdziwym hokejowym obieżyświatem, bowiem grał kolejno w Szkocji, Francji, Niemczech i Słowacji. Za sukcesy w tamtym czasie można uznać awans do III Bundesligi z HC Landsberg oraz dwa niezłe sezony w drugoligowym HK Martin.
Trzy lata temu Marek Charvát postanowił wrócić do Polski, korzystając z oferty Zagłębia Sosnowiec. Jak się okazało, Czech na dłużej zakotwiczył w naszej ekstralidze - po dwóch dobrych sezonach w drużynie zza Brynicy (osiemdziesiąt dziewięć spotkań, czterdzieści sześć punktów) po raz drugi wszedł do ''jastrzębskiej rzeki'' i tę przygodę bez wątpienia może uznać za udaną. Efektem jest kontynuacja współpracy, za sprawą której z jego doświadczenia nadal będą mogli korzystać także nasi młodzi zawodnicy. W ubiegłym sezonie Marek był przede wszystkim podporą trzeciej formacji, ale w razie konieczności wspomagał także ''wyższe'' piątki.



