MP NAJZWINNIEJSZYCH DZIENNIKARZY I FOTOREPORTERÓW
Nie na Kubalonce, jak pierwotnie planowano, a na wiślańskich Pasiekach w Mistrzostwach Polski Najzwinniejszych Dziennikarzy i Fotoreporterów rywalizowali przedstawiciele mediów goszczący podczas FIS Ski Jumping Grand Prix 2012. Mistrzami zostali: Anna Walczyńska z redakcji Skijumping.de i Michał Mitoraj z Telewizji Silesia.
Nie straszna była im deszczowa aura, najwytrwalsi sprawdzali się w łucznictwie, strzelaniu do celu z wiatrówki, w pokonaniu ścianki wspinaczkowej, biegu na run bungee oraz precyzyjnym przejeździe quadem. Typowo zabawowy charakter miała jazda jeepem po torze off-roadowym.
Wszystkim podobała się taka forma spędzenia czasu. - Było wyśmienicie, rywalizacji towarzyszyła świetna zabawa. My twardziele, reporterzy, nigdy się nie poddajemy. Tak jak na różnych zawodach ze skoczni, tak i tutaj, nie przegoniła nas pogoda - przyznał Grzegorz Granica z serwisu WinterSzus.pl. - Imprezy towarzyszące, obok zawodów, to jest świetny pomysł. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie to kontynuowane. Konkurencje mi się podobały, najbardziej bungee run, najwięcej frajdy miałem właśnie podczas tej konkurencji - dodał Jarosław Gracka ze Skijumping.pl.
Najsilniejszą reprezentację miała redakcja Telewizji Silesia. Panowie zdominowali męskie podium - mistrzem został Michał Mitoraj, trzeci był Adam Szaja. Zespól TVS rozdzielił Robert Osak reprezentujący stronę WinterSzus.pl. - Cieszę się, że mogłem wystartować, takich zawodów dla dziennikarzy powinno być jeszcze więcej. Najbardziej podobały mi się quady i łucznictwo. Żałuję, że nie przełamałem się i nie wszedłem na ściankę wspinaczkową, trochę zabrakło, nad tym będę pracował do przyszłego roku. Do konkurencji dorzuciłbym coś ze swojej działki, czyli element kolarstwa górskiego - komentował mistrz Michał Mitoraj.
Najlepsza wśród kobiet okazała się Anna Walczyńska, reprezentująca serwis Skijumping.de. Srebrny medal trafił do Barbary Śliż z portalu Gazetacodzienna.pl. Na najniższym stopniu podium stanęła Alicja Kosman, reprezentująca internetowy serwis Polskiego Związku Narciarskiego. - Konkurencje były ciekawe, zróżnicowane. Dla mnie najgorsze było zmierzenie się ze ścianką wspinaczkową, ale wszystko inne było super. Mam nadzieję, że za rok będę mieć okazję obronić tytuł - powiedziała mistrzyni.
Zawodników wysoko ocenił jeden z instruktorów prowadzących zawody. - Uczestnicy spisali się bardzo dobrze, wszyscy walczyli, pomimo że momentami intensywnie padał deszcz. Jeśli skoczkowie dziś też tak powalczą, to będą wysoko. Mogą brać przykład z dziennikarzy i fotoreporterów - zauważył Jakub Glajcar z wiślańskiej firmy eventowej Xtraining. Jego przepowiednia się sprawdziła. Maciej Kot w popołudniowym konkursie indywidualnym pierwszy raz w swojej karierze stanął na najwyższym stopniu podium konkursu FIS Ski Jumping Grand Prix.
Źródło: www.wisla.pl



