19-02-2017

OGRALI RESOVIĘ

W spotkaniu 'na szczycie' XXII kolejki siatkarskiej PlusLigi KS Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe aktualnych wicemitrzów kraju - Asseco Resovię Rzeszów 3:1 (25:21, 15:25, 26:24, 25:20).

Pierwszy punkt w sobotnim meczu zdobył John Gordon Perrin po akcji blok-aut. Blok Kanadyjczyka na Macieju Muzaju oznaczał wynik 1:3. Pomarańczowi wyrównali stan seta po 3 po pięknym bloku duetu Damian Boruch-Lukas Kampa na Thomasie Jaeschke. W początkowym fragmencie meczu gospodarze świetnie wieńczyli akcje z szóstej strefy. Nieskończone akcje w ataku przez Jasona De Rocco nasi rywale zamienili na skuteczne kontry, po których objęli trzypunktowe prowadzenie (6:9).  Kanadyjski przyjmujący JW. szybko się zrehabilitował, kończąc atak z szóstej strefy. W kolejnej akcji Jaeschke przestrzelił w aut, a to oznaczało wynik remisowy 10:10. Kłopoty w przyjęciu naszego zespołu spowodowały, że wkrótce nasi przeciwnicy ponownie zbudowali sobie trzypunktową przewagę (11:14). Dobra gra na środku Damiana Borucha oraz znakomite zagrywki De Rocco sprawiły, że nasza drużyna dogoniła punktowo wicemistrzów Polski (17:17). Po przerwie na żądanie trenera Andrzeja Kowala Jaeschke popełnił błąd w ataku, a to było równoznaczne z pierwszym prowadzeniem JW. w meczu (18:17). Za moment miała miejsce kolejna przerwa na żądanie szkoleniowca Asseco Resovii, bo różnica punktowa na korzyść naszego zespołu wynosiła już dwa 'oczka'. Wygrane akcje mocno napędziły nasz zespół (22:18). Gospodarze próbowali naciskać, ale nasi siatkarze nie pękli. Po asie Macieja Muzaja zyskali pierwsze setbole (24:20). Pomarańczowy wykorzystali drugą ze swoich szans i po potężnym ataku Salvadora Hidalgo Olivy objęli prowadzenie w meczu.

Druga partia zaczęła się dla źle dla przyjezdnych. Problemy w odbiorze serwisu Marcina Możdżonka skutkowały rezultatem 1:7! Dobra praca w bloku pozwoliła Pomarańczowym odrobić nieco straty (5:8). Jednak chwilę potem przewaga resoviaków znów wynosiła pięć 'oczek' (6:7).  Dzięki świetnym zagrywkom Kampy goście zmniejszyli niekorzystny dystans do dwóch punktów (9:11). Po czasie wziętym przez trenera Kowala, reprezentant Niemiec niestety popełnił błąd. Później ponownie rywale mieli kilka punktów z przodu, ale nasz zespół raz  jeszcze podgonił wynik (od 9:13 do 11:13). Niestety, jastrzębianie nie poszli za ciosem. Błędy przyjęcia sprawiły, że gra się kompletnie posypała (13:19). Przy stanie 14:20 na placu gry pojawił się Marcin Ernastowicz, który zmienił Olivę. Zaraz potem zadaniowo w pole serwisowe wszedł inny zmiennik, Patryk Strzeżek (zastąpił Damiana Borucha). W końcówce świetną serię zagrywek zanotował Piotr Nowakowski. I to po asie środkowego gospodarzy obie drużyny zeszły na dziesięciominutową przerwę przy stanie 1:1 w setach.
 
Po pauzie lepiej w spotkanie weszli jastrzębianie, którzy rozpoczęli trzeciego seta od prowadzenia 3:0. Rywale szybko jednak zniwelowali straty przy serwisie Jaeschke (4:4). Potrójny blok naszej drużyny na Perrinie był równoznaczny z rezultatem 7:5 dla JW. Wkrótce potem przyjezdni mieli już trzy 'oczka' w zapasie, bo świetnie zagrali w kontrataku (najpierw Grzegorz Kosok, a następnie Muzaj - 11:8). Po zagrywce punktowej amerykańskiego atakującego Resovia zdołała wyrównać (12:12). Na szczęście Pomarańczowi, a ściślej Oliva, odpowiedzieli tym samym. Po asie Kubańczyka goście prowadzili 14:12. Gospodarze ponownie twardo nacisnęli (tym razem mocno serwował Marko Ivović) i niebawem znów był remis. Walka cios za cios toczyła się do stanu po 22. W kluczowym momencie seta rzeszowianie zyskali dwa setbole (22:24), ale wówczas klasę pokazali siatkarze JW. Fantastyczna postawa Kampy w polu serwisowym w połączeniu ze skuteczną kontrą dała Jastrzębskiemu Węglowi wygraną w secie 26:24!

Pierwszy fragment czwartego seta to zażarta bitwa o każdy punkt. Dwa punktowe bloki Pomarańczowych (najpierw na Jaeschke, a następnie na Ivoviciu) pozwoliły jastrzębianom zyskać dwupunktową przewagę (7:5). Za moment  tym samym odpowiedział Możdżonek i na tablicy wyświetlił się wynik remisowy (9:9). Efektywna gra naszego zespołu w kontrze (fantastyczne interwencje Jakuba Popiwczaka) umożliwiła przyjezdnym objęcie trzypunktowej przewagi (13:10). Po czasie wziętym przez Andrzeja Kowala, Oliva potężnie wybił piłkę po rękach blokujących (14:10). Rezultat 15:10 dla Jastrzębskiego Węgla zmusił trenera Kowala do wzięcia drugiej przerwy na żądanie. Wicemistrzowie Polski nieco podgonili wynik (16:13), ale nasz zespół nadal nadawał ton wydarzeniom na parkiecie. Kampa uruchamiał wszystkie strefy, a nasi egzekutorzy nie tracili głowy (20:16). Pojedynczy blok Olivy na Jaeschke dał naszej ekipie pięciopunktowy zapas (22:17). Gospodarze bronili się jak mogli, ale po pięknej akcji zwieńczonej przez De Rocco to nasza drużyna zyskała pierwsze meczbole. W ostatniej, jak się okazało. akcji spotkania Jaeschke posłał piłkę w aut. A to oznaczało naszą wiktorię na boisku wicemistrza kraju za trzy punkty! 

MVP meczu wybrany został Lukas Kampa.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Jason De Rocco (4), Grzegorz Kosok (11), Maciej Muzaj (16), Salvador Hidalgo Oliva (17), Damian Boruch (9), Lukas Kampa (5), Jakub Popiwczak (libero) - Patryk Strzeżek, Marcin Ernastowicz, Marcin Bachmatiuk

Skład Asseco Resovii Rzeszów: Piotr Nowakowski (12), Fabian Drzyzga (4), John Gordon Perrin (19), Marcin Możdżonek (5), Thomas Jaeschke (13), Marko Ivović (11), Damian Wojtaszek (libero) - Thibault Rossard, Bartłomiej Lemański, Jochen Schöps, Lukáš Ticháček


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'