OLYMPIAKOS GRA DALEJ
Tydzień temu siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali w wyjazdowym spotkaniu z Olympiakosem Pireus 2:3 w pierwszym meczu 1/16 finału siatkarskiego Pucharu CEV.
W rewanżu, który miał miejsce wczoraj na lodowisku 'Jastor', podopieczni Roberto Santilliego mieli olbrzymią szansę awansu do dalszej rundy. Niestety, po słabej grze nasz zespół uległ 1:3 (20:25, 16:25, 25:18, 19:25) i zakończył swój udział w pucharze konfederacji. Teraz 'na pocieszenie' pozostanie im gra w rozgrywkach 'Challenge Cup'.
Pierwszy set był wyrównany do stanu 10:10, głównie za sprawą błędów w szeregach obu drużyn. Od tego momentu błędy popełniali już tylko gracze Jastrzębskiego i na drugą przerwę techniczną schodzili, przegrywając 12:16. Potem goście 'tylko' kontrolowali wynik, a seta zakończył fatalną zagrywką Guillaume Samica.
W druga partia rozpoczęła się identycznie jak pierwsza, czyli jednopunktową przewagą Olympiakosu po pierwszej przerwie technicznej. Od tego momentu goście dominowali na placu gry (10:7, 16:10, 20:12), świetnie grał Tine Urnaut, dobrze Ivan Miljković oraz Jose Rivera. Były zawodnik Jastrzębskiego Węgla zakończył tego seta skutecznym atakiem.
Trzecia odsłona wczorajszego spotkania miała odmienny przebieg. Głównie za sprawą Benjamina Hardy'ego gospodarze objęli prowadzenie 3:0. Dobry początek wlał nadzieję w serca naszych graczy, którzy już na pierwszej przerwie technicznej mieli cztery punkty więcej od rywali. Swoją przewagę konsekwentnie powiększali (13:6, 16:9, 23:15), a zwycięskiego seta zakończył atakiem z drugiej linii, Brazylijczyk Rafa.
O tym, że 'głowa' ma niebywałe znaczenie w siatkówce pokazała czwarta partia. Gospodarze, którzy tak dobrze zagrali w trzecim secie, teraz mieli zły początek (2:5, 4:8), a to przelało się na dalszą grę w tej odsłonie. Gołym okiem było widać, że wiara zwycięstwo w całym meczu powoli ucieka. Za to rywale wreszcie pokazali niezłą siatkówkę. Świetne zagrywki Dimitrasa Djuricia, soczyste ataki Milijkovicia, Urnauta i Rivery dały szybko efekty (6:12, 7:14, 11:16). Przy stanie 11:21 gospodarze zaczęli grać nieco lepiej, ale pozwoliło to tylko na nieznaczne zniwelowanie przewagi rywali 15:22). Przy stanie 16:24 nasi siatkarze obronili trzy piłki setowe, ale czwartą skończył Milijković.
Przed meczem gospodarze zapowiadali prostą taktykę. Silna zagrywka eliminująca główny atut rywali - ataki Milijkovicia. Niestety, zagrywka w drużynie Jastrzębskiego Węgla praktycznie nie istniała, słabe było przyjęcie, jak i rozegranie. Również w polu ataku było nienajlepiej. Dla największych gwiazd gospodarzy Roberta Prygla i Guillaume'a Samiki był to chyba najgorszy mecz w tym sezonie.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Nico Freriks, Wojciech Jurkiewicz, Patryk Czarnowski, Robert Prygiel, Guillaume Samica, Rafael de Souza Linz, Paweł Rusek (libero) - Grzegorz Łomacz, Marcin Grygiel, Benjamin Hardy, Igor Yudin
Olympiakosu: Vassilis Kournetas, Dimitris Djurić, Ivan Ilitch Marquez, Ivan Miljković, Tine Urnaut, Jose Rivera, Achilleas Papadimitiou (libero) - Dimitrios Soultanopoulos, Sotiris Tsergas, Nikos Roumeliotis, Theoklitos Karipidis



