25-11-2017

ORLIK WYGRAŁ Z JASTRZĘBIEM

Piątek nie był zbyt szczęśliwy dla jastrzębskich hokeistów, którzy na własnym lodowisku ulegli Orlikowi Opole 2:5 (1:1, 0:1, 1:3). Nawet jubileuszowe trafienie, czyli ekstraligowy gol numer 1800 strzelony przez Jána Homéra w 17. minucie nie był w stanie uszczęśliwić kibiców JKH, bo trzy punkty pojechały do Opola.
W Jastrzębiu do kontuzjowanych Tomáša Komínka i Richarda Bordowskiego dołączył Tomáš Fučík, który nie zagrał z Opolem z powodu choroby.
 
Tymczasem jastrzębscy kibice czekali w piątkowy wieczór na trafienie numer 1800 dla jastrzębskiej drużyny na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w kraju. Zanim padło jubileuszowe trafienie dla JKH, prowadzenie objął zespół gości po tym jak w 15. minucie bramkę objechał Radek Meidl i wyłożył krążek Milanowi Baranykowi. Ten strzałem z pierwszej tylko dopełnił formalności. Niespełna dwie minuty później był już remis. Jubileuszową bramkę numer 1800 zapisał na swoim koncie Ján Homér, który będąc na czystej pozycji wykorzystał precyzyjne nagranie od Tomasza Kulasa.
 
Druga tercja rozpoczęła sie od trzech kar dla rywali i gry w przewadze, która wczoraj nie była mocną stroną gospodarzy. Nawet dwa okresy gry 5 na 3 nie przyniosły zmiany rezultatu. Zemściło się to w 29. minucie, gdy jastrzębskim defensorom nie udało się upilnować Jonasa Hooga, który uderzeniem z najbliższej odległości wpakował krążek do bramki JKH. Wyśmienitą okazję na drugi w tym meczu remis miał w 32. minucie Leszek Laszkiewicz, ale po wymanewrowaniu bramkarza trafił tylko w boczną siatkę i jastrzębianie o powrót do meczu musieli powalczyć w trzeciej tercji.

Wystarczyło pięć minut trzeciej tercji, by sytuacja gospodarzy zrobiła się bardzo zła. Trafienia Milana Baranyka i Jarosława Lorka sprawiły, że Orlik prowadził już 4:1. Podopieczni Róberta Kalábera próbowali jeszcze powalczyć, ale goście pozwolili tylko na jedno trafienie. W 52. minucie ładną bramkę na swoje konto zapisał Martin Vozdecký, który sygnalizując podanie uderzył w samo okienko, ale jak się później okazało tylko na otarcie łez. Dwie minuty przed końcową syreną wygraną Orlika przypieczętował Radek Meidl, trafiając do pustej bramki.


Bramki:
0:1 (14:29) - Milan Baranyk - Radek Meidl, Maciej Gawlik
1:1 (16:05) - Ján Homér - Tomasz Kulas, Radosław Nalewajka
1:2 (28:54) - Jonas Höög - Milan Baranyk, Radek Meidl
1:3 (44:28) - Milan Baranyk - Miroslav Zaťko, Jonas Höög
1:4 (44:57) - Jarosław Lorek
2:4 (51:50) - Martin Vozdecký - Jakub Gimiński, Jakub Kubeš
2:5 (58:06) - Radek Meidl - Miroslav Zaťko, Jonas Höög (do pustej bramki)


Skład JKH GKS Jastrzębie: Ondřej Raszka - Jakub Michałowski, Ivan Jankovič, Leszek Laszkiewicz, Dominik Paś, Martin Vozdecký - Vladimír Lukáčik (2+10), Ján Homér, Łukasz Nalewajka, Tomasz Kulas, Radosław Nalewajka (4) - Jakub Kubeš, Jakub Gimiński, Krzysztof Bryk, Dominik Jarosz, Kamil Świerski (2) - Tobiasz Bigos, Patryk Matusik (2), Kordian Chorążyczewski, Kamil Wróbel, Patryk Pelaczyk

Skład PGE Orlik Opole: Aleksander Trianiczew - Bartłomiej Bychawski (2), Mateusz Sordon, Martin Przygodzki (2), Sebastian Szydło, Jarosław Lorek (2) - Maciej Gawlik,  Miroslav Zaťko, Radek Meidl, Jonas Höög (2), Milan Baranyk (2) - Łukasz Sznotala, Arkadiusz Kostek (2), Wojciech Gorzycki, Filip Stopiński, Karol Kisielewski - Karol Wąsiński


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'