01-12-2004

PANATHINAIKOS NA KOLANACH

Wczoraj w katowickim spodku KS Jastrzębski Węgiel pokonał Panathinaikos Ateny 3:1 (23:25, 25:21, 25:20, 25:17) w meczu V kolejki rozgrywek grupy B siatkarskiej Ligi Mistrzów.
Zespół Igora Prielożnego i Leszka Dejewskiego górował nad drużyną ze stolicy Aten praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i jedynie Czech Petr Platenik oraz Dawid Murek siali jakie takie zagrożenie. Ten ostatni według relacji prasowych miał z powodu urazu stopy w ogóle w tym spotkaniu nie zagrać, ostatecznie w pierwszych dwóch odsłonach pojawił się sporadycznie w polu zagrywki (za to efektownie się rozgrzewał), a od stanu 5:3 dla Jastrzębskiego Węgla w trzecim secie grał do końca spotkania.
Ale po kolei.

Pierwsza partia tego spotkania była mało ciekawa. Po pierwszej przerwie technicznej prowadzili siatkarze z Jastrzębia 8:7, po drugiej zawodnicy z Aten 16:14, którzy dwupunktowej przewagi nie oddali do końca seta. Ostatni punkt tej odsłony zdobył Elias Lappas.

Drugi set przebiegał wyraźnie pod dyktando podopiecznych Igora Prielożnego, którzy prowadzili 8:6, 13:9, 20:15, 22:16. Świetnie grali w tym fragmencie gry obaj środkowi Daniel Pliński i Arkadiusz Terlecki, którzy nie tylko skutecznie atakowali ze środka, a równie efektownie blokowali i zagrywali (Terlecki przy stanie 19:15 zaliczył asa serwisowego).
Druga partia zakończyła się skutecznym blokiem Terleckiego.

Początek trzeciego seta był wyrównany. Jastrzębski Węgiel po pierwszej przerwie technicznej prowadził 8:7, a po drugiej 16:14. Od tego momentu gospodarze panowali na parkiecie, a seta zakończył skutecznym, choć szczęśliwym atakiem José Rivera.

W czwartej partii goście podjęli walkę tylko do pierwszej przerwy technicznej, na którą jastrzębianie schodzili z dwupunktową przewagą. Potem nastąpił popis jednej drużyny - drużyny aktualnego mistrza Polski. Wystarczy wspomnieć asa Daniela Plińskiego, efektowną 'kiwkę' Victora Rivery, czy fantastyczną obronę tego ostatniego, a w efekcie zdobyty punkt wydawało się z beznadziejnej sytuacji. I tak po drugiej przerwie technicznej jastrzębianie prowadzili 16:10.
W tym momencie było było już po meczu. Potem gospodarze tylko kontrolowali wydarzenia na parkiecie, a wynik oscylował między 6-7 pkt. przewagi (19:12, 22:16, 24:17). Atak Terleckiego i błąd gości (przełożenie rąk) zakończył to spotkanie.

Kluczem do zwycięstwa był niewątpliwie świetnie funkcjonujący blok i nie ma co ukrywać fatalna gra Ateńczyków w ataku. Na wyróżnienie zasługują wszyscy gracze mistrza Polski, po prostu żaden z nich nie zawalił. Świetni byli Pliński i Terlecki, ponownie znakomicie w ataku zagrał Przemysław 'Śruba' Michalczyk, a kilka razy mądrymi zagraniami popisał się Victor Rivera, zmuszając rywali do błędu.

W ramach ciekawostki wspomnijmy, że na meczu nie pojawił się francuski arbiter Patrick Deregnaucourt, który najpierw pomylił dzień meczu, a potem zamiast w Katowicach wylądował w Pradze. Zamiast niego w roli drugiego arbitra wystąpił, polski sędzia Piotr Dudek.

Skład Jastrzębskiego Węgla: Węgiel: Chudik, Terlecki, Michalczyk, Pliński, J. Rivera, V. Rivera, Rusek (libero) - Nowak, Kurian, Wika.

Skład Panathinaikosu: Pantaleon, Novotny, Zapletal, Platenik, Lappas, Smaragdis, Stefanou (libero) - Murek, Ntonas, Livathinos.

Autor:

Informacja SRiWR "OLZA"