PEWNA WYGRANA W KATOWICACH
W meczu XVI kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe GKS Katowice 3:0 (25:21, 25:21, 25:16) i powrócił na fotel lidera ligowej tabeli.
Pierwszy punkt w sobotnim spotkaniu zdobyli gospodarze po ataku z lewego skrzydła. Nasi rywale od początku starali się mocno serwować, ale nie przynosiło im to korzyści. Kiedy Tomasz Fornal oszukał katowicki blok, nasz zespół miał dwa 'oczka' w zapasie. Autowy atak Stephena Boyera oznaczał wynik remisowy 6:6. Po chwili Jastrzębianie odzyskali prowadzenie, a po asie serwisowym Dawida Dryi było już 11:8. Udana akcja Trévora Clevenota w kontrze utrzymała trzypunktowy dystans (13:10). Katowiczanie zmniejszyli starty do jednego punktu, ale kontra Clevenota przerwała serię gospodarzy (14:12). GKS zdołał jednak doprowadzić do wyrównania (15:15). Od stanu po 17 Boyer najpierw wbił siatkarskiego 'gwoździa' w boisko po stronie rywali, a następnie 'ustrzelił' zagrywką Bartosza Mariańskiego (17:15). Po czasie wziętym przez trenera Grzegorza Słabego, Boyer zatrzymał blokiem Tomasa Rousseaux. Gdy Clevenot zaserwował asa wynik brzmiał 22:18. Zaraz potem szczelny jastrzębski blok ponowie powstrzymał Rousseaux. Premierowego seta zwieńczyła akcja, w której Wiktor Mielczarek dotknął siatki (25:21).

Drugą partię otworzył skuteczny atak Dryi. Zaraz potem pięknym blokiem popisał się Boyer. 'Kiwka' Tomasza Fornala oznajmiła rezultat 3:1. Kiedy Boyer znów posłał 'bombę' z pola serwisowego na stronę przeciwników, na tablicy pojawił się wynik 6:3. Z każdą kolejną akcją nasza drużyna rozpędzała się. Najpierw Fornal mocno wybił piłkę po rękach blokujących, a następnie Clevenot mocnym atakiem 'wcisnął' piłkę pomiędzy potrójny blok katowiczan a siatkę (9:5). Od stanu 12:8 zespół GKS-u zdobył dwa 'oczka', ale próbę zrywu katowiczan powstrzymał Boyer. Potem nasi rywale znowu doszli nasz zespół na różnicę jednego punktu, ale w kolejnej akcji zablokowany wcześniej Fornal 'odgryzł' im się atakiem po ciasnym skosie (16:14). Kiedy przewaga jastrzębian wzrosła do trzech punktów (18:15), szkoleniowiec GKS-u wziął przerwę na żądanie. Po niej katowiczanie ponownie zaczęli odrabiać straty. W tym czasie różnica punktowa na korzyść gości wynosiła maksymalnie dwa 'oczka'. Dopiero as serwisowy Dryi dał naszej ekipie trzypunktowe prowadzenie (21:18). Wynik 22:21 sprawił, że po raz pierwszy w tym spotkaniu o czas poprosił trener Marcelo Méndez. Po pauzie jego podopieczni przycisnęli gospodarzy, zdobywając trzy punkty z rzędu i zwycięsko kończąc drugą odsłonę.

Start trzeciego seta mieliśmy piorunujący. Najpierw Fornal posłał asa, a potem Boyer 'oszukał' rywali 'kiwką', a następnie poszła seria jastrzębskich bloków. Boleśnie odczuł je atakujący GKS, Jakub Jarosz. Najpierw zatrzymał go potrójny blok, potem efektownie w pojedynkę zastopował go Boyer, a później to Clevenot nie pozwolił mu się przebić (5:1). Po czasie wziętym przez trenera gospodarzy nasi siatkarze dołożyli kolejne 'oczko'. W następnej fazie seta gospodarze nieco podgonili wynik (9:6), ale kapitalny blok Fornala na Jaroszu uspokoił sytuację (11:6). Goście nie zwalniali tempa (13:6). Świetnie w obronie prezentowali się w tym okresie Benjamin Toniutti i libero Jakub Popiwczak. W akcji, która dała przyjezdnym prowadzenie 16:10 kunszt pokazał MVP tego pojedynku – Trévor Clevenot. Francuz po mistrzowsku 'kiwnął' piłkę w dziewiąty metr, wcześniej przytomnie rozglądając się i dostrzegając, że w prawym narożniku nie stoi nikt z katowiczan (16:10). W końcówce partii swoje szanse dostali też Jan Hadrava i Eemi Tervaportti. Nasz zespół bez większych kłopotów dotarł do szczęśliwego dla siebie finału tego spotkania, rozstrzygając je w trzech partiach.

Skład Jastrzębskiego Węgla: Tomasz Fornal (10), Dawid Dryja (5), Stephen Boyer (15), Trévor Clevenot (12), Jakub Macyra (5), Benjamin Toniutti, Jakub Popiwczak (libero) - Jan Hadrava (2), Eemi Tervaportti
Skład GKS Katowice: Sebasian Adamczyk (8), Jakub Jarosz (10), Wiktor Mielczarek (8), Marcin Kania (6), Georgi Saganov (1), Tomas Rousseaux (8), Bartosz Mariański (libero) - Damian Domagała (2), Jakub Nowosielski
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



