PEWNA WYGRANA W KIELCACH
W meczu kończącym XIII kolejkę rozgrywek siatkarskiej PlusLigi KS Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Effectora Kielce 3:0 (25:18, 28:26, 25:14).
Pierwszy punkt w niedzielnym spotkaniu zdobyli gospodarze, po tym jak Aleksander Szafranowicz popełnił błąd podwójnego odbicia. Wkrótce rywale prowadzili już 3:0. Nasz zespół zaczął odrabiać starty głównie za sprawą skutecznego w ataku Macieja Muzaja. Dwa bloki punktowe na Igorze Vitiuku plus skuteczny kontratak w wykonaniu Muzaja oznaczały pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:5 dla JW. W kolejnym fragmencie seta dobrze na lewym skrzydle spisywał się Szafranowicz. Kiedy do tego doszła jeszcze skuteczna gra na siatce Wojciecha Sobali, mecz toczył się wyraźnie pod dyktando naszej drużyny (16:11). Po kolejnej efektywnej akcji zwieńczonej przez Muzaja wynik brzmiał 18:12. To oznaczało czas dla trenera Effectora Dariusza Daszkiewicza. Za chwilę musiał się on uciekać do tego samego manewru, gdyż przewaga naszej drużyny wynosiła już osiem 'oczek'. Pomarańczowi utrzymali swój rytm gry i po akcji Jasona De Rocco zakończyli inauguracyjną partię.
Początkowy fragment drugiego seta miał wyrównany przebieg, a w głównych rolach występowali środkowi obu zespołów - Mateusz Bieniek oraz Damian Boruch. Dwie kapitalne akcje w wykonaniu Michala Masnego (najpierw atak w dziewiąty metr boiska, a następnie sprytna 'przebitka' z drugiej piłki) dały naszemu zespołowi prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Kolejny fragment tego seta to walka cios za cios, w której żaden zespół nie był w stanie wypracować większej aniżeli jednopunktowa przewagi. Na drugiej przerwie technicznej nieznacznie prowadzili gospodarze (16:15). Dwie skuteczne akcje w ofensywie z Muzajem w roli głównej skutkowały prowadzeniem JW. 18:16. Gospodarze wyrównali po czasie wziętym na żądanie przez ich szkoleniowca. Za moment sytuacja się powtórzyła. Tym razem dwupunktową przewagę jastrzębian zniwelował świetnie serwujący Bieniek (od 20:18 do stanu po 21). Po czasie wziętym przez Marka Lebedewa Bieniek znów zaserwował asa (21:22). Pomimo tego, że nasz zespół znajdował się już w sporych opałach, zdołał obronić trzy setbole i za sprawą dwóch skutecznych bloków z rzędu zakończyć partię na swoją korzyść.
Początek trzeciej odsłony należał do Pomarańczowych. Blok De Rocco, sprytna 'kiwka' Muzaja w kontrataku, a następnie as serwisowy Sobali oznaczały rezultat 6:3. Z kolei dzięki punktowej zagrywce Muzaja goście na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Od tego momentu nasz zespół grał już z wielką swobodą i polotem, pewnie kończąc kolejne akcje. Przy stanie 14:8 trener Daszkiewicz ratował się jeszcze przerwą na żądanie. Na niewiele to się zdało. Na drugiej przerwie technicznej wynik brzmiał 16:9. Przy stanie 18:12 na placu gry pojawił się Toontje Van Lankvelt, który zastąpił swego rodaka De Rocco. Po asie serwisowym Van Lankvelta podopieczni trenera Lebedew zakończyli seta do 14 i całe spotkanie 3:0.
Ten rezultat oznacza, że pierwszą rundę fazy zasadniczej Jastrzębski Węgiel zakończył na szóstej pozycji, co oznacza udział w turnieju finałowym Pucharu Polski
MVP spotkania wybrany został Michal Masný.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Michal Masný (4), Aleksander Szafranowicz (10), Wojciech Sobala (8), Maciej Muzaj (25), Jason De Rocco (11), Damian Boruch (6), Jakub Popiwczak (libero) - Adrian Mihułka (libero), Konrad Formela, Patryk Strzeżek, Toontje Van Lankvelt (1)
Skład Effectora Kielce: Jędrzej Maćkowiak, Michał Kędzierski, Adrian Buchowski (8), Mateusz Bieniek (15), Sławomir Jurgiewicz (12), Igor Vitiuk, Damian Sobczak (libero) - Szymon Biniek (libero), Sławomir Stolc (2), Marcin Komenda, Andreas Takvam (3)
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



