PEWNA WYGRANA Z BBTS BIELSKO-BIAŁA
W rozegranym wczoraj zaległym meczu I kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:16, 25:21, 25:18).
Pierwszy punkt spotkania zdobyli goście, którzy z trójkę zablokowali Salvadora Hidalgo Olivę. Na asa serwisowego Grzegorza Kosoka tym samym odpowiedział Wojciech Siek. Po tej akcji wynik brzmiał 3:4. Skuteczny blok Lukasa Kampy na Tomaszu Piotrowskim odwrócił wynik seta na korzyść gospodarzy (6:5). Kolejny udany blok, tym razem autorstwa Damiana Borucha, zwiększył przewagę JW do dwóch 'oczek' (11:9). Po asie serwisowym Olivy jastrzębianie mieli już cztery punkty w zapasie (15:11), a to było równoznaczne z przerwą na żądanie Rostislava Chudika. Później nieco 'przebudził się' Rodrigo Quiroga, który najpierw skończył atak, a następnie zablokował Olega Krikuna (17:12). Po błędzie ustawienia gości przewaga naszej drużyny wzrosła do sześciu 'oczek' (20:16). Kolejna skuteczna akcja ofensywna autorstwa Olivy skłoniła szkoleniowca BBTS-u do wzięcia kolejnej przerwy na żądanie (23:16). Pierwsze setbole nasi siatkarze zyskali po asie serwisowym Macieja Muzaja (24:17). Wykorzystali od razu pierwszą z nadarzającym się szans, a duża w tym zasługa świetne blokującego Kampy (25:16).
Wraz z początkiem drugiej partii nasz zespół również narzucił mocne tempo rywalom. Kilka razy świetnie pokazał się na środku Damian Boruch, a w kontrze brylował Muzaj. As serwisowy Kampy był równoznaczny z rezultatem 10:6 dla JW i przerwą na żądanie trenera Chudika. Po pauzie Pomarańczowi zatrzymali blokiem Krikuna (11:6). Efektywny atak Kosoka zwiększył stan posiadania gospodarzy do trzynastu 'oczek' przy ośmiu punktach gości. Przy stanie 15:11 na placu gry zameldował się Jason De Rocco i z miejsca popisał się udanym atakiem. W następnej akcji znów zafunkcjonował jastrzębski blok, a to zmusiło szkoleniowca gości do wzięcia kolejnego już w tym spotkaniu czasu. Po przerwie Pomarańczowi raz jeszcze zatrzymali rywali na siatce (18:11). Bielszczanie nieco zniwelowali straty (18:14), ale ich serię szybko przerwał Muzaj. Później raz jeszcze nasi przeciwnicy zbliżyli się punktowo do jastrzębian (19:16), ale De Rocco nieco ostudził ich zapędy. BBTS nadal jednak nie zamierzał zrezygnować (22:20). Na szczęście 'na posterunku' byli wówczas Oliva i Muzaj (24:20). W ostatniej akcji drugiego seta Boruch nie dał szans blokującym BBTS-u.
Po 10-minutowej przerwie trzeciego seta lepiej rozpoczęli goście (1:4). Na szczęście na tę ich szarżę błyskawicznie odpowiedzieli Boruch (atak i blok) oraz Muzaj (atak i serwis). Przy stanie 5:4 dla JW trener gości poprosił o czas. Od tego momentu Pomarańczowi zaczęli nabierać rozpędu w grze. Nieźle prezentował się w ofensywie De Rocco (10:7). Nie mający nic do stracenia goście zaczęli stawiać wszystko na jedną kartę i popełniali przy tym mnóstwo błędów (14:10). Jastrzębski Węgiel natomiast nie tracił koncentracji i dobrego rytmu gry, i pewnie parł po trzysetowe zwycięstwo (17:12). Mają bezpieczną przewagę przy stanie 19:13 Mark Lebedew wprowadził na plac gry Dardana Lushtaku, który zastąpił Kampę. Reprezentant Szwecji od razu posłał na stronę gości asa serwisowego (21:14). Tak nakręconej jastrzębskiej ekipy nic już nie było w stanie zatrzymać. Akcentem, który zamknął seta i całe spotkanie w trzech partiach był as serwisowy Muzaja.
MVP spotkania wybrany został Jason De Rocco.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Rodriqo Quiroga (4), Grzegorz Kosok (6), Maciej Muzaj (16), Salvador Hidalgo Oliva (8), Damian Boruch (8), Lukas Kampa (4), Jakub Popiwczak (libero) - Jason De Rocco (7), Marcin Ernastowicz (1), Dardan Lushtaku (1), Jakub Turski
Skład BBTS Bielsko-Biała: Jaroslaw Maciończyk, Wiaczesław Tarasow (15), Wojciech Siek (5), Oleg Krlkun (9), Tomasz Piotrowski (4), Bartosz Cedzyński (3), Przemysław Czauderna (libero) - Piotr Łukasik (1), Jakub Bucki (4), Bartosz Janeczek, Mariusz Gaca (1)
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



