PIERWSZA W SEZONIE WYGRANA ZA TRZY PUNKTY
W rozegranym wczoraj meczu VIII kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał we własnej hali AZS Częstochowa 3:0 (25:21, 25:22, 25:23).
Było to czwarte zwycięstwo naszego zespołu w tym sezonie, ale dopiero pierwsze za trzy punkty.
Pierwszy punkt spotkania zdobył w kontrataku Stanisław Wawrzyńczyk. W początkowym fragmencie seta Michal Masný uruchamiał z drugiej linii Jasona De Rocco, a Kanadyjczyk pewnie kończył ataki. Po asie serwisowym Łukasza Polańskiego AZS prowadził 4:3, na pierwszej przerwie technicznej przeciwnicy mieli dwa punkty w zapasie, po tym jak Bartłomiej Lipiński wybił piłkę po bloku. Po pauzie w natarciu byli goście, którzy w dalszym ciągu nie pozwalali się dopaść (9:12). Sygnał do boju dał dopiero Toontje Van Lankvelt. Najpierw pewnie skończył atak, a następnie zapunktował zagrywką. To było równoznaczne z pierwszą przerwą na żądanie trenera gości. Na drugiej przerwie technicznej nieznaczne prowadzenie mieli gracze AZS. Warto odnotować, że oba zespoły popełniały sporą liczbę błędów. Pierwsze prowadzenie w meczu miejscowi objęli przy stanie 19:18, kiedy chwilę wcześniej Maciej Muzaj zaserwował tak, że Adrian Stańczak nie utrzymał piłki w boisku. Blok Masnego na Rafale Szymurze zwiększył przewagę do trzech „oczek”. Skuteczność Wojciecha Sobali w ataku pozwoliła jastrzębianom rozstrzygnąć pierwszego seta na swoją korzyść.
Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Pomarańczowych 2:0. Przeciwnicy błyskawicznie wyrównali, a następnie za sprawą Wawrzyńczyka zyskali przewagę. Przy stanie 5:4 zablokowanego we wcześniejszej akcji Lipińskiego na placu gry zmienił Matej Pátak. Efektywne akcje Sobali oraz Van Lankvelta pozwoliły jastrzębianom zejść na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:6. As Rafaela Redwitza, który ustrzelił zagrywką De Rocco skutkował remisem po 9. Z wyrównanej walki punkt z punkt Pomarańczowi 'uwolnili' się dzięki skutecznym akcjom Sobali oraz De Rocco. Na drugiej przerwie technicznej wynik brzmiał 16:14. Spryt Van Lankvelta w ataku i jego czujność w bloku umożliwiły JW zwiększenie przewagi do trzech punktów (19:16). Pojedynczy blok na Michale Szalasze był równoznaczny z rezultatem 22:18. Za chwilę trener Mark Lebedew musiał wziąć przerwę na żądanie, bo AZS zmniejszył stratę do jednego punktu (22:21). Przytomność De Rocco dała naszej drużynie pierwsze setbole przy stanie 24:21. Raz goście się wybronili, ale za drugim razem Redwitz dotknął siatki i było po sprawie.
Początkowy fragment trzeciego seta miał podobny przebieg do partii poprzednich. Na parkiecie trwała regularna wymiana ciosów, a na pierwszej przerwie technicznej minimalną przewagę miała drużyna AZS. Nasza drużyna goniła wynik i sztuka ta udała się jej za sprawą naszych środkowych. Najpierw Sobala zablokował Szalachę, a następnie Damian Boruch zaserwował asa (14:12). Za chwilę jednak był remis, ponieważ nasz zespół miał kłopot z przyjęciem serwów Szymury. Skuteczna akcja Masnego z Sobalą poprzedziła drugi time-out, na którym nieznacznie prowadzili Pomarańczowi. Za moment na czele byli goście z Częstochowy (17:18), by wkrótce, po bloku w wykonaniu Borucha, znów oddać przewagę jastrzębianom (19:18). Potem Szalacha zastopował Borucha i to zespół trenera Michała Bąkiewicza był pod względem wyniku z przodu. Wojnę nerwów lepiej wytrzymali podopieczni Marka Lebedewa i to oni mogli cieszyć się z pierwszej w sezonie wygranej za trzy punkty.
Najlepszym graczem spotkania wybrano Jasona De Rocco.
Jason De Rocco (14), Wojciech Sobala (11), Maciej Muzaj (11), Toontje Van Lankvelt (14), Damian Boruch (4), Michal Masný (2), Jakub Popiwczak (libero) - Patryk Strzeżek, Radosław Gil
Michał Szalacha (7), Rafael Redwitz (2), Stanisław Wawrzyńczyk (11), Łukasz Polański (1), Bartłomiej Lipiński (10), Rafał Szymura (12), Adrian Stańczak (libero) - Tomasz Kowalski, Bartosz Buniak (4), Matej Pátak
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



