16-04-2015

PIERWSZY MECZ BATALII O BRĄZ DLA SKRY

KS Jastrzębski Węgiel przegrał na wyjeździe ze Skrą Bełchatów 1:3 (25:20, 15:25, 23:25, 27:29) w pierwszym meczu zmagań o trzecie miejsce siatkarskiej PlusLigi.

Wczorajszy mecz w Bełchatowie rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodarzy. Dwa skuteczne bloki Skry i dwa asy serwisowe w wykonaniu Mariusza Wlazłego skutkowały wynikiem 0:4. Po przerwie na żądanie trenera Roberto Piazzy jastrzębianie rozpoczęli pościg za rywalami. Autowy atak Wlazłego dał remis po 6, a skuteczna kontra Krzysztofa Gierczyńskiego i następnie błąd w ataku Wojciecha Włodarczyka przyniosły wynik 8:6 dla JW. Bełchatowianie wyrównali stan seta po 9, ale za chwilę Guillaume Quesque wygrał długą wymianę, a to zmusiło trenera Miguela Falascę do wzięcia czasu dla swej ekipy (11:9). Przy stanie 13:9 ostrzeliwanego zagrywką Kacpra Piechockiego na placu gry zastąpił Ferdinand Tille. Nasz zespół w dalszym ciągu utrzymywał wysoką skuteczność w ataku, co skutkowało rezultatem 16:12 dla Jastrzębskiego Węgla. Przy stanie 18:13 na placu gry zameldował się Aleksa Brdjović, który zmienił Nicolasa Uriarte. Rywale popełniali sporo błędów w ofensywie. Pierwszego setbola jastrzębianie zyskali przy stanie 24:18. Przeciwnicy zdołali się wybronić dwa razy, ale błąd Michała Winiarskiego w polu serwisowym zakończył partię.

Drugą partię mistrzowie Polski zaczęli w jeszcze lepszym stylu niż pierwszą, a grę 'ustawili' sobie mocną zagrywką. Punktowe serwisy Włodarczyka i Winiarskiego w połączeniu z lepszą skutecznością Włazłego w ataku sprawiły, że na pierwszej przerwie technicznej na tablicy świetlnej widniał rezultat 3:9. Kłopoty naszej drużyny rodziły się w przyjęciu, a dodatkowo nasz zespół nie był już tak skuteczny w ofensywie. Przy stanie 6:13 na boisku pojawił się po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją Zbigniew Bartman, który zastąpił Quesque’a. Na drugiej przerwie technicznej bełchatowianie prowadzili różnicą ośmiu punktów. Z czasem nasz szkoleniowiec sięgnął po jeszcze głębsze zmiany, wprowadzając Dmytro Filippova oraz Mateusza Malinowskiego. Niestety, obraz gry nie uległ znaczącej zmianie (18:13). Przy stanie 14:20 Michał Łasko i Michal Masný wrócili na plac gry. Rozpędzonej Skry nie zdołali już jednak zatrzymać. Gospodarze wygrali tę część meczu do 15 po ataku z przechodzącej Srečko Lisinaca.

Na trzeciego seta trener Piazza pozostawił na boisku Bartmana za Quesque’a. Wracający po urazie przyjmujący raz po raz przebijał się przez mur blokujących bełchatowian. To właśnie jego sprytna kiwka poprzedziła pierwszą przerwę techniczną, na której Pomarańczowi prowadzili 8:6. Kiedy 'Zibi' zaatakował z piłki przechodzącej, a ta wyszła wyraźnie w aut, trener Falasca poprosił o czas dla swojego zespołu (11:7). Po pauzie nasi zawodnicy zaczęli mylić się w ataku (Alen Pajenk, Łasko, Bartman), a to skutkowało remisem po 11 i przerwą na żądanie Roberto Piazzy. Jastrzębianie uciekli z feralnego ustawienia z Lisinacem na zagrywce dopiero, kiedy Wlazły popełnił błąd w kontrataku (12:12). Kolejna pomyłka atakującego Skry w ataku poprzedziła drugą przerwę techniczną przy stanie 16:15 dla jastrzębian. Walka cios za cios trwała do stanu po 19. Zepsuta zagrywka przez Winiarskiego, a następnie pojedynczy blok Alena Pajenka na Wlazły dały wynik 21:19 i czas dla trenera Falaski. Po asie Aleksy Brdjovicia był remis po 22. Za chwilę skutecznym blokiem popisał się zmiennik Facundo Conte i Skra była na prowadzeniu (22:23). Skuteczna akcja Wlazłego, a następnie blok Winiarskiego na Grzegorzu Kosoku zamknęły partię na korzyść gospodarzy.

Czwartą część meczu Jastrzębski Węgiel zaczął obiecująco, obejmując prowadzenie 5:3. Później jednak w pole serwisowe powędrował Brdjović i wówczas zaczęły się kłopoty naszej drużyny, głównie w przyjęciu. Serb pomylił się dopiero wtedy, kiedy na tablicy widniał już wynik 6:10. Dwie punktowe zagrywki w wykonaniu Gierczyńskiego, który ustrzelił Tille, sprawiły, że rywale mieli już tylko dwa 'oczka' przewagi (9:11). Podwójna zmiana w jastrzębskich szeregach (Filippov, Malinowski), ale i świetne zagrywki Kosoka pozwoliły jastrzębianom wyrównać stan seta po 12. Następnie nasi siatkarze zyskali dwa punkty zapasu, ale gospodarze szybko zniwelowali stratę. Na drugim time-oucie nieznacznie prowadziliśmy. Później sytuacja ta powtórzyła się jeszcze dwa razy (od 16:18 do 18:18 oraz od 18:20 do 20:20). Do ostatnich piłek trwała zażarta walka. Skra miała cztery meczbole, nasz zespół jednego setbola, ale ostatecznie to Skra triumfowała.

MVP meczu wybrany został Aleksa Brdjović.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Grzegorz Kosok (11), Michał Łasko (10), Guillaume Quesque (5), Alen Pajenk (8), Michal Masný, Krzysztof Gierczyński (9), Damian Wojtaszek (libero) - Zbigniew Bartman (9), Mateusz Malinowski, Dmytro Filippov (1), Mateusz Kańczok, Jakub Popiwczak

Skład Skry Bełchatów: Andrzej Wrona (10), Mariusz Wlazły (23), Michał Winiarski (14), Srečko Lisinac (13), Nicolas Uriarte (1), Wojciech Włodarczyk (9), Kacper Piechocki (libero) - Ferdinand Tille (libero), Nicolas Marechal (2), Aleksa Brdović (4), Facundo Conte (1), Karol Kłos


Źródło: jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'