POLONIA MARKLOWICE - GKS II JASTRZĘBIE - 2:1
Rezerwy GKS-u Jastrzębie przegrały wczoraj na wyjeździe z KS Polonia Marklowice 1:2 (0:1) w meczu XXI kolejki rozgrywek grupy drugiej IV ligi śląskiej. Pytanie jednak, czy aby na pewno przegrały?
W 10 minucie gry gospodarze objęli prowadzenie po strzale Dariusza Halszki i do 90 minuty na boisku nie wiele się ciekawego działo. Prawdziwe emocje pojawiły się już w doliczonym czasie gry. Najpierw sędzia odgwizdał faul w polu karnym, którego dopuścił się Damian Krzyżak na Przemysławie Tasiorze. Jedenastkę na gola zamienił Janusz Piksa. Niestety radość piłkarza ze zdobytego gola nie mieściła się w kanonie dobrego zachowania (kibicom gospodarzy pokazał znany gest z użyciem środkowego palca) za co został ukarany drugą żółtą kartką.
Nie minęły dwie minuty, a gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Marek Powiecko a do bramki trafił... obrońca GKS-u, Łukasz Kaciczak. I tu radość również zakończyła się czerwonym kartonikiem, bowiem Michał Skupień podbiegł do sędziego i niewiadomo po co popchnął pana z gwizdkiem. Arbiter prawdopodobnie uznał, że piłkarz gospodarzy naruszył jego nietykalność cielesną i przerwał mecz.
Tak więc spotkanie nie zostało dokończone i o ostatecznym wyniku będzie musiał zadecydować Wydział Gier i Dyscypliny SlZPN.
Bramki: Halszka (10), Kaciczak (90+3 - samobójcza) - Piska (90-karny)
Skład GKS-u: Tomala - Kaciczak, Wrzask (46. Tasior), Wowra, Pająk, Szczepankiewicz, Kiełkowski, Húšťava, Stachera (60. Żmuda), Urbański (70. Piksa), Wojciechowski (80. Miąsko)



