PORAŻKA BŁACHOWICZA W GUSTAFSSONEM
Jan Błachowicz rodem z Cieszyna przegrał jednogłośną decyzją sędziów ze Szwedem Alexandrem Gustafssonem podczas wczorajszej gali UFC Fight Night 93 w Hamburgu.
Obaj zawodnicy rozpoczęli agresywnie, próbując trafić mocnym ciosem swojego rywala. Już po pierwszych sekundach walki Alexander miał widoczne rozcięcie pod prawym okiem. Po chwili Szwed spróbował klinczować, próbując obalić Polaka. Widać było, że 11-miesięczna przerwa odbiła się na formie Alexa. Błachowicz trafiał rywala mocnymi prawymi ciosami, próbował również zadawać kopnięcia na korpus. Szwed punktował prostymi, co chwilę klinczując. Pod koniec rundy Alexowi udało się obalić Janka, po czym do końca rundy kontrolował go w parterze, co chwilę trafiając łokciem.
W drugiej rundzie to Szwed wyglądał na bardziej świeżego zawodnika. Janek trafił Szweda świetnym prawym sierpowym, po którym Alex zanurkował po obalenie. Gustafsson dobrze pracował łokciami w parterze, broniąc prób poddań Janka. W pewnym momencie ground and pound Gustafssona spowodował rozcięcie na czole Polaka. Błachowicz cały czas próbował skręcać się do dźwigni na rękę, jednakże Alex świetnie bronił się w parterze.
Trzecia runda rozpoczęła się wymianami w stójce. Trafiał zarówno Polak jak i Szwed. Janek próbował kopnięć, jednakże znowu Gustafsson idealnie w tempo obalił Błachowicza. Runda miała podobny przebieg do poprzedniej części tego starcia - Alex kontrolował walkę w parterze, co chwilę trafiając Janka łokciami. Na dwie minuty przed końcem starcia sędzia podniósł walkę do stójki, jednak Gustafsson znowu zrobił to, co wychodziło mu w tej walce najlepiej - obalił Polaka, po czym rozbijał go dalej ciosami w parterze. Ostatecznie Szwed wygrał walkę jednogłośną decyzją sędziowską (3 x po 30:27).
Jan Błachowicz (19-6) przegrał swój trzeci pojedynek w największej organizacji na świecie. Jego bilans w UFC wynosi w tym momencie 2-3. Nie wiadomo jakie są dalsze plany federacji wobec zawodnika, ale zapewne dadzą oni jeszcze jedną szansę Polakowi.
Alexander Gustafsson (17-4) udowodnił, iż nadal jest czołowym zawodnikiem kategorii półciężkiej. Szwed przerwał serię dwóch przegranych. Dwie porażki, kolejno z Anthonym Johnsonem oraz Danielem Cormierem, na pewno wpłynęły na obniżenie poziomu motywacji Szweda do MMA, jednak jak widać, nadal będzie on zagrożeniem dla każdego w tej dywizji.
Źródło: www.mmarocks.pl



