PORAŻKA JW W ĆWIERĆFINALE PUCHARU POLSKI
Wczoraj we Wrocławiu rozpoczął się turniej finałowy siatkarskiego Pucharu Polski.
W pierwszym spotkaniu imprezy KS Jastrzębski Węgiel uległ ZAKSie Kędzierzyn-Koźle 0:3 (12:25, 17:25, 15:25) i odpadł z dalszej rywalizacji.
Pierwszy punkt w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski zdobył po ataku Dawid Konarski. Dwie akcje Sama Deroo oraz dwa punktowe bloki kędzierzynian na Jasonie De Rocco pozwoliły ekipie z Opolszczyzny zyskać czteropunktowe prowadzenie (6:2). Skutkiem tego była przerwa na żądanie szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla. Blok na belgijskim przyjmującym ZAKSY zmniejszył różnicę punktową do dwóch 'oczek' (7:5), ale na pierwszej przerwie technicznej dystans punktowy na korzyść kędzierzynian wynosił trzy punkty. W kolejnym fragmencie seta główną opcją w ataku JW był Maciej Muzaj. Po asie serwisowym Konarskiego wynik brzmiał 12:7. Skuteczna akcja w ofensywie w wykonaniu atakującego ZAKSY sprawiła, że na drugiej przerwie technicznej na tablicy wyświetlił się rezultat 16:8. Wtedy na placu gry pojawił się Toontje Van Lankvelt, który zastąpił De Rocco. Zespół prowadzony przez trenera Ferdinando De Giorgiego grał jak natchniony, podbijając wiele piłek w obronie i skutecznie kończąc kontrataki. Efektowna akcja zakończona atakiem z szóstej strefy w wykonaniu Sama Deroo zamknęła jednostronną partię w stosunku 25:12.
Początek drugiej odsłony również był piorunujący w wykonaniu ZAKSY, a prym w kędzierzyńskich szeregach wiódł skuteczny na zagrywce Jurij Gladyr. Na pierwszej przerwie technicznej ZAKSA miała już pięć punktów w zapasie. Za chwilę kędzierzyńska ekipa miała już sześciopunktową przewagę, ale wówczas nasz zespół zerwał się do odrabiania strat, a miało to miejsce przy zagrywce Michala Masnego. Wkrótce wyświetlił się rezultat 12:10, a to skłoniło trenera ZAKSY do wzięcia przerwy na żądanie. Po niej Pomarańczowi dołożyli kolejne 'oczko'. Niestety, rywale opanowali sytuację i na drugiej przerwie technicznej znów cieszyli się z bezpiecznej przewagi punktowej (16:12), a za moment dodali kolejne dwa punkty. Serię taką zawdzięczają głównie znakomitej dyspozycji w polu serwisowym (Konarski, Kevin Tillie). Przy stanie 19:12 De Rocco powrócił na plac gry, zmieniając swego rodaka. Rywale utrzymali swój rytm gry i po akcji Konarskiego zakończyli także i drugą partię zwycięsko.
Od początku trzeciego seta w jastrzębskich szeregach na boisku pojawił się wracający po kontuzji Piotr Hain. Świetne zagrywki naszego środkowego pozwoliły odrobić szybko stracone na początku seta punkty (od 7:3 do 7:6). 'Najboleśniej' floty Haina odczuł Tillie. Po pierwszej przerwie technicznej jastrzębianie popełnili błąd ustawienia, a następnie Łukasz Wiśniewski dołożył punktową zagrywkę. Niestety, za chwilę sędzia odnotował kolejny błąd ustawienia naszej drużyny i było 11:7. Ten set, jak i cały mecz, wciąż się nie układał jastrzębskim siatkarzom, przeciwnikom za to każdy punkt przychodził z wielką łatwością. Recepta na świetną dyspozycję kędzierzynian nie została znaleziona do końca spotkania i ten sposób, po akcji Tilliego, lider PlusLigi odniósł pewne zwycięstwo.
MVP meczu wybrany został Dawid Konarski.
Sklad Jastrzębskiego Węgla: Michal Masný (1), Aleksander Szafranowicz (5), Wojciech Sobala (3), Maciej Muzaj (10), Jason De Rocco (1), Damian Boruch (1), Jakub Popiwczak (libero) - Adrian Mihułka (libero), Toontje van Lankvelt (4), Radosław Gil, Patryk Strzeżek, Konrad Formela
Skład ZAKSY Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Wiśniewski (6), Dawid Konarski (14), Kevin Tillie (10), Jurij Gladyr (10), Benjamin Toniutti (3), Sam Deroo (13), Paweł Zatorski (libero)
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl
Wyniki pozostałych spotkań 1/4 finału
Lotos Trefl Gdańsk - RSC Cerrad Czarni Radom - 3:2 (18, 21, -22, -22, 13)
Asseco Resovia Rzeszów - GKS Katowice - 3:0 (14, 19, 20)
PGE Skra Bełchatów - SMS PZPS I Spała - 3:0 (20, 22, 16)



