01-12-2016

PORAŻKA PO TIE-BREAKU

W rozegranym wczoraj meczu XI kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał we własnej hali z Cuprum Lubin 2:3 (24:26, 26:24, 25:12,16:25, 11:15).
Było to już szóste w tym sezonie spotkanie jastrzębian, które kończył tie-break i niestety drugie zakończone porażką.

Pierwszy punkt spotkania zdobyła nasza drużyna, po tym jak Robert Taht popełnił błąd na zagrywce. Skuteczna kontra w wykonaniu Salvadora Hidalgo Olivy była równoznaczna z wynikiem 3:2. Nasi siatkarze podejmowali ryzyko w polu serwisowym, ale często bez powodzenia. W lubińskich szeregach z dobrej strony pokazywał się były zawodnik JW., Piotr Hain. Nasi środkowi, zwłaszcza Grzegorz Kosok, starali się dotrzymywać mu kroku . Na placu gry trwała regularna wymiana siatkarskich ciosów. Przy stanie 12:12 Damian Boruch popisał się asem serwisowym. W drugiej części seta zaczął rozkręcać się Oliva, raz po raz obijając ręce blokujących gości (17:17). Niewykorzystane przez nasz zespół szanse kosztowały Pomarańczowych stratę dwóch 'oczek' z rzędu (17:19). Kolejna skuteczna kontra w wykonaniu gości, a konkretnie Łukasza Kaczmarka skutkowała rezultatem 20:23 . Nasza drużyna łatwo nie ustąpiła. Akcje Scotta Touzinsky'ego oraz Olivy pozwoliły dojść rywali na różnicę punktu. Dwie przerwy na żądanie trenera Cuprum w krótkim odstępie czasu nie pomogły rywalom. Po znakomitym ataku Olivy gospodarze wyrównali stan seta po 23, a chwilę potem za sprawą Kubańczyka wyszliśmy na prowadzenie (24:23)! Za chwilę jednak sytuacja zupełnie się odwróciła. Taht dwukrotnie zaserwował asa, kończąc w  ten sposób pierwszą odsłonę.

W drugim secie w jastrzębskich szeregach na placu gry pojawił się Jason De Rocco (zastąpił Touzinsky'ego), natomiast Borucha zluzował Wojciech Sobala. Partia ta zaczęła się od trzypunktowego prowadzenia gości (2:5). As Olivy zmniejszył dystans do lubinian do jednego punktu (4:5). Po akcji Lukasa Kampy z Kosokiem gospodarze doprowadzili do wyrównania (9:9). As serwisowy Patryka Strzeżka dał miejscowym prowadzenie (11:10). Efektywna akcja  De Rocco w ofensywie była równoznaczna z wynikiem 13:11 dla Pomarańczowych. Trzeba podkreślić, że Kanadyjczyk dobrze wprowadził się w mecz. W kolejnym fragmencie seta siatkarze JW. zyskali dwupunktowy zapas, ale zespół z Lubina zniwelował stratę. Kiedy Keith Pupart zepsuł serwis, ponowie nasi siatkarze mieli na dwa 'oczka' przewagi. Bardzo solidnie prezentowali się na środku Sobala i Kosok (22:20). Autowy atak Tahta oznaczał rezultat 23:20 dla naszej ekipy. Niestety, podobnie jak w pierwszej partii przy serwisie Estończyka Cuprum zniwelowało stratę, a następnie wyszło na prowadzenie (23:24). Na szczęście w kluczowym momencie partii Taht się pomylił, a później Oliva nie dał szans rywalom dwukrotnie wieńcząc swoje akcje.

Po dziesięciominutowej przerwie nasza drużyna  ruszyła na rywali jak rozjuszony byk. Pomarańczowi znakomicie bronili (Kosok!), a następnie wyprowadzali skuteczne kontrataki. W końcu zanotowaliśmy też pierwsze w meczu bloki punktowe. Po asie serwisowym Kosoka wynik brzmiał 7:0. Pierwszy punkt w tym secie Cuprum wywalczyło przy prowadzeniu JW 9:0! Blok Olivy na Tahcie był jednoznaczny z rezultatem 15:5 i czasem dla trenera Gheorghe Cretu. Ekipa z Lubina nieco się otrząsnęła (16:9), ale Jastrzębski Węgiel nie stracił koncentracji i pewnie zmierzał do szczęśliwego zakończenia tego seta. Kolejny w tym secie punktowy blok Sobali (tym razem na Pupracie), skutkował wynikiem 20:10. Za moment tym samym popisał się De Rocco, zatrzymując Kaczmarka, to oznaczało pierwsze setbole (24:11). Błąd Marcusa Böhme w polu serwisowym zakończył seta na korzyść naszej drużyny w stosunku 25:12.

Po tak piorunującej trzeciej odsłonie, nasza drużyna trochę nerwowo weszła w czwartego seta. Nadal świetnie spisywał się na środku Sobala, ale lubinianie doskonale zagrywali. W tym elemencie szczególnie dawał się we znaki Pomarańczowym Hain. Wkrótce przewaga gości wynosiła pięć punktów (6:11). Skuteczność De Rocco i błąd Tahta zmniejszyły nieco nasze straty (8:11), ale za moment lubinianie znów pewnie prowadzili. Naszemu zespołowi trudno był znaleźć punkt zaczepienia w grze. Niebawem gra jastrzębian rozsypała się kompletnie (11:18).  W pewnym momencie na placu gry pojawił się Radosław Gil. Wrócił też Touzinsky. Roszady te niewiele zmieniły, ale po prostu zmienić nie mogły. Dystans dzielący naszych rywali od nas był zwyczajnie za duży. Jednostronnego seta zakończyła sprytna 'kiwka' autorstwa Grzegorza Łomacza.

Decydująca część meczu rozpoczęła się po myśli przyjezdnych (1:3). Na szczęście nadal świetnie spisywał się Sobala, przez co gospodarze utrzymywali kontakt z przeciwnikami (4:5). Drużyny zmieniły się stronami przy stanie 5:8. Niebawem było jeszcze gorzej, bo przewaga lubińskiej drużyny wynosiła już pięć punktów (5:10). Świetnie spisywał się Taht (7:13). Wówczas nasz zespół zerwał się do odrabiania strat. Przy stanie 11:13 trener gości wziął czas. Po pauzie MVP tego spotkania Taht trafił w boisko, a w ostatniej akcji meczu Hain zatrzymał na siatce Olivę.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Scott Touzinsky (3), Grzegorz Kosok (7), Patryk Strzeżek (14), Salvador Hidalgo Oliva (25), Damian Boruch (2), Lucas Kampa (2), Jakub Popiwczak (libero) - Wojciech Sobala (12), Marcin Ernastowicz, Marcin Bachmatiuk (1), Jason De Rocco (8), Radosław Gil

Skład Cuprum Lubin: Robert Taht (18), Piotr Hain (10), Łukasz Kaczmarek (18), Keith Pupart (10), Marcus Böhme (7), Grzegorz Łomacz (4), Paweł Rusek (libero) - Maciej Gorzkiewicz, Mateusz Malinowski, Rafail Koumentakis


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'