20-03-2023

PORAŻKA PO TIE-BREAKU ZE SKRĄ

W niedzielnym meczu XXVIII kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał we własnej hali z PGE Skrą Bełchatów - 2:3 (22:25, 25:22, 25:19, 21:25, 13:15). 



Spotkanie otworzyła efektowna zagrywka Mateusza Bieńka, z przyjęciem której jastrzębianie mieli niemałe kłopoty. Niemniej efektownie jednak nasi zawodnicy zablokowali atakującego PGE Skry Bełchatów i to oni zdobyli pierwszy punkt w spotkaniu. Następnie Aleksandar Atanasijević popełnił błąd w ataku, co dało miejscowym dwupunktowe prowadzenie (3:1). Niestety przy zagrywce Dicka Kooya rywale zdołali odrobić straty (3:3). Po wyrównanych wymianach, bełchatowianie zdołali wyjść na prowadzenie za sprawą zagrywki swojego kapitana, Grzegorza Łomacza (5:6). W kolejnej akcji rywale zapunktowali blokiem na Tomaszu Fornalu i oddalili się na dwa punkty (5:7). Jastrzębianie szybko zdołali doprowadzić do wyrównania, kiedy to Fornal zrewanżował się i zablokował atak Filippo Lanzy (7:7). Nie dłużej trwało odbudowanie przez zawodników Skry Bełchatów wcześniejszego prowadzenia, a nastąpiło to po zablokowaniu Stephena Boyera (7:9). Kolejne 'oczko' do swojej przewagi bełchatowianie dołożyli po zagrywce Bieńka (8:11). Kiedy na zagrywce pojawił się Boyer, w kontrze zapunktował Trévor Clevenot, a następnie sam atakujący skończył swój atak i doprowadził tym samym do remisu (12:12). Po kolejnym atomowym serwisie naszego atakującego, Jurij Gładyr zablokował atak Kooya (13:12). Środkowy Jastrzębskiego Węgla nieco później dołożył punkt do przewagi za sprawą 'asa' (17:15). Świetną okazję do podwyższenia prowadzenia miał Clevenot, który niestety zepsuł swój atak (20:19). W następnej akcji błąd przełożenia popełnił nasz rozgrywający po mocnym serwisie Atanasijevicia (20:20), który zaraz po tym zaserwował 'asa' i wyprowadził Skrę na prowadzenie (20:21). O czas poprosił wtedy Marcelo Méndez, jednak nie zdołało to zdekoncentrować atakującego drużyny przeciwnej. Kolejna mocna zagrywka i bełchatowianie zapunktowali na kontrze (20:22). Piłkę kończącą pierwszą partię zaserwował Karol Kłos.

 
Początek drugiego seta stał pod znakiem zagrywki Atanasijevicia. Atakujący bełchatowskiej drużyny zaprezentował całą serią atomowych zagrywek i nie zatrzymała go nawet przerwa dla szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla (1:7). Dobrego spotkania z pewnością nie zanotował wczoraj Trévor Clevenot, który po mocnym serwisie Boyera wyrzucił w aut piłkę przechodzącą (2:8). Straty jastrzębianie zaczęli odrabiać przy serwisie Gładyra, który najpierw posłał 'asa', a następnie Boyer skończył piłkę przechodzącą po jego zagrywce (6:9). Okazało się, że wcześniejsza przewaga bełchatowian bardzo szybko 'stopniała', choć wydawała się nie do odrobienia. Sztuki tej nasi siatkarze dokonali przy zagrywce Benjamina Toniuttiego. Najpierw blokiem popisali się Fornal i Moustapha M’Baye, później to rywale popełnili błąd, a kolejny blok, bardzo efektowny, tym razem Boyera, dał remis (10:10). Po zaciętych wymianach, gospodarzom udało się w końcu wyjść na prowadzenie, za sprawą kolejnego błędu w ataku Bieńka (14:13). Po kolejnym mocnym serwisie Gładyra, rywale popełnili błąd, a to dawało już dwupunktowe prowadzenie (17:15). Później genialną akcją popisał się Toniutti, który kiwnął piłkę na stronę rywali przy dłuższej wymianie (18:15). Bełchatowianie zbliżyli się do jastrzębian na jeden punkt po błędzie w ataku Boyera (18:17), ale na szczęście miejscowi nie pozwolili na wyrównanie wyniku. Podobnie sytuacja miała się po asie serwisowym Atanasijevicia (22:21). Tym razem atakujący Skry nie zaliczył jednak świetnej serii w tym elemencie. Po zagrywce Boyera, atakiem z drugiej linii przy świetnym wybloku Toniuttiego popisał się Fornal, zdobywając piłkę setową. Partię zamknął atak świetnie dysponowanego w tym meczu Rafała Szymury (25:22).


 
Trzecia odsłona to z kolei spokojne budowanie i utrzymywanie przewagi przez Jastrzębski Węgiel. Zaczęło się dobrze, bo po serwisie Boyera zapunktował Szymura (3:1). Rywale jednak szybko odpowiedzieli, doprowadzając do remisu (3:3). Na szczęście od tego momentu jastrzębianie rozpoczęli budować swoją przewagę. Po zagrywce Szymury, kontrę z drugiej linii wykorzystał Fornal (5:3). Efektowna akcja miała miejsce zaraz później, kiedy to nasz przyjmujący skończył bardzo niewygodną do ataku piłkę, którą wystawiał Szymura z głębi pola (6:3). Następnie sam Szymura zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki i przewaga gospodarzy była już znacząca (7:3). Po czasie dla bełchatowskiej drużyny, rywale znowu się przebudzili i zdołali zbliżyć się na dwa punkty (7:5). Jednak później nie wykorzystali swojej kontry (8:5). 'Oczko' do przewagi dołożył później Szymura po serwisie Boyera (13:9). Pięciopunktowe prowadzenie gospodarze wypracowali po zablokowaniu Kooya przy serwisie Moustaphy M’Baye (20:15). O czas poprosił wówczas szkoleniowiec Skry, Andrea Gardini. W kolejnej akcji znowu zafunkcjonował jastrzębski blok, a konkretnie blok Gładyra (21:15). Tę przewagę nasi siatkarze dowieźli do samegoo końca partii, który nastąpił po asie serwisowym Gladyra (25:19).

 
Czwarty set z początku również układał się po naszej myśli. Dwie kapitalne obrony Fornala zwieńczył atak Szymury (2:1). Kolejna akcja, bliźniaczo podobna do poprzedniej - Fornal wyciągnął piłkę zza dziewiątego metra, którą skończył Szymura (3:1). Niestety później serię dobrych zagrywek zanotował Kooy, a do tego nasz zespół nie potrafił skończyć pierwszej akcji i tablica wyników wskazywała wynik 3:6. Przy serwisie Fornala jastrzębianie odrobili większość strat, wtedy to m.in. Szymura kolejny raz wykonał skuteczny atak (9:10). Nie zatrzymało to jednak Atanasijevicia, który najpierw zapunktował po mocnej zagrywce naszego przyjmującego, a następnie sam posłał 'asa' (9:12). Od tego momentu to bełchatowianie rozpoczęli budowanie i utrzymywanie przewagi. Przy zagrywce Dawida Guni atakujący Skry dorzucił punkt do przewagi po swoim ataku (11:15). Po błędzie w ataku Szymury, szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla poprosił o czas (11:17). Na kolejną przerwę nasi zawodnicy zeszli po szczęśliwym ataku Kooya przy świetnej zagrywce M’Baye (16:22). Tej przewagi jastrzębianie już nie byli w stanie odrobić, chociaż samą piłkę setową udało się obronić dwa razy. Partię skończył atak Atanasijevicia (21:25).


 
Zacięty początek piątego seta otworzył blok Jana Hadravy po mocnym serwisie Fornala. Pomimo spektakularnej i ofiarnej obrony Fornala i Jakuba Popiwczaka, nie udało się skonstruować kontry na podwyższenie jednopunktowej przewagi (3:3). Nasz zespół w kilku akcjach bliski był przełamania wyniku, jednak rywale z Kooyem na czele nie tracili skuteczności. W końcu to Skra przy serwisie Atanasijevicia zdołała wykorzystać atak na kontrze zaraz przed zmianą stron (7:8). Następnie atakujący gości posłał 'asa' i wynik brzmiał już 7:9. Po czasie dla naszego zespołu, atak skończył M’Baye, który następnie posłał na stronę rywali niewygodną zagrywkę. Z tego użytek zrobili Hadrava i Gładyr, blokując atak bełchatowian (9:9). Niestety później na pojedynczy blok nabił się nasz atakujący i rywale znowu odskoczyli na dwa 'oczka' (9:11). Świetną okazję do skonstruowania kontry miejscowi mogli mieć po świetnym serwisie Hadravy, niestety Lanza skutecznie zaatakował z niewygodnej sytuacji (10:12). Kolejna mocna zagrywka, tym razem Gładyra, nieszczęśliwie spadła poza boiskiem i Skra miała piłkę meczową (12:14). Mecz zakończył się po serwisie Boyera, który nie przeszedł na drugą stronę.



MVP meczu wybrany został Aleksandar Atanasijević.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Tomasz Fornal (17), Moustapha M'Baye (11), Stephen Boyer (13), Trévor Clevenot (2), Jurij Gładyr (13), Benjamin Toniutti (1), Jakub Popiwczak (libero) - Jan Hadrava (7), Eemi Tervaportti, Rafał Szymura (17), Jakub Macyra

Skład PGE Skra Bełchatów: Mateusz Bieniek (5), Aleksander Ananasijević (26), Dick Kooy (16), Karol Kłos (10), Grzegorz Łomacz, Filippo Lanza (16), Jędrzej Gruszczyński (libero) - Bartłomiej Janus, Mihajło Mitić, Dawid Gunia 9ě0, Wiktor Musiał, Lukáš Vašina


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA' (Foto: Edward Kutyła)