PORAŻKA W OSTATNIM MECZU ROKU
W ostatnim w tym roku meczu siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał na wyjeździe z AZS Politechniką Warszawską 0:3 (21:25, 21:25, 19:25).
Pierwszy punkt w poniedziałkowym spotkaniu zdobył po ataku ze środka Bartłomiej Lemański. Później nastąpiła serii błędów w zagrywce po obu stronach siatki, zakokończona asem Łukasza Łapszyńskiego (3:4). Potem gra nabrała rumieńców. W szeregach gości skutecznością popisywał się Maciej Muzaj. Na pierwszej przerwie technicznej nasza drużyna miała dwupunktową przewagę. Po efektywnym ataku Michala Masnego (!) przyjezdni zyskali trzypunktowe prowadzenie (10:7). Rywale zmniejszyli stratę do jednego punktu, ale po chwili Jastrzębski Węgiel znów odskoczył. Niestety niedługo potem gospodarze wyrównali stan seta (od 14:11 do 14:14). Dwie skuteczne akcje Jakuba Radomskiego (atak i as serwisowy), a następnie błąd nieczystego odbicia skutkowały rezultatem 16:19 i przerwą na żądanie trenera Marka Lebedewa. Po udanej kontrze w wykonaniu Łapszyńskiego wynik brzmiał 17:22. Na placu gry zameldował się Adrian Mihułka, który zastąpił Jakuba Popiwczaka. Straty naszego zespołu zostały zmniejszone do dwóch 'oczek' (21:23), ale na więcej rywale nie pozwolili. Seta asem serwisowym zakończył Łapszyński.
W drugiej odsłonie Mihułka pozostał na boisku, a dodatkowo przy stanie 2:4 na plac gry wszedł Aleksander Szafranowicz. Dzięki punktowej zagrywce Muzaja był remis 4:4. Atakujący Pomarańczowych za chwilę raz jeszcze doprowadził do wyrównania, po tym jak wcześniej rywale znów mieli dwa 'oczka' w zapasie (od 6:4 do 6:6). Po ataku Radomskiego Inżynierowie cieszyli się z jednopunktowego prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej. Trzy punktowe bloki oraz as Michała Filipa dały AZS-owi pięciopunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (11:16). Pomarańczowym udało się nieco odrobić dystans do przeciwnika (od 15:20 do 18:20). Później jednak gospodarze odzyskali kontrolę nad wydarzeniami na boisku i po akcji Pawła Zagumnego z Waldemarem Świrydowiczem zakończyli drugiego seta.
Trzecia partia rozpoczęła się od trzypunktowego prowadzenia miejscowych (1:4). Wówczas w jastrzębskich szeregach na boisko wrócił Kanadyjczyk Jason De Rocco, który zastąpił swojego rodaka Toontje Van Lankvelta. Po ataku Damiana Borucha z piłki przechodzącej wynik brzmiał 4:6, ale za chwilę AZS postawił skuteczny blok, a następnie Zagumny zapunktował zagrywką i rywale znowu mogli złapać głębszy oddech (4:8). Na boisko w jastrzębskim zespole wrócił również Muzaj oraz Popiwczak. W grze podopiecznych Marka Lebedewa nie było jednak żadnego punktu zaczepienia. Przy stanie 7:12 szkoleniowiec JW próbował jeszcze ratować sytuację przerwą na żądanie, ale niewiele to pomogło. W kolejnej akcji punkt zdobyli gospodarze. Sygnał do odrabiania strat dał jastrzębianom De Rocco, który zablokował Filipa. Nagle ze stanu 9:14 zrobiło się 12:14. Pomarańczowi mieli szansę na dojście przeciwników na różnicę jednego punktu, ale pechową ją zaprzepaścili. Na drugiej przerwie technicznej wynik brzmiał 13:16. AZS napędzany przez nieomylnego w ataku Lemańskiego pewnie kroczył po wygraną w trzech setach. I za sprawą Łapszyńskiego dopiął swego.
MVP spotkania wybrany został rozgrywający gospodarzy, Paweł Zagumny.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Michal Masný (1), Jason De Rocco (8), Wojciech Sobala (2), Maciej Muzaj (14), Toontje Van Lankvelt (5), Damian Boruch (3), Jakub Popiwczak (libero) - Adrian Mihułka (libero), Aleksander Szafranowicz (5), Patryk Strzeżek (4), Radosław Gil, Konrad Formela (1), Damian Śliż
Skład AZS Politechniki Warszawskiej: Jakub Radomski (8), Bartłomiej Lemański (16), Michał Filip (11), Łukasz Łapszyński (10), Waldemar Świrydowicz (10), Paweł Zagumny (3), Maciej Olenderek (libero) - Jakub Kowalczyk, Przemysław Smoliński
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



