13-03-2025

PORAŻKA W PIREUSIE

W pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów JSW Jastrzębski Węgiel uległ na wyjeździe mistrzowi Grecji Olympiakosowi Pireus - 2:3 (20:25, 21:25, 25:14, 25:20, 15:12) i za tydzień w rewanżu będzie potrzebował jakiegokolwiek zwycięstwa u siebie, by awansować do turnieju Final Four w Łodzi.
 
Początek spotkania należał do naszej drużyny, która po udanej kontrze Timothe’ego Carle’a prowadziła 3:1. Później jednak do głosu doszli gospodarze, a w ich szeregach prym wiódł na lewym skrzydle Kanadyjczyk John Gordon Perrin (7:5). Skuteczność Tomasza Fornala pozwoliła naszej ekipie wyrównać stan seta po 7. Błąd Rafaila Koumentakisa w ataku odwrócił wynik na stronę jastrzębian. Na moment, bo za chwilę kolejny raz swoją akcję skończył Perrin, a zaraz potem Aleksandar Atanasijević dołożył asa (9:10). W dalszej części seta nadal w natarciu byli gracze Olympiakosu (12:13). Wygrana przez Norberta Hubera akcja na siatce ponownie wyprowadziła przyjezdnych na prowadzenie. W kolejnej akcji Fornal oszukał blok gospodarzy i nasi siatkarze mieli dwa "oczka" zapasu. To było równoznaczne z przerwą na żądanie trenera Andrei Gardiniego (17:15). Znakomita kontra ze świetną obroną Łukasza Kaczmarka i finalizacją Fornala złożyła się na rezultat 19:16 dla naszej ekipy. Od tego momentu goście złapali wiatr w żagle i szli za ciosem (22:18). Kolejna przerwa na żądanie szkoleniowca Olympiakosu tylko na moment przerwała dobrą serię naszego zespołu, który ostatecznie wygrał premierową odsłonę do 20.
 
W drugą część spotkania przyjezdni weszli zdecydowanie odważniej, od początku dyktując warunki na boisku. Korzystali też z błędów własnych gospodarzy (5:2, 6:3). Od stanu 9:5 stracili wprawdzie dwa punkty (as Perrina), ale szybko odpowiedzieli dwoma blokami Hubera (11:7). Po pięknej akcji Bena Toniuttiego z Fornalem wynik brzmiał 15:11. Na dystansie partii Huber dorzucił kolejny lok, a Anton Brehme zaskoczył rywali asem (18:12). Atmosfera w hali Olympiakosu była głośna i gorąca, ale nasz zespół mógł liczyć na solidne wsparcie całkiem sporej grupy osób z naszego Klubu Kibica, która przybyła do Grecji na to spotkanie! Kiedy jednak przewaga jastrzębian stopniała do trzech punktów, trener Marcelo Médnez po raz pierwszy w tym spotkaniu wziął czas (18:15). Serię Olympiakosu przerwał Huber. W końcówce seta mistrzowie Grecji znów zaczęli gonić (od stanu 22:17 do 23:20), ale ostatnie słowo należało do nasze drużyny.
 
Na starcie trzeciego seta asem popisał się Perrin, a chwilę później potężnym ciosem Atanasijević. Błąd dotknięcia siatki przez graczy Olympiakosu oznaczał prowadzenie Jastrzębskiego Węgla 5:4. Efektowna akcja Toniuttiegoi z Fornalem na prawe skrzydło oznajmiła rezultat 9:8. Za moment kolejnym ciosem odpowiedział Atanasijević, a za tym poszedł as ze strony Alena Pajenka (9:10). Przy serwisie Atanijevicia gospodarze wyszli na trzypunktowe prowadzenie (10:13). Przerwa na żądanie Marcelo Médneza nie wybiła z rytmu serbskiego atakującego, który posłał kolejnego asa (10:14). Jego serię przerwał dopiero skuteczny atak Antona Brehme. Jak się okazało tylko na moment, bo za chwilę rywale zaczaili się blokiem na Fornala i Brehme, dzięki czemu prowadzili 17:11! Gra naszego zespołu rozsypała się zupełnie w tej partii, szczególnie w ataku, nie mogąc przebić się przez szczelny blok miejscowych (11:19). Znakomitą serię mistrzów Grecji przerwał dopiero zmiennik Luciano Vicentin, ale na tablicy widniał wówczas wynik 12:21. Obraz gry do końca nie uległ zmianie. Olympiakos wygrał trzeciego seta pewnie, do 14.
 
W czwartą część spotkania jastrzębianie weszli obiecująco, gdyż Huber świetnie zaatakował i zaserwował asa (2:1). Niestety, to nie zdeprymowało gospodarzy, którzy znów ruszyli na nasz zespół (3:6). Jastrzębianie na sprawą dobrze blokującego Fornala skutecznie odpowiedzieli (5:6). Dwa błędy po stronie Olympiakosu odgwizdane przez sędziego poskutkowały wynikiem 8:8. Niebawem ponownie na czele byli mistrzowie Grecji (9:11, 10:13). Przy stanie 12:15 na placu gry pojawił się Luciano Vicentin, który zmienił Carle’a. Olympiakos znów jednak się rozpędził (12:17). Grekom wychodziło wręcz wszystko, a nasz zespół był mocno przytłumiony. Wynik 15:21 skłonił trenera Médneza do wzięcia kolejnej przerwy na żądanie, ale nie było już to wstanie wybić z rytmu świetnie grających gospodarzy, którzy znów wygrali seta, tym razem do 20.
 
Decydująca część meczu zaczęła się od popsutej zagrywki przez Dragana Travicę. Po nim kolejne serwisy psuli Pajenk i Huber (3:3). Na boisku trwała walka cios za cios (6:6). Blok na Kaczmarku dał pierwsze prowadzenie w secie gospodarze. Szybko stan seta wyrównał Huber. Zespoły zmieniły się stronami przy minimalnej przewadze Olympiakosu. Później znów obserwowaliśmy głównie błędy z pola serwisowego (9:9, 10:10). Walka punkt za punkt trwała do stanu 12:12, niestety potem trzy piłki z rzędu wygrali gospodarze i to oni cieszyli się z końcowego zwycięstwa.
 
MVP meczu wybrany został John Gordon Perrin.
 
 
Skład Jastrzębskiego Węgla: Anton Brehme (13), Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal (14), Norbert Huber (12), Łukasz Kaczmarek (7), Timothée Carle (12), Jakub Popiwczak (libero) - Juan Ingacio Finoli, Arkadiusz Żakieta, Luciano Vicentin (1), Jakub Jurczyk (libero), Mateusz Kufka
 
Skład Olympiakosu Pireus: Alen Pajenk (6), Aleksandar Atanasijević (17), Rafail Koumentakis (2), Nemanja Masulović (10), Dragan Travica (1), John Gordon Perrin (25), Dimitros Tziavras (libero) - Mateo Hasballa, Anestis Dalakouras (13), Nikos Zoupani
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'