07-10-2017

PORAŻKA Z GARBARNIĄ KRAKÓW

W rozegranym dzisiaj meczu XII kolejki rozgrywek piłkarskiej II ligi GKS 1962 Jastrzębie przegrał na Stadionie Miejskim z Garbarnią Kraków.
To druga porażka podopiecznych Jarosława Skrobacza w tym sezonie i pierwsza na własnym boisku.


Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy fatalnie. Już w 2. minucie Karol Kostrubała precyzyjnym uderzeniem głową wyprowadził Garbarnię na prowadzenie. Kilkadziesiąt sekund później do remisu mógł doprowadzić Oskar Mazurkiewicz, lecz jego strzał świetnie obronił Aleksander Kozioł. Nasi zawodnicy nie podłamali się po stracie bramki i konstruowali niezłe akcje, które przyniosły skutek w 19. minucie. Po świetnej kontrze Farid Ali zacentrował w punkt do Daniela Szczepana, który pewnym strzałem głową doprowadził do remisu. Goście również grali nieźle w tej części gry i w 32. minucie było bardzo groźnie po strzale z dystansu Patryka Serafina,  który z najwyższym trudem Grzegorz Drazik sparował na rzut rożny. W 38. minucie gospodarze mogli przeprowadzić zabójczą akcję po przejęciu piłki w środku pola, po którym wyszli z akcją trzech na jednego, ale Marcin Ruda zagrał zbyt mocno do Szczepana i Kozioł zdołał ubiec naszego napastnika.

Po rozpoczęciu drugiej połowy to nasz zespół jako pierwszy stworzył zagrożenie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Farid Ali, piłkę strącił Kamil Jadach, ale ta trafiła w boczną siatkę. Goście odpowiedzieli po kilkudziesięciu sekundach najlepiej jak mogli i po centrze z rzutu wolnego Dariusz Łukasik z metra głową wpakował piłkę do bramki. Po zdobytej bramce krakowianie zaczęli mądrze się bronić, oddając inicjatywę piłkarzom GKS-u. Zagrożenie bramki Kozioła piłkarze Jarosława Skrobacza stwarzali głównie po uderzeniach z dystansu, jednak wynik pozostawał cały czas bez zmian. W ostatnich minutach miejscowi zagrali nawet na czterech napastników, ale to nie był najlepszy dzień naszej drużyny. Ostatecznie Garbarnia wywozi z Jastrzębia-Zdroju trzy punkty, a jastrzębianie notują pierwszą porażkę w tym sezonie na własnym terenie.


Bramki: Daniel Szczepan (19) - Karol Kostrubała (2), Dariusz Łukasik (53)


GKS 1962 Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Piotr Pacholski, Kamil Szymura, Dominik Kulawiak, Bartosz Semeniuk (79. Tomasz Dzida), Marcin Ruda (59. Wojciech Caniboł), Damian Tront, Farid Ali (74. Dominik Szczęch), Kamil Jadach, Daniel Szczepan (70. Kamil Adamek)

Skład Garbarnii Kraków: Aleksander Kozioł - Michał Mistrzyk, Arkadiusz Garzeł, Krzysztof Kalemba (46. Dariusz Łukasik), Damian Nieśmiałowski - Michał Kitliński (70. Serhij Krykun), Łukasz Pietras, Karol Kostrubała, Patryk Serafin, Szymon Kiebzak (8. Filip Wójcik) - Marcin Siedlarz (46. Mateusz Ciesielski)


Wypowiedzi pomeczowe:

Mirosław Hajdo (Garbarnia Kraków): Na pewno przyjechaliśmy na bardzo ciężki teren. Wyniki GKS-u w lidze i na własnym terenie robią bardzo duże wrażenie i wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudny mecz. Spotkanie bardzo dobrze nam się ułożyło, strzeliliśmy szybko bramkę, stworzyliśmy później 2-3 zagrożenia pod bramką przeciwnika. GKS wyrównał, ale po przerwie po stałym fragmencie gry dopisało nam szczęście i zdobyliśmy drugiego gola. Mogliśmy w drugiej połowie lepiej wykończyć kontry, z którymi wychodziliśmy. Od połowy drugiej połowy Jastrzębie uzyskało przewagę optyczną, stwarzając sobie jedną czy dwie fajne sytuacje, ale na szczęście z tego wybrnęliśmy. Na pewno się cieszymy, ale myślę, że remis również by nikogo nie krzywdził.

Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Gratuluję gościom zwycięstwa. My zagraliśmy dzisiaj słabszy mecz. Było w naszej grze za dużo przestojów, za co miałem w przerwie do zawodników pretensje. Wyjaśniliśmy sobie parę spraw i myśleliśmy, że na drugą połowę wyjdziemy bardziej skoncentrowani. Niestety po raz drugi straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Wtedy powietrze zeszło z nas na 10-15 minut. Przychodzi nam przełknąć gorycz porażki, ale z drugiej strony cały czas powtarzamy, że ta liga jest tak wyrównana, że drużyny, które są nawet na dole tabeli potrafią punktować i wygrywać. W każdym meczu będzie o punkty ciężko, trzeba je po prostu wywalczyć, a niekiedy wydrzeć przeciwnikowi z gardła. Dzisiaj nam czegoś zabrakło i niestety przegraliśmy.


Źródło: www.gksjastrzebie.com

Autor:

SRiWR 'OLZA'